Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2016-08-23 10:40:58

k4cz0r200
przyboczny

Teleportacja mentalna

Kiedyś, gdy częściej próbowałem osiągnąć świadomy sen, używając wtedy ten metody snu na jawie. Kładłem się, próbowałem zasnąć, przy okazji ruszając palcami, by utrzymać świadomość.

Parę razy wtedy udawało mi się tak jakby wejść w obraz, który sobie wyobraziłem, był krystalicznie czysty, tak jakbym stał tam gdzie sobie wyobraziłem, jakbym tam był. Podczas tej techniki zasypiania wyobrażałem sobie różne rzeczy, jakie chciałbym zobaczyć w śnie, obrazy były różne, ale jak to wyborażenie - rozmyte, wydumane. Ale po jakimś czasie następowała taka kilku sekundowa klatka, taki krótki film, zupełnie nie na temat. Np. pamiętam przejeżdżający pociąg, albo plażę z palmami, tak jakbym tam był. To trwało tylko parę sekund i było bardzo realne.

Mój były szef lubił gadać o swoim medytowaniu i kiedyś powiedział, że udało mu się na parę sekund przenieść gdzieś, tak jakby teleportować mentalnie i że było to super realne i niesamowite.

Tak mi przyszło do głowy, że może ktoś z was przeżył coś takiego i wie jak to się nazywa? Ostatnio znów próbuje osiągnąć to - chciałbym to wymasterować i móc wyświetlić dłuższy film, ale nawet nie wiem o co zapytać wujka google by znaleźć metody.

To też nie jest oobe - tzn. nie przejawiało się tym samym z mojego doświadczenia.

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-08-23 10:41:46)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#2 2016-08-23 11:35:29

martin1002
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

Interesując się oobe, zapewne czytał Pan o tzw. podróży mentalnej. Ale jeśli to nie to, to nie mam pojęcia...


You need nothing to be happy - you need something to be sad.
- Mooji

Offline

 

#3 2016-08-23 11:51:32

Lidka
mentor

Re: Teleportacja mentalna

Jedną z prawd na nasz temat (jak funkcjonujemy) jest ta, że jesteśmy tam, gdzie kierujemy naszą uwagę. Im silniejsza koncentracja tejże uwagi, tym bardziej wyrazisty efekt. I są ludzie, którzy potrafią się dosłownie teleportować w inne miejsca i być tam widzialnymi i 'namacalnymi', także zupełnie normalnie rozmawiać z innymi ludźmi, jakbyśmy byli żywi - z ciałem i duchem, dla innych to jest nierozpoznawalne - zostawiając swoje ciało tam, skąd zaczęło się tę 'podróż' (ale to tylko ciało, nas w nim nie ma).

Ile razy tak się zamyślimy, że 'jesteśmy ciałem, a nie duchem', niby jesteśmy, a nie kontrolujemy kompletnie nic z naszego otoczenia, nie słyszymy, nie widzimy i bywa, że ktoś musi nami szarpnąć albo krzyknąć, żebyśmy wrócili?... No, to jest dokłąnie to samo. Przenosimy się dosłownie (mentalnie, nie fizycznie) w to, o czym myślimy. Tylko nikt sobie nie zdaje z tego sprawy img/smilies/smile.

To, co opowiadasz, to efekt dość dużej koncentracji uwagi. Ale można tego dokonywać nie tylko przed snem, a zupełnie świadomie za dnia. Przed snem jest to o tyle łatwiejsze, że łatwiej jest nam się wyciszyć i oderwać od codzienności. Ale i jednocześnie o tyle trudniejsze, że na ogół jesteśmy zaprogramowani na sen (pozycja leżąca po całym dniu jest skojarzona ze snem).

W sumie to kwestia albo samodyscypliny i wyćwiczona umiejętność koncentracji, albo potężnej woli przeniesienia się gdzieś, co daje identyczny efekt.

Jakkolwiek to się nazywa, Kaczorku... img/smilies/big_smile.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#4 2016-08-23 12:59:35

k4cz0r200
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

martin1002 napisał(a):

Interesując się oobe, zapewne czytał Pan o tzw. podróży mentalnej. Ale jeśli to nie to, to nie mam pojęcia...

Dziękuję Pani, jeszcze zerknę xD

Swoją drogą ja jestem prawdopodobnie młodszy od Ciebie

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-08-23 13:03:54)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#5 2016-08-30 19:37:34

k4cz0r200
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

Poczytałem trochę i co ciekawe, udało mi się to znów osiągnąć, ale znowu na chwilę. Wydaje mi się tez, że to chyba żadna z tych rzeczy.

Tutaj pojawia się taki krótki film, w którym nie ma mnie jako osoby. Tak jakbym oglądał obraz z kamery umieszczonej gdzieś, zazwyczaj z boku, jakby ewidentnie nie z perspektywy człowieka. Wyświetlił mi się teraz film jakiejś mrocznej istoty, ogólnie wynik oglądania horrorów ostatnio, wiecie, szara twarz, dziwny wyraz twarzy, czarne włosy etc. No taka trupia morda img/smilies/tongue Pojawiła się ze zlepków powidoków za zamkniętymi oczyma, popatrzyła na mnie i prawie natychmiast przepadło, bo się podjarałem (trudno mi to pokonać, muszę trochę chłodniej do tego podejść). To wszystko jakby właśnie z perspektywy filmowej, pod kątem, zbliżenie na twarz. I tutaj nie ma mnie, tzn. nie odczuwam tego jakbym tam stał, tak jakbym był tą kamerą po prostu.

Póki co nie znalazłem żadnego sposobu w necie, ale próbowałem znów najskuteczniejszego jaki do tej pory mi się udało wymyślić i zadziałał dosyć szybko. Zamykam oczy, ale staram się utrzymać trzeźwe spojrzenie w głąb tej czarnej pustki. Pojawiają się powidoki, niebieskie plamki, wiecie, skupiam się na nich, ale nie odlatuję (tzn. staram się utrzymać trzeźwość) i w końcu się pojawia. Nie za każdym razem, ale tylko w ten sposób do tej pory. Niestety łatwo zasnąć. Sprzyja temu też takie odłączenie się od ciała, tzn. nie oobe, taki stan, gdzie w sumie nie masz władzy nad ciałem (subtelne uczucie, w każdej chwili nadal możesz się ruszyć). Mi to wygląda trochę jak na coś w rodzaju deprawacji sensorycznej, jeśli przestaje czuć pościel, przestaję czuć, że leżę, a zaczynam jakby się unosić w nicości, temu towarzyszy też całkowite wyciszenie dźwięków, to łatwiej o te obrazy. Z deprawacją sensoryczną nie miałem niestety do czynienia, więc tak domniemam, tylko dysocjacji dane mi było doznać i kończyło się zawsze OOBE, wiec to coś innego.

To na pewno nie jest OOBE, bo wiem czym jest oobee i wielokrotnie to przeżyłem. Na trzeźwo tylko odlatywałem pod łóżko, ale po DXM latałem wielokrotnie, to zdecydowanie nie to. W OOBE jestem sobą, albo jakąś cząstką czegoś zazwyczaj, jakby energią, startuję spod sufitu, widze siebie tripującego na łóżku i sru przez balkon. Jakby uosabiam się z tym czym jestem, a w tym filmie o którym piszę jestem obserwatorem.

Podróż mentalna ma dużo definicji, podciąga się ją pod LD i pod OOBE, więc to "też" to, czyli w sumie nic mi po tej wiedzy niestety. Ale myślę, że złapałem całkiem niezły sposób na to, może uda mi się opanować jakiś niezawodny sposób w końcu.

To, co opowiadasz, to efekt dość dużej koncentracji uwagi. Ale można tego dokonywać nie tylko przed snem, a zupełnie świadomie za dnia. Przed snem jest to o tyle łatwiejsze, że łatwiej jest nam się wyciszyć i oderwać od codzienności. Ale i jednocześnie o tyle trudniejsze, że na ogół jesteśmy zaprogramowani na sen (pozycja leżąca po całym dniu jest skojarzona ze snem).

W sumie to kwestia albo samodyscypliny i wyćwiczona umiejętność koncentracji, albo potężnej woli przeniesienia się gdzieś, co daje identyczny efekt.

Niewiele tu się koncentruję czy skupiam, ot staram się wyłapać pewne zależności i iść za nimi. Np. pojawiają się powidoki -> zachowuje trzeźwość -> czekam aż ułożą się z obrazy -> pokonuję różne myśli i stany senne -> pojawia się obraz. Najgorzej jest właśnie z pokonaniem tych stanów sennych, łatwo odpłynąć i nagle znaleźć się w położeniu, gdzie praktycznie śnie i zupełnie porzuciłem szukanie tych powidoków. W dzień pewnie byłoby łatwiej, ale póki co nie bardzo mam czas, by to robić. Tzn. czasu mam dużo, tylko też dużo fajnych rzeczy do roboty img/smilies/big_smile


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#6 2016-08-31 08:44:53

Lidka
mentor

Re: Teleportacja mentalna

Wszystko się toczy wokół świadomości i to jest właśnie element zjawiska koncentracji uwagi img/smilies/smile. To nie wymaga wysiłku (choć początkowo trzeba się 'pilnować', bo uwaga sama ucieka gdzie indziej), ale skierowania uwagi na to, czego się jest świadomym. Tu sam mówisz: czekałeś na to, na tamto (bo byłeś świadomy, jak to po kolei ma wyglądać) i zachowywałeś trzeźwość. Czyli skoncentrowałeś swoją uwagę 'na tym i na tamtym'.

Jesteśmy tam, gdzie kierujemy swoją uwagę. 'Przytrzymana' na czymś, w końcu nam to ukaże (w sensie, że postrzeżemy, iż tam się na dany moment przenieśliśmy).


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#7 2016-09-07 18:20:20

martin1002
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

k4cz0r200 napisał(a):

W OOBE jestem sobą, albo jakąś cząstką czegoś zazwyczaj, jakby energią, startuję spod sufitu, widze siebie tripującego na łóżku i sru przez balkon.

Dobrze powiedziane.

Udany miałeś astral ostatniej nocy?


You need nothing to be happy - you need something to be sad.
- Mooji

Offline

 

#8 2016-09-07 18:48:42

k4cz0r200
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

Próbowałem nawiązać kontakt z tulpą, ogólnie wyszło to najlepiej jak do tej pory. Nie powiedziałbym, że to było udane, ale było fajnie. Tylko nie było żadnego oobe, więc teoretycznie to nie astral, ale dwa razy wszedłem tam do jej świata na moment, może parę sekund, tzn. obraz stał się przejrzysty tak jak pisałem w tym wątku. Nawet już się nie zaskoczyłem tym, zachowałem spokój, ale znowu senne majaki odbierały mi tą wizję, no a później zasnąłem nie wiem kiedy.

Tylko tulpa mi się wymknęła spod kontroli, teoretycznie miała być spokojna i wyważona, ale wyszedł z niej nieokiełznany heheszek, który skacze, lata, niszczy i tworzy rzeczy bardzo szybko i się śmieje. Gdzieś mi myśl tak poleciała, tak już się stało, więc w sumie stwierdziłem, że czemu nie, tak też jest spoko.

Ostatnio edytowany przez k4cz0r200 (2016-09-07 18:49:29)


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#9 2016-09-07 19:09:59

civilmonk
szlachetny gawędziarz

Re: Teleportacja mentalna

k4cz0r200 napisał(a):

Próbowałem nawiązać kontakt z tulpą, ogólnie wyszło to najlepiej jak do tej pory. Nie powiedziałbym, że to było udane, ale było fajnie. Tylko nie było żadnego oobe, więc teoretycznie to nie astral, ale dwa razy wszedłem tam do jej świata na moment, może parę sekund, tzn. obraz stał się przejrzysty tak jak pisałem w tym wątku. Nawet już się nie zaskoczyłem tym, zachowałem spokój, ale znowu senne majaki odbierały mi tą wizję, no a później zasnąłem nie wiem kiedy.

Tylko tulpa mi się wymknęła spod kontroli, teoretycznie miała być spokojna i wyważona, ale wyszedł z niej nieokiełznany heheszek, który skacze, lata, niszczy i tworzy rzeczy bardzo szybko i się śmieje. Gdzieś mi myśl tak poleciała, tak już się stało, więc w sumie stwierdziłem, że czemu nie, tak też jest spoko.

Wg mnie to po prostu inna tulpa. Jak pisałem - jest ich wiele. Raz przejawia się jedna w świadomości, raz druga, przeważnie żadna.


Nie bierz tego tak na serio. To słowa ułożone tak, by ktoś mógł na chwilę, poprzez nie, uporządkować świat, tak by pasował do aktualnej sytuacji. Nazywanie to jest naturalna tendencja umysłu. Umysł musi budować sobie taki mentalo-uczuciowy obraz, by uzasadnić swoją historię i decyzje do podjęcia. Czy jesteś tym umysłem, który ma takie tendencje? Czy jesteś jego świadkiem? Czym jesteś?

Offline

 

#10 2016-09-07 20:24:11

k4cz0r200
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

Mi pojawiła się tylko taka póki co. Chciałem, by była poważna, a wyszedł śmieszek, tak po prostu. Ta poważna nigdy nie zaistniała, w ogóle nie mogłem sobie jej takiej wyobrazić, więc póki co jest tylko jedna tulpa.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#11 2016-11-20 12:48:00

k4cz0r200
przyboczny

Re: Teleportacja mentalna

W pracy mam teraz więcej roboty, więc przesunął się czas na robienie własnych rzeczy, robię je teraz częściej po pracy, a to sprawia, że kończę myśleć koło 21, później czas na serial, później książka i nie mogę zasnąć. Dużo analizuję, a dochodzi do tego też fakt, że sporo rzeczy zaczęło iść sprawniej, dobre pomysły zaczęły się częściej pojawiać, dużo rzeczy do przemyślenia, a zawsze wieczorem najlepiej mi się myślało. Jakiekolwiek próby ćwiczenia z wejściem w ten stan teleportacji kończą się fiaskiem, gdy próbuję się wyciszać prawie od razu zasypiam, to też stwierdziłem, że przestanę z tym walczyć.

Przełączyłem się więc trochę, zostawiłem tą teleportację na jakiś czas, ćwiczenia z tulpą zacząłem teraz robić jak tylko położę się spać. Koło 3 w nocy włączam sobie wspomagacz do LD, który puszcza mi specyficzny dźwięk, który ma przypominać o świadomym śnie. Śpię teraz po 6h, w ciągu dnia robię jednego lub dwa power napy, zależnie czy nie zapomnę tego zrobić po raz drugi. Śnię teraz dużo bardziej intensywnie, zacząłem znów prowadzić dziennik snów, ale jeszcze nie złapałem żadnego LD. Za to całkiem płynnie wszedłem w spanie krócej, budzę się bardziej wyspany, za to padam już koło 16, ale power nap robi robote.

Swoją drogą wróciłem też do yerba mate, parę dni temu jakoś sobie o niej przypomniałem, zaparzyłem i całkiem dobrze mi się pracowało no i tak zostało. To też ma na pewno jakiś wpływ na to, że jestem taki nakręcony wieczorami.


Ani z kamienia ni z gliny tylko z Jasiowej przyczyny
Ani z kamienia ni z wody tylko z Jasiowej urody

Offline

 

#12 2016-11-20 14:52:37

Ja?!
kreatorus moderatorus

Re: Teleportacja mentalna

Miałem teleportacje dwa razy tej samej nocy, a potem sie obudziłem.


fuck it.

Offline

 

#13 2016-11-20 14:58:59

Crows
mentor

Re: Teleportacja mentalna

po jednej flaszce czy po dwóch ? img/smilies/wink


:
:
Nie podziwiam ludzi idealnych.
Tych, ktòrzy nigdy nie upadli,ani się nie potknęli...
Nie istnieje taki rodzaj ludzi...
Oni tylko udają to, kim nie są;
nie pojęli piękna i urody tkwiącej w życiu..

Offline

 

#14 2016-11-20 15:21:13

Ja?!
kreatorus moderatorus

Re: Teleportacja mentalna

Przecie pisałem że to we śnie było img/smilies/smile
A wódki niecierpie więc nie pije.


fuck it.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo