Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#126 2012-06-21 17:14:03

jotajota
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2011-06-09
Posty: 189

Re: Świadome śnienie

Lidka napisał(a):

Jotajota, gdyby to było rzeczywiście świadome śnienie, niczego byś się nie musiał wstydzić, bo dokładnie taką samą świadomość jak na jawie, przeniósłbyś w sen... Na tym to polega. To, czego świadomie nie zrobisz na jawie, nie zrobisz też tego we śnie, bo świadomość ma się jedną.

(a jak twierdzisz inaczej, czyli na jawie robisz coś innego a 'w ukryciu', jakim jest sen, coś innego, to jest na to odpowiednie słowo: hipokryzja img/smilies/wink)

Zapewne jest to hipokryzja,że nie robię tych rzeczy,"bo co ludzie powiedzą."Ja to świadomie zaznaczyłem.Natomiast nigdy nie marzyłem na jawie w ten sposób.Czy więc sen podkopał się pod moją świadomość?Ja te sny odebrałem tak,że na pewno w środku jestem obleśny,ale nie mam odwagi o tym marzyć, a co dopiero,to ukazać na zewnątrz.
A powiedz mi,dlaczego postawiłaś " img/smilies/wink" przy słowie "hipokryzja"?

Ostatnio edytowany przez jotajota (2012-06-21 17:20:42)

Offline

 

#127 2012-08-14 11:34:08

KarolGustaw
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2012-07-06
Posty: 161

Re: Świadome śnienie

jotajota napisał(a):

Świadome śnienie to,wydaje mi się próby doświadczenia nas w sytuacjach.które nie mogą się na jawie zrealizować z uwagi na to,co ludzie powiedzą,wiec jesteśmy powściągliwi jedynie dlatego.Takie jest przynajmniej moje odczucie,bo właśnie po  tych snach,budziłem się natychmiast mając obrzydzenie do siebie.Zatem jak domyślasz się,musiałem robić w nich różne świństwa.A robiąc te świństwa we śnie sam się dziwiłem sobie,że to robię,aż w końcu budziłem się.

A jakie to były „świństwa”, napisz bo ja też w „świństwach” biorę udział, po tamtej stronie.

Sen/obraz: jakieś pomieszczenie, jak hotel. długi korytarz, kilka pokoi bez drzwi, jakby takie małe sceny a na nich ludzie w różnych scenach erotycznych i ja tez jestem na jednej ze scen i posuwam jakąś panienkę, nie wiem czy jest świadoma(bo ja nie)ale wiem ze się z nią wcześniej umawiałem na to przedstawienie.

Sen/obraz: to samo pomieszczenie idę korytarzem dochodzę do kolejnego pomieszczenia, siadam na ławce, siedzi już na niej jakiś facet, przede mną widzę scenę, panienka już czeka, gość mówi – idź, odmawiam, no idź zachęca, mówię że nie mam ochoty. Pojawia się murzyn(afroamerykanin) gość mówi do niego – idź. Murzyn odpowiada, przed chwilą skończyłem ze swoją, no idź, zachęca gość i murzyn idzie(nie wiem czy miał świadomość).

To nie są marzenia senne, ta panienka która się ze mną umawiała mówiła: to co, spotykamy się na treningu.

Dlaczego o tym pisze, bo szukam kogoś kto ma podobne doświadczenia/sny. Jak tylko odzyskuje świadomość zaraz budzę się w ciele.

Offline

 

#128 2013-02-25 20:15:37

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Świadome śnienie

Kilka dni temu miałem po raz pierwszy świadomy sen. Nie dążyłem do tego, by wywołać świadome sny, ale wiedziałem o tym „zjawisku”. Czytałem trochę o tego rodzaju snach i oobe.

Wcześniej zdarzało mi się, że sobie zdałem sprawę we śnie, że to tylko sen, ale wówczas zawsze się budziłem. Nie mogłem już wrócić do tego samego snu.

Ogólnie racjonalnie podchodzę do tego typu spraw. Do niedawna nie uwierzyłbym w oobe, różne inne zjawiska „niematerialne”. Od kiedy zacząłem „interesować się duchowością”, medytować, otworzyłem się bardziej... Staram się jednak zawsze znajdować naukowe sposoby wyjaśnienia zjawisk.
O snach nauka jednak wie nie wiele.

Co do oobe – nie mam pewności czy faktycznie ma miejsce opuszczeniem ciała przez...  no właśnie przez co? Duszę, świadomość?
Świadomość jest jedna – więc wszystko jest możliwe.

Nie podejrzewam osoby, które pisały tu o opuszczaniu ciała, o zmyślanie. Sam mam kolegę, który miał takie doświadczenia (nic nigdy nie zażywał ani nawet nie palił) i wiem, że nie kłamie. Może to być jednak złudzenie, bardzo realny sen o opuszczaniu ciała. Tylko skoro niektórzy widzieli i słyszeli co się działo w miejscu gdzie przebywali „astralnie” a ich ciało było pogrążone we śnie – to już daje do myślenia.

Wracając do mojego świadomego snu, to nie zagłębiając się w szczegóły, żeby nie rozpisywać się zbytnio:

Obudziłem się o 3 w nocy i poszedłem do łazienki (wcześniej byłem na imprezce i wypiłem 3 browarki) oddałem zbędne płyny, uzupełniłem nowe i praktycznie od razu zasnąłem;)
W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że śnię gdyż takie rzeczy nie dzieją się naprawdę. Kiedy się nie obudziłem, wiedziałem, że śnię świadomie. Próbowałem na co mogę sobie pozwolić we śnie ale nie wiele w sumie mogłem – o lataniu nie mówiąc. Pobuszowałem więc trochę po budynkach wśród ludzi, którzy raczej byli obojętni na mnie (chociaż nie wszyscy). Nagle wyszedłem na wysoki taras/balkon nad dużym i malowniczym jeziorem. Roztaczał się stamtąd piękny widok, kolory były bardzo intensywne.

Wtedy usłyszałem dzwonek budzika. Nie chcąc kończyć snu próbowałem sięgnąć ręką po telefon leżący koło łóżka, by go wyłączyć. Nie miałem jednak kontroli nad ciałem, nie mogłem ruszyć ręką. Nie chcąc więc, żeby żona się obudziła, postanowiłem obudzić się. Pomyślałem więc, że skoro jestem we śnie (a co do tego nie miałem wątpliwości) zakończę go jakoś spektakularnie img/smilies/smile Wszedłem więc na balustradę tarasu, i skoczyłem odwrócony tyłem do jeziora obracając się w powietrzu. Sądziłem, że już spadając obudzę się. Tak się nie stało i wpadłem do wody z dużej wysokości i się wystraszyłem, że się utopię. Nagle poczułem jakbym wyciągnął ręce i ktoś mnie za nie chwycił i jakby „wyciągnął ze snu”. Myślałem, że się szamotałem we śnie, jak spanikowałem i że wyciągnąłem ręce do góry budząc żonę, i że złapała mnie za ręce. Nic takiego nie miało miejsca, spałem spokojnie.

W temacie nic się nie działo od kilku miesięcy... Może mieliście jakieś doświadczenia w tym czasie?
Może ktoś przeżył "wyjście z ciała", tak że nie miał wątpliwości, że znajdował się w innym miejscu, podczas gdy ciało smacznie w łóżku sobie drzemało?  img/smilies/smile


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#129 2013-02-25 22:37:25

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Świadome śnienie

a bo to raz śni się, że sie śni?

hej chłopczyk?
to chyba to

budzi się i dalej śni

ja tak miewam od czasu do czasu bez żadnych wysiłków- chyba jestem jednak nadzwyczajna

spokojnie biorę to na klatę


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#130 2013-02-26 09:25:36

Mistyk
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2013-02-15
Posty: 769

Re: Świadome śnienie

baabcia napisał(a):

a bo to raz śni się, że sie śni?

To nie to samo. Jak się śni, że się śni  - to jak się budzi we śnie, zwykle nie jest się świadomym tego, że to sen.

Świadomy sen, to świadomość tego, że się śni a nie śnienie (i budzenie się) we śnie.


"Przekraczanie dualizmów umysłu to doskonały pogląd,
Uspokojony i cichy umysł to doskonała medytacja,
Spontaniczność to doskonałe działanie,
A kiedy wszystkie nadzieje i lęki umierają, osiąga się cel."
                   Pieśń Mahamudry Tilopy

Offline

 

#131 2013-02-26 12:33:22

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Świadome śnienie

spokojnie we śnie myślę czy to sen kolejny czy to już jawa

im więcej w dzień zrobię pożytecznych rzeczy, im bardziej żyję w zgodzie ze swoim sumieniem tym bardziej przyziemna jestem

i mam czas na latanie bez szukania ograniczeń

człowiek jest wolny jesli tylko nie szuka wykrętów na swoje zakręty


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#132 2013-02-27 08:41:23

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7985

Re: Świadome śnienie

baabcia napisał(a):

spokojnie we śnie myślę czy to sen kolejny czy to już jawa

im więcej w dzień zrobię pożytecznych rzeczy, im bardziej żyję w zgodzie ze swoim sumieniem tym bardziej przyziemna jestem

i mam czas na latanie bez szukania ograniczeń

człowiek jest wolny jesli tylko nie szuka wykrętów na swoje zakręty

W swiadomym snie masz swiadomosc jak na jawie z tym iz jestes we snie i wiesz o tym no i mozesz magicznie manipulowac rzeczywistoscia snu - sila woli zmieniac scenariusz, rekwizyty i aktorow. Jak w Incepcji.

CM


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#133 2013-06-17 20:25:19

marek l.
adept
Skąd: węgorzyno
Zarejestrowany: 2013-02-09
Posty: 60

Re: Świadome śnienie

Odnośnie świadomego śnienia, ja z tym uczuciem żyje od szkoły podstawowej.Pamiętam gdy we śnie miałem wtedy może z 10 lat,podczas  snu pierwszy raz byłem świadom że leżę na łużku  w pokoju swoim i śnię i... obudziłem się po tej myśli.Często mam wpływ świadomy na to co się dzieje w moim śnie, po prostu steruję swoimi snami często, serio może to brzmi niewiarygodnie ale w moim przypadku tak się dzieje podczas śnienia.Pozdrawiam świadomych swojego snu,Marek,L.

Offline

 

#134 2013-07-10 09:55:32

Phyrafin
adept
Zarejestrowany: 2011-06-26
Posty: 29

Re: Świadome śnienie

Pytanie, czy każdy to potrafi?

Ja mam wielki problem jeśli chodzi o świadome śnienie. Nigdy mi się to nie przydarzyło i szczerze mówiąc jest to chyba poza moim zasięgiem. Na przestrzeni tygodnia pamiętam może dwa-trzy sny, to nawet za mało na jakiś trening nad tym zagadnieniem. Ogólnie rzecz biorąc, temat ciekawy ale ja się zdecydowanie poddałem. Takich osób które mają świadome sny jest wiele i łączy je co najmniej jedna wspólna cecha - śnią niemal codziennie i pamiętają te sny - a tak jest zdecydowanie łatwiej.


Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagi fhtagn.

Semper In Altum

Offline

 

#135 2013-07-10 10:10:50

baabcia
bo ja wiem
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 18546

Re: Świadome śnienie

żeby sny męczyły to trzeba je pamiętać

męczą i  budzeniem - często mamy świadomość, że cała noc maskarą, choć czasem tylko strzęp jakiś pamiętamy

ale nawracający koszmar na ogół ma stały scenariusz, a i tak 'pamiętamy' strzępy

kiedy chciałam zorientować się,  co mi się śniło, wiedziałam że muszę natychmiast po przebudzeniu opowiedzieć sobie kilka razy wszystko co jestem w stanie odtworzyć - pewnie to 'opowiadanie' to przenoszenie snu w zupełnie inne miejsce łebka 

a kiedy jest taki okres, kiedy nie pamiętam snów - zastanawiam się czy to dobrze, czy zmęczenie fizyczne, czy zdolność racjonalizacji/dystansu do  problemów w dzień - nie wiem

kiedy sen męczy i uda się dojść przyczyny - od lęku po duszny pokój  - nie ważne, ma się wrażenie, że dłubanie w snach świetne

ale kiedy życie sobie płynie mimo snów, tych zupełnie nie zauważanych nad ranem - może lepiej nie dłubać

zdumiewa nas czasem co my tam mamy w zasobach  i wtedy dopiero tęsknimy za błogostanem nieświadomości

Ostatnio edytowany przez baabcia (2013-07-10 10:14:12)


przechadzam się pomiędzy    baabcia@gazeta.pl 

Offline

 

#136 2013-08-03 18:20:35

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Świadome śnienie

civilmonk napisał(a):

W swiadomym snie masz swiadomosc jak na jawie z tym iz jestes we snie i wiesz o tym no i mozesz magicznie manipulowac rzeczywistoscia snu - sila woli zmieniac scenariusz, rekwizyty i aktorow. Jak w Incepcji.

CM

No, tak. Ale jaki to ma cel, Twoim zdaniem? img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#137 2014-04-13 19:39:11

Life
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-04-11
Posty: 246

Re: Świadome śnienie

Civilmonk, ale najpierw trzeba umieć w ogólę "chodzić" po śnie. Poruszać się, oglądać, zwiedzać. Zanim w ogóle zacznie się cokolwiek zmieniać.

Offline

 

#138 2014-07-08 11:30:42

Kahlan
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 103

Re: Świadome śnienie

1. Jest różnica między świadomym snem, a kontrolowanym snem.

2. Organizm śpi, kiedy my śpimy świadomie czy nie, dlatego nie ma opcji, żeby się nie wysypiać bo miało się świadomy sen.

3. Świadomie czy nie, nasz umysł pracuje cały czas, dopóki żyjemy, dopóty nasz mózg i wszystkie organy będą pracować, dlatego nie widzę sensu, w wypowiedziach, że człowiek się nie wysypia bo umysł nie odpoczywa. Całe życie sama kontrolowałam kiedy będę miała świadomy sen, a kiedy nie, a bywało, że miesiacami miałam świadome sny i byłam bardziej wypoczęta niż teraz. Ale to było wynikiem tego, że byłam bardziej szczęśliwa bo spełniałam marzenia w snach. Nie wysypianie się jest winą organizmu, a nie umysłu. Może mieć na to wpłīw złe odżywianie się, przez co organizm nie ma odpowiedniej dawki witamin, żeby regenerować siły.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo