Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#101 2012-06-17 23:14:50

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

O, a musi? Ok, sprobujmy, dobrze nam sie rozmawialo przez chwile. Wiec co z tym magnesem? Plus i minus sa przeciwstawne czy zbiezne?
Co uwazam za goloslowne? Stwierdzenia ze rozmowca jest kims tam lub jakis tam. Masz dowody na to co mowisz o kims- wiec je przedstaw, jesli Twoje wnioski plyna z Twoich subiektywnych osadow, lepiej nie mieszac tego do rozmowy, nie sadzisz? Wiesz, na zasadzie- mozesz uznac mnie za kretynke, ewentualnie sie zdziwie:) i zapytam dlaczego tak sadzisz. Ale jezeli nie bedziesz potrafil tego uzasadnic, nie zdziw sie jezeli odpowiem Ci tym samym. Swoj swojego rozpozna zawsze. Dobra, wracamy do tematu, to znacznie ciekawsze:p

 

#102 2012-06-17 23:18:05

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Civiku...a bo ja wiem.... Celem mienia dziatek...img/smilies/big_smile?

 

#103 2012-06-18 06:19:08

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Andra napisał(a):

Ale miesci sie w jego ramach. Dialogi nie tylko religijne.

Ale w odniesieniu do prawd religijnych...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#104 2012-06-18 06:31:07

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

civilmonk napisał(a):

Pierwsze sa emocje a nie zrozumienie. Te emocje przeciekaja w Twoich wypowiedziach i wiele osob - co symptomatycze - poza Toba, je widzi.

A skąd wniosek, że ja nie widzę? img/smilies/smile Zapomniałeś, co Ci kiedyś tam napisałam, że za każdym naszym słowem i myślą one się kryją? I że to one są 'u podstawy' naszego życia? Bo kształtują naszą Istotę: uczucie?...

Dlaczego dziwisz się, że bronię się przed zalewem negatywności w słowach jatajoty? Że nie chcę ulec jego manipulacji? Po co mi takie doświadczenie w dyskusji? Negatywności jest dość w życiu, nie muszę sobie dokładać jeszcze w formie, która ma służyć rozwojowi, a nie budowaniu negatywności. Ja gram fair i miło by było, gdyby moi rozmówcy zachowywali się tak samo. Jak manipulują, żeby wykazać swoje racje, to ja im dziękuję, nie jestem zainteresowana. I nie widzę w tym nic negatywnego, to 'zdrowa' asertywność, na którą mnie stać. Mam prawo wybrać, co mi odpowiada,  co nie, nie sądzisz?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#105 2012-06-18 06:53:00

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Lidka, a religia jest czescia zycia:).
A co uwazasz za manipulacje, czy ,,wykazywanie swoich racji"? Popatrz- Ty masz swoj poglad na cos tam, ja swoj. Rozmawiamy nie po to aby zmienic poglad rozmowcy, a moze raczej aby doszukac sie punktow stycznych. I Twoj i moj opieraja sie na jakichs podstawach, wiec mowimy o tym. Ale oba dotycza tego samego, wiec przez porownanie, uwidocznienie roznic mamy szanse dotrzec to tego o czym rozmawiamy, skracajac dystans.  Gdzie tu manipulacja?

 

#106 2012-06-18 07:19:57

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Lidka napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Pierwsze sa emocje a nie zrozumienie. Te emocje przeciekaja w Twoich wypowiedziach i wiele osob - co symptomatycze - poza Toba, je widzi.

A skąd wniosek, że ja nie widzę? img/smilies/smile Zapomniałeś, co Ci kiedyś tam napisałam, że za każdym naszym słowem i myślą one się kryją? I że to one są 'u podstawy' naszego życia? Bo kształtują naszą Istotę: uczucie?...

Dlaczego dziwisz się, że bronię się przed zalewem negatywności w słowach jatajoty? Że nie chcę ulec jego manipulacji? Po co mi takie doświadczenie w dyskusji? Negatywności jest dość w życiu, nie muszę sobie dokładać jeszcze w formie, która ma służyć rozwojowi, a nie budowaniu negatywności. Ja gram fair i miło by było, gdyby moi rozmówcy zachowywali się tak samo. Jak manipulują, żeby wykazać swoje racje, to ja im dziękuję, nie jestem zainteresowana. I nie widzę w tym nic negatywnego, to 'zdrowa' asertywność, na którą mnie stać. Mam prawo wybrać, co mi odpowiada,  co nie, nie sądzisz?

Hm.

Soen Sa Nim. Moj swietej pamieci mistrz zen, nauczal iz w zyciu trzeba miec fundament niczyn skala oraz spojrzenie wiotkie jak trzcina na wietrze.

Jak Ciebie czytam to brakuje mi stabilnosci w fundamentach przez co usztywniasz oglad by to kompensowac :-)

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#107 2012-06-18 08:23:59

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Hmmm.. Bo ja nie jestem Mistrzem. Ja jestem 'zwykłym człowiekiem' w 'drodze do'. Używam takich środków, dzięki którym moja podstawa się jednak nie chwieje. Nabieram świadomości życia w moim tempie, dzięki niej stwarzam coraz pełniejszą akceptację. Bywa, że blokuję się na niechciane, bywa, że odpieram, jak tu. I jedno, i drugie jest 'środkiem do celu', nie celem.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#108 2012-06-18 08:26:33

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Andra napisał(a):

Lidka, a religia jest czescia zycia:).
A co uwazasz za manipulacje, czy ,,wykazywanie swoich racji"? Popatrz- Ty masz swoj poglad na cos tam, ja swoj. Rozmawiamy nie po to aby zmienic poglad rozmowcy, a moze raczej aby doszukac sie punktow stycznych. I Twoj i moj opieraja sie na jakichs podstawach, wiec mowimy o tym. Ale oba dotycza tego samego, wiec przez porownanie, uwidocznienie roznic mamy szanse dotrzec to tego o czym rozmawiamy, skracajac dystans.  Gdzie tu manipulacja?

Mówiąc o manipulacji, miałam na myśli jotajotę i jego sposób dyskusji.

A my już powiedziałyśmy sobie wystarczająco, żeby jednak się orientować w punkcie widzenia drugiej osoby.

Religia jak najbardziej jest częścią życia, zatem mimo wszystko poproszę o odnośnik religijny dyskutowanych problemów.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#109 2012-06-18 08:49:46

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Hej hej, a mnie nie przypisywalas prob manipulacji? A ja w dalszym ciagu za Boga nie wiem kim mialabym, w jaki sposob i po co? Manipulacja - mam wrazenie ma na celu osiagniecie pozadanego efektu, wiec jesli przystepuje do rozmowy nie wiedzac dokad ona doprowadzi, jak moge manipulowac nia lub rozmowca? Nie rozumiem tego.   A to o czym mowimy jest na temat Lidko, w koncu religie takze do jakiegos stopnia manipuluja ludzmi. Zycie dzieje sie w przestrzeni pomiedzy ludzmi, prawda?

 

#110 2012-06-18 08:51:24

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Lidka napisał(a):

Hmmm.. Bo ja nie jestem Mistrzem. Ja jestem 'zwykłym człowiekiem' w 'drodze do'. Używam takich środków, dzięki którym moja podstawa się jednak nie chwieje. Nabieram świadomości życia w moim tempie, dzięki niej stwarzam coraz pełniejszą akceptację. Bywa, że blokuję się na niechciane, bywa, że odpieram, jak tu. I jedno, i drugie jest 'środkiem do celu', nie celem.

Dwie kwestie: asekuracja i mus. Jesli te dwie postawy przeplataja sie warto przyjzec sie skad sa.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#111 2012-06-18 10:38:53

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Z mojej własnej Istoty img/smilies/wink.

'Mus' jest w nas 'wpisany' (pod pojęciem 'mus' rozumiem 'powinność' rozwoju). Asekuracja to jedno z narzędzi wybrane przez mnie w 'drodze do', czyli na drodze rozwoju.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#112 2012-06-18 10:49:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Andra napisał(a):

Hej hej, a mnie nie przypisywalas prob manipulacji? A ja w dalszym ciagu za Boga nie wiem kim mialabym, w jaki sposob i po co? Manipulacja - mam wrazenie ma na celu osiagniecie pozadanego efektu, wiec jesli przystepuje do rozmowy nie wiedzac dokad ona doprowadzi, jak moge manipulowac nia lub rozmowca? Nie rozumiem tego.   A to o czym mowimy jest na temat Lidko, w koncu religie takze do jakiegos stopnia manipuluja ludzmi. Zycie dzieje sie w przestrzeni pomiedzy ludzmi, prawda?

Przypisywałam, nieświadomą. Nie działasz, jak jotajota, nie przygotowujesz żadnej taktyki, żeby osiągnąć zamierzony cel. Swoimi pytaniami w kółko na ten sam temat i w kółko takimi samymi (bez czytania albo rozumienia moich odpowiedzi, że o zapamiętywaniu nawet nie wspomnę) manipulujesz ludźmi tak, żeby w końcu zaczęli odpowiadać na Twój sposób, taki, jak Ty uważasz za 'słuszny'.

Ale cokolwiek Ty myślisz, czymkolwiek jesteś uwarunkowana, zachowujesz w tym szczerość.

Nieświadomość manipulacji nie jest wielkim problemem. Problemem jest świadoma manipulacja, jaką zastosował jotajota, ze szczerością i z uczciwością ona nie ma nic wspólnego. I dlatego postanowiłam zastopować takie zachowanie.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#113 2012-06-18 11:24:57

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Lidko, w porzadku, przyjrze sie temu. Tylko skoro jak twierdzisz,,bez rozumienia Twoich odpowiedzi"- jak moge je zrozumiec  nie pytajac o to Ciebie?  Umozliwiasz to zrozumienie Ciebie odpowiadajac w sposob zrozumialy dla odbiorcy Twoich slow. Nie chodzi o wymuszanie zmiany Twoich pogladow a o dostosowanie Twego poziomu do poziomu rozmowcy. Wiesz, dla  matematyka wiele rzeczy jest jasnych i oczywistych, on wie. Tylko jaki komu z tego pozytek jezeli nie potrafi przekazac swojej wiedzy tym ktorzy dopiero ucza sie tabliczki mnozenia. Ja mialam takiego w ogolniaku. Wiedze mial kolosalna. I jeszcze prosil zeby mu mowic jesli czegos sie nie rozumie...po czym wszelkie proby kwitowal: pajacujesz kotku:) albo pytaniem: w ktorym miejscu nie rozumiesz i czego? Wszystkiego, od poczatku do konca...eee, pajacujesz kotku. Przestalismy pytac, grajac w statki ma matmie, a on tokowal sobie a bogom...a wiedze mial niewatpliwie.  Rozumiesz teraz czemu zadaje tyle pytan?  Ja nie jestem w stanie myslec tak jak Ty ani odwrotnie, wiec zeby sie zrozumiec, musimy dostosowac nasz sposob rozmowy- nie ja Twoj czy Ty moj, a wspolnie, kazda z nas swoj - do siebie. Zeby sie porozumiec. Tylko tyle Lidko, ani by mi do glowy wpadlo zmieniac czyjekolwiek poglady, wedle siebie. Po co, na co? Kazdy mysli za siebie, ale rozmawiamy ze soba, wiec dobrze jest sie rozumiec przy  tym zeby nie mowic a rozmawiac. Jesli Cie kiedykolwiek urazilam- przepraszam, nie robilam tego celowo. Kazdego z nas czasem ponosza slowa. Ale to tylko slowa...

 

#114 2012-06-18 13:04:37

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Andra, nikt nie jest w stanie mnie urazić, bo to ja decyduję o tym, czy chcę się czuc urażona czy nie... img/smilies/smile

I doskonale rozumiem ideę pytań, jak człowiek chce zrozumieć, bez tego ani rusz. Ale!

Ty zadawałaś pytanie, ja odpowiadałam, Ty nie czytałaś, bo za długie (albo 'płaskie', 'bez głębi', różnie to bywało), po czym ja tłumaczyłam jeszcze raz, krócej, Ty się nie zgadzałaś, bo Twoim zdaniem to jest inaczej, ja się zamykałam, a potem zadawałaś to samo pytanie jeszcze kilkakrotnie z pretensjami, że nie odpowiadam... To jak, przepraszam, mam to rozumieć? Rozumiem tak, jak czuję i prosto z mostu Ci mówię: oczekiwałaś zupełnie innej odpowiedzi, takiej, jaką Ty masz na ten temat...

Mało tego, mija pół roku, a Ty powracasz i 'szopka' się powtarza: pytasz, ja odpowiadam, Ty nie czytasz albo się nie zgadzasz i dalej pytasz o to samo...

Najmocniej Cię przepraszam, ta 'gra' ma swój koniec. Może nie jestem odpowiednią osobą, która udzieli Ci takich odpowiedzi, jakich oczekujesz.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#115 2012-06-18 13:57:16

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Hmmm. Po kolei, zacznijmy od powtarzajacych sie pytan: mam wrazenie ze zalozylas odgornie ze w ten sposob probuje znalezc jakis slaby punkt w Twoich pogladach, ukierunkowujac rozmowe na pozycje obrony przed wyimaginowanym atakiem. Przyznaje ze dlugasne wywody bedace interpretacja nuza mnie i czasem czesc przelatuje wzrokiem. Czesto takze powracam do nich pozniej. Jakbym nie czytala nie mialabym podstawy do zadawania pytan. A pytam Lidka o to czego nie rozumiem. Wiec dociekam dlaczego widzac to samo i mowiac o tym samym- tak roznie to postrzegamy. To taki lancuszek myslowy przyczyn i skutkow. A draze ogniwo po ogniwie do zrodla, stamtad rozpoczyna sie juz interpretacja ktora probuje zrozumiec. Tylko tyle Lidka, nie podwazam Twojego rozumienia, raczej szukam jakiejs wspolnej czastki. Aha, jeszcze to plaskie i glebokie. W ten sposob odbieram swiat, ludzi, slowa, to jakas wada wrodzona, widze obrazami, mysle obrazami. Pewnie cos mi sie w mozgu niedorozwinelo. Wiec  slowa plynace z serca, niosace prawde- widza jako poruszajace sie przestrzenne swiatlo. Te ktore ludzki umysl przetransformowal w swoje ich rozumienie- wiec slowa bedace rozumieniem, bardzo subiektywnym ubraniem tej prawdy- przepuszczaja mniej swiatla, sa blizej powierzchni. Tak to postrzegam Lidka, to moja wina? Niepotrzebnie o tym mowilam, to mam sobie za zle, pewnie jakos mnie sprowokowalas...to potrafisz jak nikt.img/smilies/smile. Ale fakt- mam to sobie za zle. I mam nauczke.  Widzisz, nie prosciej sobie wyjasnic to i owo zamiast wypatrywac ataku tam gdzie nikt nie atakuje? A nawet jezeli ktos cos nam powie niekoniecznie po naszej mysli...sama wiesz jak mnie szczypal taki jeden tu:). Nie bylo w tym ego, wiec zamiast wyklocac sie, zamykalam dziob przygladajac sie uwaznie sobie. Najczesciej mial racje, tak jakos jest ze najtrudniej dojrzec  siebie...nawet widzac swoje odbicie w innych, wolimy udawac ze to nie my a inni sa  tacy jak my. A jak my to i oni....

 

#116 2012-06-18 14:00:51

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Rozumiem. To może poszukaj kogoś innego do porozmawiania i zadawania pytań, w końcu jakie to ma znaczenie, któż to taki, jesteśmy 'jedno', czyż nie?

(nie uciekam od odpowiedzi i nie ma żadnych luk do ukrycia, nie czuję potrzeby rozmawiania z Tobą, po prostu, przecież możesz się przeglądać w kimś innym, prawda?)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#117 2012-06-18 16:32:10

Andra
Gość

Re: DIALOGI RELIGIJNO-NIE RELIGIJNE O ŻYCIU I BOGU

Tak, rozmawiamy z tymi ktorzy chca rozmawiac z nami, i z tymi z ktorymi my chcemy rozmawiac.... Nikt nikogo na sile do rozmowy nie zmusza przeciez.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo