Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#101 2010-05-12 17:40:22

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

a to z tego wynika , że jesli jakiś zboczeniec zgwałci mi żone to ja mam prawo obciąć mu jaja


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#102 2010-05-12 17:47:19

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Crows napisał(a):

a to z tego wynika , że jesli jakiś zboczeniec zgwałci mi żone to ja mam prawo obciąć mu jaja

Skoro tak uważasz... img/smilies/smile. Ale nie zapominaj, ze ta przyczyna i ten skutek są dziełem ludzi. A dzieło ludzi służy innemu celowi. Chyba, że wierzysz tylko w życie "tu i teraz", wówczas to będzie dla Ciebie jedyna przyczyna i jedyny skutek.

Dla mnie nie. Dla mnie ta przyczyna ma służyć kształtowaniu naszych uczuć, wyrobieniu w sobie umiejętności zamieniania negatywnego na pozytywne. Mamy na to całą wieczność, Crows...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#103 2010-05-12 17:53:04

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Lidka napisał(a):

Crows napisał(a):

a to z tego wynika , że jesli jakiś zboczeniec zgwałci mi żone to ja mam prawo obciąć mu jaja

Skoro tak uważasz... img/smilies/smile. Ale nie zapominaj, ze ta przyczyna i ten skutek są dziełem ludzi..

a czy ludzie oderwani są od Boga , przecież życie to proces , które Bogiem zwie sie


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#104 2010-05-12 17:59:44

Krystek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 2966

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Crows napisał(a):

a to z tego wynika , że jesli jakiś zboczeniec zgwałci mi żone to ja mam prawo obciąć mu jaja

Zgadzam sie, ze czlowiek mialby prawo do takiego pragnienia zemsty...
Ale co potem?
Gwalciciel nie bedzie mogl gwalcic w doslownym sensie- ale tacy perwerci przerzuca sie na seksualne torturowanie ludzi. Moze nawet gorzej - zaczna lapac sie za dzieci bo z dziecmi nie musza "byc w stanie" miec stosunku.
Ty wyladujesz w wiezieniu.
Zona przezyje nastepna tragedie - tracac ciebie.
A gwalciciel bedzie nadal szlal - bo po takim "zabiegu" nikt go na dlugo do wiezienia nie wsadzi - jako, ze czesciowa zemsta juz byla dokonana.

A jesli oddasz sprawe w rece prawa , bez aktu wlasnej zemsty, to jest szansa, ze gwalciciel juz z wiezienia nie wylezie.

A i ty nie obnizysz sie do jego poziomu.


Krystek
"Artificial intelligence is no match for natural stupidity."

Offline

 

#105 2010-05-12 18:02:26

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Crows  napisał(a):

a czy ludzie oderwani są od Boga , przecież życie to proces , które Bogiem zwie sie

Nie, nie są. Ale myślą, że są, bo tak postrzegają życie. Ludzie są jakby "oddaleni" od Boga (pozostając cały czas jednością z Nim) i mogą się do Niego przybliżyć jedynie poprzez wybranie uczuć pozytywnych. Zamianę negatywnych na pozytywne. Dając wyraz (tu, na Ziemi) emocjom negatywnym, nie chcąc ich zamieniać na pozytywne, nie przybliżają się do Źródła, z którego pochodzą i do którego idą.

Ale to też pozorne, bo człowiek patrzy na problem z punktu widzenia czasu, jakim dysponuje, będąc człowiekiem. Z punktu widzenia Źródła, ten czas nie ma znaczenia. Nie w tej inkarnacji zrozumie się, że tylko miłość ma wartość, to w kolejnej, albo jeszcze następnej... Ale koniec końców każdy wróci tam, skąd przyszedł. Czyli proces zwany życiem zakończy swój cykl (żeby znów się rozpocząć img/smilies/smile.

Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-05-12 18:03:53)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#106 2010-05-12 19:55:20

Crows
mentor
Skąd: z nad Liswarty
Zarejestrowany: 2010-03-25
Posty: 13530

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

mozna by w tym temacie ciekawie ponawijać ale zrobiliśmy tu gościowi spityście offtopa , wiec chyba , ze moderacja wydzieli ten watek do innego działu  img/smilies/smile


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#107 2012-12-06 14:20:21

luna
Użytkownik
Skąd: Grakchovia
Zarejestrowany: 2012-12-06
Posty: 4
Serwis

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Mam pytanie,właściwie odnośnie początku tego wątku.Dlaczego spirytyzm musi być powiązany z chrześcijaństwem?("etyką chrześcijańską") Czy spirytyzm nie wyrasta z indyjskich teorii na temat ezoterycznej mapy ciała człowieka?

Dotychczas inaczej rozumiałam spirytyzm i sądziłam,że jest on bardziej uniwersalny.Ale w tej sytuacji nie mogę się za bardzo wypowiedzieć "Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?", ponieważ okazuje się, że to wcale nie jest spirytyzm. Pochodzę z buddyjskiej rodziny i mój pogląd nie wyrasta z żadnej "etyki chrześcijańskiej". Czy buddysta,nieznający chrześcijaństwa,może być spirytystą?


http://blood-luna.org/art/var/resizes/systemowe/bloodlunabaner.gif

Offline

 

#108 2012-12-06 15:31:27

Mezamir
Gość

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Dlaczego spirytyzm musi być powiązany z chrześcijaństwem?

Dlatego że jedynasłuszność jest jedyna i wszystko jest jedynie słuszne i należy się jedynej słuszności.
Czy ty wiesz,że na studiach,wciska się ludziom coś takiego jak antycypowanie chrześcijanstwa?
Wszyscy na których wzorowali się twórcy eklektycznego judeochrześcijaństwa

antycypowali judeochrześcijaństwo img/smilies/big_smile

Plagiat nie jest plagiatem,plagiat jest oryginałem który został antycypowany przez "pogan" img/smilies/big_smile

“PRA – JEZUS”- ELMAR R. GRUBER, HOLGER KERSTEN
Opis książki
Jezus nie jest twórcą chrześcijaństwa. Musimy gruntownie zrewidować nasze tradycyjne wyobrażenia o jego życiu i nauczaniu.
Ta prowokacyjna teza stanowi centralną oś śmiałej wprawdzie, ale naukowo udokumentowanej książki.

Pra-Jezus jest odważnym wyzwaniem pod adresem potocznych poglądów o nauce Jezusa i początkach chrześcijaństwa. Dzięki pasjonującej analizie faktów z czterech tysięcy lat historii intelektualnej, autorom udało się dowieść, że nie tylko ewangelie znajdowały się pod silnym wpływem buddyzmu, ale że sam Jezus nauczał w duchu buddyjskim.

Ciekawe czym sie różni spirytyzm od animizmu ?img/smilies/wink
Pewnie niczym,tak jak mistycyzm od okultyzmu
bo mistycyzm to okultyzm jedyniesłuszny
a spirytyzm to jedyniesłuszny animizm img/smilies/smile

 

#109 2012-12-06 16:08:56

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

luna napisał(a):

Mam pytanie,właściwie odnośnie początku tego wątku.Dlaczego spirytyzm musi być powiązany z chrześcijaństwem?("etyką chrześcijańską") Czy spirytyzm nie wyrasta z indyjskich teorii na temat ezoterycznej mapy ciała człowieka?

Dotychczas inaczej rozumiałam spirytyzm i sądziłam,że jest on bardziej uniwersalny.Ale w tej sytuacji nie mogę się za bardzo wypowiedzieć "Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?", ponieważ okazuje się, że to wcale nie jest spirytyzm. Pochodzę z buddyjskiej rodziny i mój pogląd nie wyrasta z żadnej "etyki chrześcijańskiej". Czy buddysta,nieznający chrześcijaństwa,może być spirytystą?

Luna, rozumiemy na bazie uwarunkowań. Religia jest jednym z nich i ro bardzo, bardzo rozpowszechnionym. Jeśli interesuje Cię spirytyzm i trafisz na dusze z poziomu pierwszego (co zdarza się najczęściej), one będą prawiły właśnie 'na religijną modłę', gdyż ich poziom świadomości nie wykracza (albo niewiele wykracza) poza to, czym się uwarunkowały, będąc ludźmi. One nie są 'czyste' (w sensie nie uwarunkowane planem ziemskim).

Natomiast jeśli chodzi o duchy 'czyste', czyli te, które oderwały się całkowicie od poziomu ziemskiego (w związku z czym 'porzuciły' też swoje uwarunkowania, w tym religijne), nie tak łatwo wejść z nimi w kontakt i śmiem twierdzić, że spirytyzm nie daje rady.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#110 2014-06-02 14:29:42

maly_kwiatek
przyboczny
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 3136

Re: Dlaczego kroczę spirytystyczną ścieżką?

Zajrzałem z ciekawości do tego działu a tu zamiast duchowości, seks, gwałty, pedofilia i obcinanie jaj.
Nie bardzo rozumiem do czego zmierza spirytyzm.
Duchy  żyją w przestrzeni innej, niż ludzie i nie trzeba ich stamtąd przywoływać, jako zjawisk astralnych.
Trzeba szanować naturę, bo z czegoś wynika to,  że ona jest taka, jaka jest.
A swoją drogą w polu mentalnym, w przestrzeni energoinformacyjnej wszyscy się spotykamy. Mniej lub bardziej świadomie.
Tylko przy tych kontaktach nie widać "zmaterializowanych" zjaw, a raczej odczuwa się energie istot, z którymi mamy kontakt.
Energie i informacje jakie od nich płyną. Czasem są to kontakty jednostronne, czasem są to nieraz bardzo ożywione dialogi.

Kościół upomina, że w takich kontaktach pojawiają się nagminnie "podróbki" osób bliskich, aniołów, przewodników, opiekunów, a nawet samego Boga. Świadom tych upomnień jako katolik, zauważyłem, że w kontaktach astralnych jest dokładnie tak, jak mówi Kościół.
W kontaktach mentalnych nie zauważyłem nigdy żadnego oszusta, który by udawał postać, jaką nie jest. Jednak wiem, że i to jest możliwe, dlatego nie przywiązuję jakiejś bezwzględnej wagi do własnych wizji, snów i dialogów z energiami "stamtąd".
To jest dobre, co przynosi dobre owoce, mówi mój Mistrz Jezus.
I tego się trzymam.


https://zenforest.files.wordpress.com/2008/12/budda2.jpg?w=529

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo