Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#141 2012-11-19 19:50:12

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

a) Bo siedząć w bańce zwanej ciałem, nie masz kontaktu który byłby jednoznacznie potwierdzalny z inna bańką ...Wiec to tylko TWOJE
odczucia Twoje zmysły i Twoje wrażenie ze kto cie słucha ,widzi i kocha...Siedzisz w tej swojej bańce i wyobrazasz sobie ze wszyscy sie kochaja ...ale akurat trwa wojna w Strefie Gazy i gina ludzie..
b) Mogę pod warunkiem że : rozumie mnie i mój jezyk ,ze nie bierze moich gestów za obrazliwe lub śmieszne, ze nie mysli ze mam parkinsona lub sie wygłupiam a oprócz tego nie jest poprostu obojetny
c) taaaa...a znasz jakiś proces który przebiega bez zmian..??? Nawet gotowanie zupy ma zmienne....Wiec nie wiesz co bedzie za chwilę
i nie masz pojecia do czego prowadzisz swoj proces...Masz tylko pobożne życzenia by tak było...
d ) albo Twoje A jest nielogiczne albo D...Wiec potwierdzasz tylko moja teze ze nie mamy dostepu ani do uczuc ani wrazen innych ludzi
Wiec zyjemy w swiecie SWOICH wyobrazen o innych ludziach, nie wiedzac jak bardzo mozemy sie mylic
e) To gwoli eksperymentu porozum sie z chinczykiem...Nawet znając jezyk i tak sie z nim nie porozumiesz bo symbole ( biały jest symbolem śmierci i załoby ),zwyczje, uczucia maja tam inna skale niz twoje otoczenie ,ktore az do znudzenia powtarza ten sam taniec gestów i usmiechów z gruntu schematycznych..Wiec to co usiłujesz tu mówic moze dotyczyc tylko i wyłacznie osiedlowej piaskownicy...pod warunkiem ze kos nie sypnie ci piaskiem w oczy w trakcie twojej przemowy o miłości..


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#142 2012-11-20 06:49:37

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

No, nareszcie odnosisz się do moich wypowiedzi, super! img/smilies/smile

egoista99 napisał(a):

a) Bo siedząć w bańce zwanej ciałem, nie masz kontaktu który byłby jednoznacznie potwierdzalny z inna bańką ...Wiec to tylko TWOJE
odczucia Twoje zmysły i Twoje wrażenie ze kto cie słucha ,widzi i kocha...Siedzisz w tej swojej bańce i wyobrazasz sobie ze wszyscy sie kochaja ...ale akurat trwa wojna w Strefie Gazy i gina ludzie..

Tak! To teraz tylko wystarczy ZAAKCEPTOWAĆ ten fakt i wyciągnąć wnioski.

egoista99 napisał(a):

b) Mogę pod warunkiem że : rozumie mnie i mój jezyk ,ze nie bierze moich gestów za obrazliwe lub śmieszne, ze nie mysli ze mam parkinsona lub sie wygłupiam a oprócz tego nie jest poprostu obojetny

Jak sobie tak naprawdę uświadomisz fakt, że jesteś odpowiedzialny tylko za SWOJE uczucia, przestaniesz mieć oczekiwania (a wraz z nimi wątpliwości). Bo to działa względem KAŻDEGO człowieka: Ty jesteś ucieleśnieniem TWOICH uczuć i tylko za nie bierzesz odpowiedzialność, natomiast osoba, której przekazujesz je, jest odpowiedzialna za SWOJE uczucia. Inaczej mówiąc i dość brutalnie - to JEJ problem, jak Ciebie zechce zinterpretować.

Zasada jest prosta: oczekiwania są wyrazem uwarunkowania. Jeśli kochasz w sposób uwarunkowany (negatywny, nie w sensie 'zły'), oddalasz się od tego, co zwiemy szczęściem. I na odwrót. 'Psujesz' ten pozytywny odbiór przez drugą osobę.

Jeśli nauczysz się 'odwarunkowywać swoje uczucia (nie mieć oczekiwań) - będzie na odwrót, przybliżysz się do szczęścia, szczęście dasz innym. Bo innym możesz dać tylko to, co w sobie masz, nie możesz im dać tego, czego nie masz, prawda? Więc jak masz tylko uczucia uwarunkowane (negatywne), to i dajesz to ludziom i otrzymujesz to samo w zamian.

Wniosek: chcesz zmian na 'lepsze'? To zaprowadź je w SOBIE, a wtedy "zewnętrze' je odwzajemni.

Oczekiwania zawsze zostaną odwzajemnione oczekiwaniami.

egoista99 napisał(a):

c) taaaa...a znasz jakiś proces który przebiega bez zmian..??? Nawet gotowanie zupy ma zmienne....Wiec nie wiesz co bedzie za chwilę
i nie masz pojecia do czego prowadzisz swoj proces...Masz tylko pobożne życzenia by tak było...

Nie i to jest właśnie piękne, że nie ma NIC stałego, wszystko jest zmienne i w każdej chwili my sami możemy coś zmienić, jak uświadomimy sobie to i owo.

To bez najmniejszego znaczenia, do czego, dokładnie, dąży PROCES, znaczenie ma to, że jestem Jego cząstką i że mogę AKTYWNIE na cały PROCES wpływać. Że potrafię zrozumieć co nieco i ZAAKCEPTOWAĆ. Tu i teraz.

egoista99 napisał(a):

d ) albo Twoje A jest nielogiczne albo D...Wiec potwierdzasz tylko moja teze ze nie mamy dostepu ani do uczuc ani wrazen innych ludzi
Wiec zyjemy w swiecie SWOICH wyobrazen o innych ludziach, nie wiedzac jak bardzo mozemy sie mylic

Trafiłeś w samo sedno img/smilies/smile. Jak sobie to teraz uświadomisz i zaakceptujesz, przestaniesz innych osądzać, staniesz się bardziej pozytywny i skupisz się na tym, na co MASZ wpływ. Wszelkie zmiany, jakie W SOBIE w prowadzisz, przeniesiesz na innych i ŻYCIE Ci odwzajemni Twoją zmianę. Czyli da Ci to, co sam dla innych masz i co im dajesz.

(nie na darmo ludzie wysnuli wniosek, że jak chcesz od ludzi życzliwości - sam najpierw musisz być życzliwy, chcesz wyrozumiałości - sam musisz być wyrozumiały, sprawiedliwości - sam najpierw musisz być sprawiedliwy itd; to wniosek na bazie obserwacji życia, tego planu materialnego, czyli na bazie efektów tego, co najpierw zachodzi w sferze duchowej i co ja usiłuję Ci wytłumaczyć)


egoista99 napisał(a):

e) To gwoli eksperymentu porozum sie z chinczykiem...Nawet znając jezyk i tak sie z nim nie porozumiesz bo symbole ( biały jest symbolem śmierci i załoby ),zwyczje, uczucia maja tam inna skale niz twoje otoczenie ,ktore az do znudzenia powtarza ten sam taniec gestów i usmiechów z gruntu schematycznych..Wiec to co usiłujesz tu mówic moze dotyczyc tylko i wyłacznie osiedlowej piaskownicy...pod warunkiem ze kos nie sypnie ci piaskiem w oczy w trakcie twojej przemowy o miłości..

Gdybym w planach miała Chińczyka, urodziłabym się w Chinach. Ale nie mam! Więc i tak liczy się tylko to, co wokół mnie TUTAJ.

(nota bene, ja w planach miałam Francję, więc ŻYCIE zadbało, żebym od dzieciństwa miała w sobie pasję do francuskiego i to wbrew modzie i możliwościom z mojego dzieciństwa; plan zaczął się realizować dopiero od 2005 roku, czyli po wielu, wielu latach)

Egoisto, to, co materialne, te wszystkie sytuacje, które sobie tworzymy, to tylko OKOLICZNOŚCI, dzięki którym kształtujemy swojego ducha. Każdy w swoim własnym aspekcie. Więc nie ma potrzeby doświadczać wszystkiego, tego, czego my nie doświadczymy, doświadczają inni ludzie. Po powrocie do sfery duchowej to wszystko się 'wyrówna', bo, tak prawdę powiedziawszy, wszyscy jesteśmy JEDNYM. Uwarunkowanie byciem człowiekiem (formą materialną) narzuca postrzeganie tej Jedności 'osobno' (dzięki temu można rozróżniać i ewoluować).

(na pewno znasz działanie hologramu i wiesz, że każda zmiana w jednym elemencie, odbija się w każdym innym; jako ludzie nie postrzegamy tego)

Ale nawet jeśli postrzegam wszystko 'osobno' i nie znam języka chińskiego, zauważ, wyczuję UCZUCIA Chińczyka. Będę wiedziała, czy są pozytywne, czy negatywne.

Na zakończenie: wiesz sporo. Ale sama wiedza nic nie znaczy. Wartość nada jej dopiero WPROWADZENIE W ŻYCIE. Jeśli chcesz się przekonać, że to, co mówię, w życiu się sprawdza - zastosuj to, obserwując SWOJE WŁASNE uczucia (innych nie możesz), kształtując je swoimi własnymi wyborami. I zobaczysz efekty w życiu.

Oczywiście JEŚLI zechcesz. Bo równie dobrze możesz nie chcieć i wybrać pozostanie po stronie ratio i dalej brnąć w coś, co oddala od Prawdy, a nie zbliża do Niej. Wybór jest Twój i tylko Twój.

(a ja, oczywiście, nie oczekuję od Ciebie niczego, 'ode serca' dzielę się tym, co sama mam w swoim wnętrzu; czy to przyjmiesz, czy nie, mnie nie zrobi różnicy, bo jako osoba świadoma pewnych mechanizmów ŻYCIA i odpowiedzialna za MOJE uczucia, wybieram drogę pozytywną img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#143 2012-11-20 12:51:38

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Hmmm

Jak sobie tak naprawdę uświadomisz fakt, że jesteś odpowiedzialny tylko za SWOJE uczucia, przestaniesz mieć oczekiwania


porównaj to z tym..

Zasada jest prosta: oczekiwania są wyrazem uwarunkowania. Jeśli kochasz w sposób uwarunkowany (negatywny, nie w sensie 'zły'), oddalasz się od tego, co zwiemy szczęściem.

To jakaś kakafonia..ZAprzeczasz sama sobie .Jesli jestem świadomy tylko swoich uczuć i przestaje miec oczekiwania to jak moge czegokolwiek oczekiwac od innych ...??? Jakiejś miłosci czy szczęścia...I jak te uczucia moge dac innym ??
ZDECYDUJ SIE !!

, że nie ma NIC stałego,

TYm bardziej ze sama przyznajesz ze nie mozna oczekiwac by w tym samym czasie dwie rózne bańki miały identyczne w natęzeniu
uczucia ktorych nie moga oczekiwac od innych Patrz pkt 1

albo Twoje A jest nielogiczne albo D...Wiec potwierdzasz tylko moja teze ze nie mamy dostepu ani do uczuc ani wrazen innych ludzi Wiec zyjemy w swiecie SWOICH wyobrazen o innych ludziach, nie wiedzac jak bardzo mozemy sie mylic

Sorry Ale dalej pozostaje przy swoim twierdzeniu ze przedstawiasz bełkotliwy konglomerat życzeń i marzeń oderwany od faktów..

Gdybym w planach miała Chińczyka,

Chińczyk był tylko przenośnią ktorej nie rozumiesz... Chodzi o całkiem INNEGO człowieka ktory nie siedzi z toba w tej samej piaskownicy od dziesiatków lat..
Co zas do stwierdzenia jakie uczucia ma Chińczyk radze popróbowac ...Zobaczysz jak w dalekim blędne sa twoje osady...To ze ktos sie usmiecha i klania tobie nie oznacza ani tego ze cie lubi ,ani tego ze cie powaza ani tego ze cie szanuje...Wrecz odwrotnie...długonose diabły są powszechnie wysmiewane i pogardzane własnie w Chinach..

PS Zbyt długo uprawiam buddyzm bym mógł powaznie traktowac dalsze twoje pouczenia...Niestety to zwykle bleblanie niepoparte ani o
filozofie ani o doświadczenie...ot..takie ...ludzie powinni byc młodzi,piekni ,bogaci i zdrowi...WSZYSCY !!


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#144 2012-11-20 13:00:47

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

PS..Tyle tylko czy młody,piękny i zdrowy lekarz będzie szczęśliwy i bogaty nie mając nic do roboty....???


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#145 2012-11-20 14:15:01

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

To jakaś kakafonia..ZAprzeczasz sama sobie .Jesli jestem świadomy tylko swoich uczuć i przestaje miec oczekiwania to jak moge czegokolwiek oczekiwac od innych ...??? Jakiejś miłosci czy szczęścia...I jak te uczucia moge dac innym ??
ZDECYDUJ SIE !!

Niczemu nie przeczę img/smilies/smile. Właśnie o to chodzi: nauczyć się NIE oczekiwać, dążyć do akceptacji życia w każdym jego wymiarze (temu służy właśnie inkarnacja).

Inaczej mówiąc: wzrost świadomości duchowej przejawia się przechodzeniem od negacji (uwarunkowania) do akceptacji (świadomy wybór drogi 'odwarunkowania' uczuć).

Myślisz, że możesz dawać innym tylko wtedy, kiedy będziesz czegoś oczekiwał w zamian???

Całej reszty nie ma co komentować, ja o chlebie, Ty o niebie, nie rozumiemy się img/smilies/smile.

Na koniec tylko jedno pytanie, ale to raczej do zastanowienia się, niekoniecznie do dyskusji:

Na podstawie jakiego odnośnika Ty twierdzisz, że ja się mylę, błędnie interpretuję itd?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#146 2012-11-20 20:35:59

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

siedząć w bańce zwanej ciałem, nie masz kontaktu który byłby jednoznacznie potwierdzalny z inna bańką ...Wiec to tylko TWOJE
odczucia Twoje zmysły i Twoje wrażenie ze kto cie słucha ,widzi i kocha...
Tak! To teraz tylko wystarczy ZAAKCEPTOWAĆ ten fakt...
Jak sobie tak naprawdę uświadomisz fakt, że jesteś odpowiedzialny tylko za SWOJE uczucia...

To jak to podsumujesz to moze kiedys dojdziesz jednak do wniosku ze filozofowie egzystencjalizmu mieli racje ze nie sposób porozumiec się i zrozumiec innego człowieka bez mozliwości dotarcia do sedna uczuc i jego zmysłó ( tym bardziej ze człowiek ciągle ewouluje zmieniajac sie i swoje postawy...)
Dzisiaj niby potwierdzasz tę tezę ale kilka zdań dalej zaczynasz znowu bajania o tym ze ludzie powinni byc młodzi,szczesliwi i bogaci ..
( tyle tylko jak ma byc szczesliwy i bogaty lekarz wsród ludzi młodych zdrowych i szczesliwych...?? )


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#147 2012-11-20 20:43:56

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

Sam bajasz i bujasz, nie wiadomo gdzie i po co img/smilies/smile A jedyne, co ja mówię, to tylko to, że ludzie mogą być albo bardziej, albo mniej świadomi samego siebie i życia (i ten poziom ich świadomości przekłada się na materialne życie). Zdrowych, młodych i bogatych sam sobie wymyśliłeś. I lekarza wśród nich też img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez Lidka (2012-11-20 20:44:13)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#148 2012-11-21 11:46:38

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Ponawiam..

Tak gwoli podsumowania..
a) nie mozemy udowodnić swoich emocji innym.Usiłujemy innym to przekazac innym ale jestesmy róznie odbierani a to swiadczy o całkowicie innym odbiorze..To tak jakby patrzec w bardzo krzywe zwierciadło....
b) nie mozemy przekazac innym tego co czujemy bo kazdy cos innego odczuwa
c) Ciągle stajemy się ,tworzymy siebie ale to proces ciągły  bez końca ,bo czujemy niedosyt ...wiec trudno mówic ze czymkolwiek jestem bo mogę to okreslic tylko w czasie przeszłym., ze byłem...
d) Nie moge okreslic innych bo są takimi samymi bytami ,których nie da sie zdefiniowac
e) Nie moge sie porozumiec z innym ,gdyz dzieli nas odbiór i pojmowanie naszych emocji ,wrazeń i zmysłow...a w końcu uwarunkowania ktore sami sobie stwarzamy
f) Nie mozemy poznac siebie bo za chwile jesteśmy zupełnie kimś innym, czasami zadziwiając samego siebie

                          THE   END


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#149 2012-11-21 12:22:25

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

Jak dla mnie, nie musiałeś ponawiać, mam dość dobra pamięć.

Tylko chciałabym zrozumieć, do czego dążysz tymi stwierdzeniami. Co ma z nich wynikać?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#150 2012-11-21 20:06:32

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Moze przeczytasz starając sie zrozumiec ...bo oprócz tego co tam napisałem nic wiecej nie chciałem powiedziec..
Moze tak po polsku i łopatologicznie :
kazdy byt jest całkowicie wolnym bytem ,szukajacym ukojenia przed lękiem umierania Szukajacym oparcia w innych bytach których nie potrafi zrozumiec bo nie jest w stanie przekazac im swoich uczuć i doznan zmysłowych.Wszelkie próby kończa się farsą lub totalnym niezrozumieniem.Wszelkie nasze uczucia kończa sie porazkami ...lub naszym zobojętnieniem...Mijamy sie w fazach z innymi ..wiec staramy sie nad nimi zapanowac...bo tak jest łatwiej .Taniec cieni...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#151 2012-11-22 06:02:58

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

Wszelkie nasze uczucia kończa sie porazkami ...lub naszym zobojętnieniem...

Egoisto, to jest tylko TWOJA prawda, nie moja i nie uniwersalna. Tym zdaniem wyrażasz to, że nie znalazłeś W SOBIE, tego, co jest ponad wszystko i co nadaje sens życiu.

Co najmniej 2 razy zacytowałeś pewną buddyjską frazę (Nie wierzcie nikomu...). Ja buddystką nie jestem, ale rozumiem ją i zgadzam się z nią. Wygląda na to, że Ty ja rozumiesz negatywnie, że nie ma nic, w co można wierzyć. Podczas gdy ja dopowiem, że te wszystkie zdania można podsumować jednym: dlatego, że masz W SOBIE punkt odniesienia i tam powinieneś szukać, jeśli chcesz znaleźć sens życia.

No, dobrze, nie ma co tego ciągnąć, nasza rozmowa wygląda jak dwa monologi, cokolwiek zrobię, żeby złapać wspólny język i powiedzieć Ci coś, co doskonale możesz w sobie i znaleźć, i sprawdzić, Ty uciekasz w swoją negatywną 'strefę cieni'.

Skoro tak wybierasz, znaczy jest Ci to potrzebne. Ale pamiętaj (znów możesz to sprawdzić na sobie): idąc w stronę negatywną, idziesz w stronę przeciwną sensowi życia, czyli w stronę bezsensu. Tam nie znajdziesz żadnego punktu odniesienia czy oparcia.

A wszelkie odpowiedzi masz w SOBIE SAMYM. Postaraj się poznać siebie głębiej niż 'powierzchownie' (rozum ludzki jako najwyższa wartość), znajdziesz to, czego teraz nie widzisz.

Wszystkiego najlepszego, egoisto! img/smilies/smile Jesteś sympatyczny facet, nie emanujesz negatywnie wbrew treściom, jakie piszesz i możesz dużo, tak dużo, że nawet sobie tego teraz nie wyobrażasz. Może przyjdzie moment, że obudzisz się z tej 'hipnozy' swoich poglądów wiodących donikąd?...img/smilies/wink. Życzę Ci tego naprawdę od serca.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#152 2012-11-22 18:59:27

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Alez Lidko,masz wolna wolę i mozesz swobodnie głosic teze ze ziemia jest płaska i spoczywa na czterech słoniach ...Nikt ci tego nie zabroni i zawsze bedzie to twoje zdanie i twoja prawda...i nie o wiarę tu chodzi -gdyz wiara to pogląd,ktory przy obecnym stanie wiedzy  nie znajdujacy odbicia w rzeczywistości , lecz  fakty...Gdyz sama przyznajesz ze nie mozesz
nikogo przekonac o swoich uczuciach ani nie jestes w stanie przekazac nikomu tego co doznajesz swoimi zmysłami ...ślepemu co to jest czerwony,głuchemu basowość fragmentu W Grocie Króla Gór Griega...wiec

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

THE END


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#153 2012-11-22 19:15:01

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

PS Lidko dzieki za zyczenia ..ale to co przezyłem jest juz historią..Fakt barwna i bogatą ,ktora mozna by obdzielic kilku ludzi...Wielokrotnie byłem w Azji ,Afryce i kilkakrotnie w Ameryce Pd i USA. To zderzenie z innoscią ludzi nauczyło mnie głębokiej pokory w stosunku do innych ludzi ale tez domagania sie konkretnych argumentów w dyskusji...Nie daję sie zbyc hasłem bo : wiara...Dla mnie człowieka nie wierzacego w Bogów ,wiara jest tylko ucieczka przed lękiem śmierci,samooszukiwaniem się gdyz nie chcemy przyjąc do wiadomości faktu nieodwracalnego przemijania
Pozdrawiam


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#154 2012-11-22 19:15:41

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

PS Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#155 2012-11-22 19:36:15

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

Dzięki za przypomnienie tej frazy buddyjskiej img/smilies/smile

egoista99 napisał(a):

Gdyz sama przyznajesz ze nie mozesz
nikogo przekonac o swoich uczuciach ani nie jestes w stanie przekazac nikomu tego co doznajesz swoimi zmysłami

Coś Cię musiało nieźle zaślepić... img/smilies/big_smile. Oczywiście, że mogę to przekazać. To, co opowiem słowami, ktoś, kto zrozumie, o czym mówię, może na sobie i w sobie sprawdzić. Wtedy przekona się sam i nie będzie musiał nikogo słuchać,  ani nikomu wierzyć.

Podróże - wspaniała sprawa, gratuluję Twoich. Ale gdziekolwiek pojedziesz i jakiekolwiek warunki i kulturę napotkasz, wnętrze ludzi żyjących inaczej niż my jest dokładnie takie samo jak nasze: każdy z nich ma uczucia, dysponuje całą paletą uczuć i emocji od 'minusa' do 'plusa', miłość wszędzie jest miłością, przyjaźń przyjaźnią, a nienawiść nienawiścią itd.

Więc nie w podróżach poznasz siebie samego i nie świat 'zewnętrzny' zawiera wartości uniwersalne. Najbliżej do tego jest każdemu do... samego siebie img/smilies/wink.

(nie na darmo mówi się, że najciemniej pod latarnią img/smilies/wink)

PS. Twoje PS jest piękne, ale mam wrażenie, że to tylko słowa. Bo w Twoich postach nie ma ich praktycznego zastosowania, dajesz wyraz negowania życia w części duchowej, a nie akcpetacji.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#156 2012-11-22 22:48:49

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

Hmmm....czyzbym miał omamy ..?? czy to Ty napisałas 16.11

A udowodnij komuś, że kochasz, lubisz, nienawidzisz, że jesteś zmęczony, że CZUJESZ, iż powinieneś zrobić coś konkretnego itd, czyli cokolwiek, co się CZUJE. Masz rację, nie do udowodnienia. W to się albo wierzy, albo nie. Samego czucia nie udowodnisz.

Wiec mozesz tylko COŚ usilowac przekazac ...ale jak i co zostanie odebrane...to juz kwestia " w jakim stanie jest głuchy telefon"
Co zas sie tyczy podrózy...ucza pokory gdyz swiat jest tak inny od tego co " u nas" ,ze nawet zwykły breakfast w USA moze cie niezle zadziwic...
Jest tylko jeden warunek...to nie moze byc zorganizowana przez biuro podrózy wycieczka...bo lepiej zostac w takim wypadku w domu i poogladac travel channel...
W Bengalu..kobre królewska mozesz kupic za 3-5 USD ugotowac badz bawic sie w zaklinacza,pojecie prywatności nie istnieje, wspolnie sie je ,spi,zalatwia potrzeby fizjologiczne..Cialo nie jest tabu..jest codziennoscią,tak zwyklą jak zycie...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#157 2012-11-23 06:18:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Czy możesz poznać siebie?

Każdy rozumie i interpretuje na poziomie swojej świadomości.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#158 2012-11-23 10:34:18

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

I to by było na tyle ...co i na przodzie...


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

#159 2012-11-26 09:42:27

999Krysia
zaaklimatyzowany
Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2011-05-26
Posty: 877

Re: Czy możesz poznać siebie?

egoista99 napisał(a):

PS Lidko dzieki za zyczenia ..ale to co przezyłem jest juz historią..Fakt barwna i bogatą ,ktora mozna by obdzielic kilku ludzi...Wielokrotnie byłem w Azji ,Afryce i kilkakrotnie w Ameryce Pd i USA. To zderzenie z innoscią ludzi nauczyło mnie głębokiej pokory w stosunku do innych ludzi ale tez domagania sie konkretnych argumentów w dyskusji...Nie daję sie zbyc hasłem bo : wiara...Dla mnie człowieka nie wierzacego w Bogów ,wiara jest tylko ucieczka przed lękiem śmierci,samooszukiwaniem się gdyz nie chcemy przyjąc do wiadomości faktu nieodwracalnego przemijania
Pozdrawiam

Załamanie wiary w Boga ,może stać sie przelomem prowadzającym do nowego postrzegania siebie i świata i odkryciu religijnych fałszerst....


..Dorastasz   w dniu , w którym potrafisz się serdecznie z siebie pośmiać ..

Offline

 

#160 2012-11-27 21:11:49

egoista99
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 3072

Re: Czy możesz poznać siebie?

hmmm...
po raz setny chyba to kopiuję...ale moze wreszcie ktoś to przeczyta...

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
Budda


Siły by zmienić to, co można zmienić, pokory i cierpliwości by godzić się z tym, czego zmienić nie można i mądrości by odróżnić jedno od drugiego

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo