Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#76 2019-08-08 19:30:07

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

Moim zdaniem warto to notować, obserwować, jaki wpływ na śnienie mają różne czynniki - długość snu, przyjmowane substancje modyfikujące świadomość, popełniane aktywności w ciągu dnia itp. W moim dzienniku pełno tego typu adnotacji. Swój możesz prowadzić po swojemu, do niczego Cię nie zmuszam. Ale ciekawi mnie jednak Twój tryb czuwania, no i byłoby mi raźniej, gdybym wiedziała, że ktoś chodzi ze mną spać o dziesiątej. Jeden z kolegów kładł o dwudziestej i wstawał o czwartej, żeby zdążyć do szkoły na ósmą. Kiedyś naprawdę mi to imponowało.

Wal się idiotko. Nie będę niczego pisał.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#77 2019-09-04 18:56:54

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

Miałam rację. Świadomy sen to nie zajęcie dla poważnych ludzi.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#78 2019-09-05 11:17:55

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7967

Re: CM w śnie 2.0

martin1002 napisał(a):

Moim zdaniem warto to notować, obserwować, jaki wpływ na śnienie mają różne czynniki - długość snu, przyjmowane substancje modyfikujące świadomość, popełniane aktywności w ciągu dnia itp. W moim dzienniku pełno tego typu adnotacji. Swój możesz prowadzić po swojemu, do niczego Cię nie zmuszam. Ale ciekawi mnie jednak Twój tryb czuwania, no i byłoby mi raźniej, gdybym wiedziała, że ktoś chodzi ze mną spać o dziesiątej. Jeden z kolegów kładł o dwudziestej i wstawał o czwartej, żeby zdążyć do szkoły na ósmą. Kiedyś naprawdę mi to imponowało.

Wal się idiotko. Nie będę niczego pisał.

Przeoczyłem ten wpis. Dlatego nie odpisałem.

martin1002 napisał(a):

Miałam rację. Świadomy sen to nie zajęcie dla poważnych ludzi.

Czytam właśnie książkę Tybetańska Joga Snu i Śnienia - Tenzin Wangyal Rinpocze. Więc jest poważnie :-) a i jest moja motywacja. Co mnie zaintrygowało to fakt, że autor podaje iż jakość świadomości w czasie snu mówi nam o tym jaka będzie jakość naszej świadomości w trakcie umierania i przebywania w bardo. Bardo to wymiar w którym wg buddyzmu przebywa świadomość po śmierci ciała. To do czego w bardo świadomość przylgnie wpływa na kolejne narodziny. Jest to też wyjątkowa okazja do osiągnięcia pełnego wyzwolenia z koła narodzin i śmierci.

Autor zdecydowanie pisze, że osiągnięcie umiejętności WILDa jest znaczącym krokiem na drodze rozwoju świadomości. Oczywiście to ujęcie tybetańskie i do tego mocno zakrapiane bon czyli ichnim szamanizmem ale na pewno jest to ciekawy punkt widzenia. Czyli zwrócenie uwagi na umiejętność ciągłego utrzymania świadomości bez przerwy. Zdaje się, że Wilber o tym też pisał o ile pamiętam. Z jego książek wynikało że potrafi utrzymać ciągłość świadomości podczas procesu zasypiania.

Tuż po obudzeniu pamiętam ostatni sen ale szybko mi to ulatuje z głowy bo nie prowadzę dziennika. Postanowiłem dziś, że będę ustawiał budzik na 6:00 by mieć czas na prowadzenie dziennika. Bo jak wstaje tak jak do tej pory o 6:30 to nie mam na to czasu. Od razu muszę zbierać się na spacer z psami i do porannych zadań a potem do pracy ruszam.

Przed snem sporo czasu poświęcam na medytacje i pracy z oddechem. To znacząco podniosło mi jakość świadomości podczas ostatniego snu, tuż przed obudzeniem. Jest to wyraźna poprawa pamięci oraz głębi odczuć po obudzeniu.

Spać chodzę różnie ale tak przeważnie to pomiędzy 22:00 a 23:00.

Świadomy sen bardzo mnie interesuje choć jeszcze nie osiągnąłem rezultatów. Motywujące są dla mnie opisy Twoich snów na wiadomym forum. Fascynuje mnie jak wiele szczegółów pamiętasz. Nie mówiąc już o tym, że bardzo fajnie o nich piszesz co do formy i treści. Regularnie zaglądam.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#79 2019-09-05 16:34:03

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

<3

Czytam właśnie książkę Tybetańska Joga Snu i Śnienia - Tenzin Wangyal Rinpocze. Więc jest poważnie :-)

Przepraszam, nie wiedziałam. Nie domyśliłabym się. Co za niespodzianka! img/smilies/smile

Autor zdecydowanie pisze, że osiągnięcie umiejętności WILDa jest znaczącym krokiem na drodze rozwoju świadomości.

Totalnie rozwaliło/rozbawiło mnie to zestawienie słowa "WILD" z "tybetańską jogą". To pierwsze kojarzy mi się z czymś prostackim i rozrywkowym, a to drugie - no właśnie, to poważna praktyka.

Spać chodzę różnie ale tak przeważnie to pomiędzy 22:00 a 23:00.

Też się staram ostatnio, ale ze wstawaniem o 6:30 nadal problem.

Tuż po obudzeniu pamiętam ostatni sen ale szybko mi to ulatuje z głowy bo nie prowadzę dziennika.

ja staram się zapisywać sny tuż po przyjściu z pracy. Przez cały dzień o tym myślę i nie mogę się tego doczekać img/smilies/smile Przykro mi, że U Ciebie ulot sennych wspomnień następuje tak szybko. No, ale za to masz inne mocne strony, których ja nie posiadam.

Motywujące są dla mnie opisy Twoich snów na wiadomym forum. Fascynuje mnie jak wiele szczegółów pamiętasz. Nie mówiąc już o tym, że bardzo fajnie o nich piszesz co do formy i treści. Regularnie zaglądam.

Podoba mi się to mentalne głaskanie po głowie http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/a020
Bardzo mi brakowało Twej uwagi.

Praktyka świadomego śnienia jako przygotowanie do śmierci... Trochę to smutne moim zdaniem. Ale niech będzie i tak.

Ta ciągła świadomość jest cholernie trudna, walczę z nią od kilku dni, ale nic szczególnego nie osiągnęłam. To wina pracy i mojego nastawienia do cielesności. Nie wiem, na czym zakotwiczyć uwagę podczas zasypiania, a to, co zalecają instrukcje, wydaje mi się jakieś głupkowate...


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#80 2019-09-06 01:06:23

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7967

Re: CM w śnie 2.0

martin1002 napisał(a):

<3

Czytam właśnie książkę Tybetańska Joga Snu i Śnienia - Tenzin Wangyal Rinpocze. Więc jest poważnie :-)

Przepraszam, nie wiedziałam. Nie domyśliłabym się. Co za niespodzianka! img/smilies/smile

Autor zdecydowanie pisze, że osiągnięcie umiejętności WILDa jest znaczącym krokiem na drodze rozwoju świadomości.

Totalnie rozwaliło/rozbawiło mnie to zestawienie słowa "WILD" z "tybetańską jogą". To pierwsze kojarzy mi się z czymś prostackim i rozrywkowym, a to drugie - no właśnie, to poważna praktyka.

Spać chodzę różnie ale tak przeważnie to pomiędzy 22:00 a 23:00.

Też się staram ostatnio, ale ze wstawaniem o 6:30 nadal problem.

Tuż po obudzeniu pamiętam ostatni sen ale szybko mi to ulatuje z głowy bo nie prowadzę dziennika.

ja staram się zapisywać sny tuż po przyjściu z pracy. Przez cały dzień o tym myślę i nie mogę się tego doczekać img/smilies/smile Przykro mi, że U Ciebie ulot sennych wspomnień następuje tak szybko. No, ale za to masz inne mocne strony, których ja nie posiadam.

Motywujące są dla mnie opisy Twoich snów na wiadomym forum. Fascynuje mnie jak wiele szczegółów pamiętasz. Nie mówiąc już o tym, że bardzo fajnie o nich piszesz co do formy i treści. Regularnie zaglądam.

Podoba mi się to mentalne głaskanie po głowie http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/a020
Bardzo mi brakowało Twej uwagi.

Praktyka świadomego śnienia jako przygotowanie do śmierci... Trochę to smutne moim zdaniem. Ale niech będzie i tak.

Ta ciągła świadomość jest cholernie trudna, walczę z nią od kilku dni, ale nic szczególnego nie osiągnęłam. To wina pracy i mojego nastawienia do cielesności. Nie wiem, na czym zakotwiczyć uwagę podczas zasypiania, a to, co zalecają instrukcje, wydaje mi się jakieś głupkowate...

Śmierć od dawna nie jest dla mnie smutna. To tylko przejście do innego wymiaru.
Ja zakotwiczam się na oddechu w nozdrzach.
Oczywiście książka nie mówi o WILD z nazwy ale o utrzymaniu ciągłości świadomości.
Własnie się przebudziłem o 1 w nocy więc czas na WBTB


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#81 2019-09-06 16:48:21

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

civilmonk napisał(a):

Śmierć od dawna nie jest dla mnie smutna. To tylko przejście do innego wymiaru.
Ja zakotwiczam się na oddechu w nozdrzach.
Oczywiście książka nie mówi o WILD z nazwy ale o utrzymaniu ciągłości świadomości.
Własnie się przebudziłem o 1 w nocy więc czas na WBTB

1. Mimo to chciałabym mieć kogoś bliskiego w tym wymiarze.
2. Niby proste, ale jednak ciągle ściąga mi uwagę w okolice oczu, w których jest pełno napięcia.
3. WILD po WBTB to nie to samo, co mityczna ciągłość świadomości, zachowywana całą noc od momentu zaśnięcia wieczorem.
4. Tak pomyślałam, jak zobaczyłam godzinę posta. To zupełnie do Ciebie niepodobne, pisać o tej porze img/smilies/smile


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#82 2019-09-09 13:47:58

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7967

Re: CM w śnie 2.0

martin1002 napisał(a):

civilmonk napisał(a):

Śmierć od dawna nie jest dla mnie smutna. To tylko przejście do innego wymiaru.
Ja zakotwiczam się na oddechu w nozdrzach.
Oczywiście książka nie mówi o WILD z nazwy ale o utrzymaniu ciągłości świadomości.
Własnie się przebudziłem o 1 w nocy więc czas na WBTB

1. Mimo to chciałabym mieć kogoś bliskiego w tym wymiarze.
2. Niby proste, ale jednak ciągle ściąga mi uwagę w okolice oczu, w których jest pełno napięcia.
3. WILD po WBTB to nie to samo, co mityczna ciągłość świadomości, zachowywana całą noc od momentu zaśnięcia wieczorem.
4. Tak pomyślałam, jak zobaczyłam godzinę posta. To zupełnie do Ciebie niepodobne, pisać o tej porze img/smilies/smile

Słabo mi idzie z tym świadomym śnieniem ale za to dobrze mi idzie praca z czakramami. Coś za coś. Może tak ma być. Najpierw naprostować różne ciągle tkwiące we mnie traumy i blokady zanim wrócę do świadomego śnienia. Dlatego napisałem Ci na ajsenie, że Twoje opisy snów motywują mnie nie tylko do podnoszenia świadomości we śnie ale i na jawie. Wg. tybetańskiej jogi snu są to sprawy nierozerwalnie związane. Świadomość na jawie również jest zmienna, mniej lub bardziej zamglona, mniej lub bardziej skupiona uwagą na chwili obecnej, mniej lub bardziej obejmująca ciało fizyczne i emocje nie mówiąc już nawet o innych ciałach. Zauważyłem, że moje codzienne medytacje wpłynęły na moje sny. Wpływają również na to jak podchodzę co codziennych wyzwań. Po tygodniu dwóch powrotu do praktyk medytacji czuje się znów znacznie lepiej emocjonalnie. Jestem jeszcze spokojniejszy i łatwiej nie kleję się do myśli negatywnych. Ta książka o Tybetańskiej jodze snu mówi o tym związku jawy i snu dosyć dużo. Podkreśla wpływ jednego na drugie. Ty zresztą też piszesz o tym jak sny wpływają na Twoje samopoczucie a wydarzenia z dnia na sny. To oczywiste związki. Dlatego traktuje teraz świadomy sen jako taką marchewkę jaka wisi przede mną i skupiam się na tym co możliwe. Aktualnie na różnych medytacjach z czakramami z odpowiednio dobranym podkładem dźwiękowym. Odczuwam różnice jak słucham określonych nagrań na yt. Związek częstotliwości dźwięków, muzyki ze stanem energetycznym (a co za tym idzie emocjonalnym) ciała jest dla mnie realnie istniejący. Poza tym wierze, że praktyka czyni mistrzem. Odtwarzanie określonej dla danego czakramu muzyki jest też na pewno silną autosugestią co również ma znaczenie. Jeśli słucham godzinę muzyki balansującej czakrę korzenia to jest to silna autosugestia i afirmacja jak by nie patrzeć.

Kogoś bliskiego w tym wymiarze. Hm. Samotność jest mi znanym uczuciem. Jestem żonaty a jestem samotny w pewien sposób gdyż to co jest dla mnie ważne i czemu poświęcam dużo uwagi nie jest istotne dla mojej żony. Nie rozmawiamy wogóle o duchowości. Pozostają mi tylko Internety img/smilies/smile

Napięcie w oczach. A próbowałaś koncentrowania uwagi na określonym obiekcie wizualnym? Tybetańczycy mają taką medytacje - umieszcza się rysunek ichniej litery A w kilkubarwnych okręgach tak 45 cm przed oczyma i uwagę skupia się na nim. Możne to by pomogło z napięciem w oczach. To wszystko kwestie indywidualne. Jednym bardziej leży oddech, innym ośrodki energetyczne w ciele, innym wizualizacje a jeszcze innym obiekty widzialne czy mantry jako obiekty skupienia uwagi. Nie ma tu generalne zasady ale warto poszukać wśród tych różnych opcji tego co aktualnie jest dla nas odpowiedniejsze. A może lepsza dla Ciebie byłaby koncentracja uwagi na czakrze trzeciego oka skoro w okolicach oczu masz napięcie? Ja tak mam w pracy z czakrami, że jak jest coś do przepracowania to jest napięcie w ciele w miejscu danej czakry. Wtedy koncentruję uważność na tym napięciu i jestem z nim.

Mityczna ciągłość świadomości. Mityczna czy możliwa do osiągnięcia? Wierząc Wilberowi możliwa.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#83 2019-09-09 18:33:33

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

Dobra. Ty masz oddech w nozdrzach, ja mogę mieć w brzuchu - tam, gdzie mnie nie ma. To właśnie tam muszę się zakotwiczyć. Skupiam się też na doznaniach związanych z kontaktem ciała z podłożem.

Podobają mi się Twoje propozycje, aczkolwiek tybetańskie A jest mi obce, denerwuje mnie. Szkoda, że w Indiach nie ma niczego równie skutecznego.

Chciałabym kiedyś zobaczyć, jak zaczyna się śnienie, bez przerywania snu i robienia WBTB. Wilber oglądał, jak sen wyłania się z Pustki. To mnie obecnie kręci. Nigdy nie udało mi się dotrwać do tego momentu.

Jak zauważyłeś, na wspomnianym forum mam wątek, do którego wklejam opisy przeżyć z fazy NREM znalezionych w internecie.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

#84 2019-09-09 19:51:12

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7967

Re: CM w śnie 2.0

martin1002 napisał(a):

Dobra. Ty masz oddech w nozdrzach, ja mogę mieć w brzuchu - tam, gdzie mnie nie ma. To właśnie tam muszę się zakotwiczyć. Skupiam się też na doznaniach związanych z kontaktem ciała z podłożem.

Podobają mi się Twoje propozycje, aczkolwiek tybetańskie A jest mi obce, denerwuje mnie. Szkoda, że w Indiach nie ma niczego równie skutecznego.

Chciałabym kiedyś zobaczyć, jak zaczyna się śnienie, bez przerywania snu i robienia WBTB. Wilber oglądał, jak sen wyłania się z Pustki. To mnie obecnie kręci. Nigdy nie udało mi się dotrwać do tego momentu.

Jak zauważyłeś, na wspomnianym forum mam wątek, do którego wklejam opisy przeżyć z fazy NREM znalezionych w internecie.

Jak tybetańskie A Cię denerwuje to dobrze. Warto robić w medytacji to co nas denerwuje bo łatwo wtedy rozpoznać przyczynę i skutek emocji oraz myśli img/smilies/smile
Ja też bym chciał nauczyć się zasypiać świadomie. Wierze że się uda kiedyś.
Nie zauważyłem tego wątku. Poszukam.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#85 2019-09-09 20:43:47

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3648

Re: CM w śnie 2.0

Jak tybetańskie A Cię denerwuje to dobrze.
Tak jak z ósemkowaniem. Ech... Nie wygram z Tobą.


[i]Samadhi has no gate, you cannot enter it.[/í]

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo