Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2012-06-13 01:00:54

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Pomoc po gwałcie

nie Twoja wina ale Twoja współodpowiedzialność za swoje życie. Czasem jest w nas coś co nas popycha do cierpienia, najczęściej poczucie winy za przeszłość za krzywsy wyrządzone innym. Nie znasz swoich czynów bo zostały wymazane przez ponowne narodziny a tak sie składa że podświadomie pamiętamy wszystko od początku stworzenia biliony lat temu.


fuck it.

Offline

 

#22 2012-06-13 08:11:45

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Tylko mi nie mow ze usilowalam kogos zgwalcic w poprzednich zywotach, choc cholera wie...wszystko mozliwe. Ale masz racje, przenosimy traumatyczne doswiadczenia, w postaci irracjonalnych lekow. Nie lubie ognia, podziwiam jego piekno, ale z dystansu. Mam lek glebokiej wody, nie wiem czy powodowany tym moim tonieciem w dziecinstwie czy to siega glebiej. Ale dlaczego nawet pradu sie boje wkrecajac zarowke? No madralo? A wracajac do tematu- to co stalo sie w obecnym zyciu trzeba  odrobic takze w terazniejszosci. Zeby moc zyc. Mnie tamta chwila zatrzymala w czasie na wiele lat. Zylam a jakby mnie nie bylo. Dlatego mowie ze nie warto udawac ze to sie nie stalo, ze nie boli...brak bolu to martwica, wiec Codenko- dobrze ze go czujesz. Teraz musisz wiedziec co go powoduje?

 

#23 2012-06-13 09:01:52

Codenka
adept
Zarejestrowany: 2012-05-29
Posty: 31

Re: Pomoc po gwałcie

Nie wiem... każda rozmowa na ten temat powoduje taki strach, łzy... ale widok niego nie...
Ale przerażające jest dla innych to co dzieje się ze mną... jak napad padaczki... nie da się mnie wtedy dotknąć bo krzycze, gryze, drapie... boję się... A przy moim chłopaku czuje się przecież bezpiecznie... ale jak zaczynamy ten temat to jest po mnie...

Offline

 

#24 2012-06-13 09:11:14

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Ja bym jednak prosił nie wkręcać w temat swoich prywatnych wierzeń i tłumaczenia komuś np, że został zgwałcony, bo przed poprzednia reinkarnacją on był np gwałcicielem. Może się wydac to dziwne, ale są osoby, które mają to głeboko w ( )( ) i wierzą w zupełnie co innego.

A przy moim chłopaku czuje się przecież bezpiecznie... ale jak zaczynamy ten temat to jest po mnie...

Nie możesz zaczynać tematu. Musisz go zacząć, przejść i skończyć. Nie da się dotrzeć do jakiegoś celu wychodząc tylko za próg, trzeba ten cel osiągnąć. Krzyczysz, gryziesz, drapiesz, kopiesz, to bardzo dobrze, rób to a ktoś bliski ma Cię złapać i mocno przytulić, aż zaczniesz tylko płakać, płakać aż poczujesz, że jest Ci w końcu lżej, aż będziesz mogła zacząć o tym powiedzieć do końca.

Offline

 

#25 2012-06-13 09:24:01

Andra
Gość

Re: Pomoc po gwałcie

Caly, to byla dygresja. Przepraszam.
Do tego co powiedziales- wazne zeby to wydobyc z siebie. Powiedziec glosno, bo jak sadze samym mysleniem nic sie nie zwojuje. Codenko, ale choc juz potrafisz o tym mowic- i to dobrze. Tak jak mowi Caly- klnij, bluzgaj, kop i krzycz. Nie zgadzaj sie na bycie ofiara. Jestes czlowiekiem a nie przedmiotem ktory to bydle usiluje wziac jak swoj. Wykrzycz to glosno, to Ty masz to zrozumiec.... wykrzycz gniew, sprzeciw

 

#26 2012-06-13 09:31:01

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Pisałem do Ja?!, szanuje w to co wierzy, ale niech sobie te wierzenia czasem zachowa dla siebie, szczególnie, że nie każdy na forum wierzy w reinkarnacje, karmę i całą resztę z tym związaną img/smilies/wink

Offline

 

#27 2012-06-13 14:47:01

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Pomoc po gwałcie

tonie ma nic wspólnego z wiąrą, pisałem to co czasem opowiadają ludzie w sesji.


fuck it.

Offline

 

#28 2012-06-13 15:05:02

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Tak czy siak, proszę abyś nie pisał o tym, że ofiara w tym konkretnym przypadku w jakis sposób przyczyniła się do całego zdarzenia w swoim poprzednim wcieleniu. Wystarczy, że w obecnym wcieleniu nasze sądownictwo w wielu przypadkach bardziej dba o sprawcę niż o ofiarę.

Jeżeli autorka tematu będzie jednak chciała czytać jak to przed reinkarnacja swoją do tego sie przyczyniła to proszę o wyraźną prośbę, wtedy będe ignorował w tym temacie dalesze posty w klimatach reinkarnejszyn img/smilies/smile

Offline

 

#29 2012-06-13 23:01:52

Ja?!
kreatorus moderatorus
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8318

Re: Pomoc po gwałcie

to są Twoje insynuacje !

Ostatnio edytowany przez Ja?! (2012-06-13 23:03:36)


fuck it.

Offline

 

#30 2012-06-14 08:37:33

caly
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-09-22
Posty: 1102

Re: Pomoc po gwałcie

Ja?! napisał(a):

to są Twoje insynuacje !

A to Twoje posty:

Ja?! napisał(a):

czasem robie sesje w stylu regresingu - przynajmniej można sie dowiedzieć jakie były przyczyny i intencje że dane zdarzenie zaistniało.

Ja?! napisał(a):

nie Twoja wina ale Twoja współodpowiedzialność za swoje życie. Czasem jest w nas coś co nas popycha do cierpienia, najczęściej poczucie winy za przeszłość za krzywsy wyrządzone innym. Nie znasz swoich czynów bo zostały wymazane przez ponowne narodziny a tak sie składa że podświadomie pamiętamy wszystko od początku stworzenia biliony lat temu.

To jest mój ostatni post w tym wątku jeżeli chodzi o Ciebie. Każdy nastepny Twój w klimacie jak wyżej* i każdy nie na temat będzie usuwany bez uprzedzenia.

* jak autorka bedzie chciała jednak czytac o tym jak sama sie przyczyniła do tego co zaszło, to jak pisałem wczesniej, info do mnie i się zamykam

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo