Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#241 2019-08-01 20:27:33

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Owszem. Przeżyłam coś miłego, takie jakby uniesienie, ale to nie jest dobre słowo. Będąc w tym stanie wierzyłam, że będzie trwał wiecznie, że nic mnie z niego nie wyrwie. Układ nerwowy przeciążył się niestety i mój Alert Blissful Calm skrył się gdzieś pod kupą mentalno-emocjonalnego gruzu. To chyba przez to, że pracuję ponad swoje siły.
Chciałabym odzyskać ABC, ale musiałabym w tym celu totalnie przeorganizować swoje życie. Nie wiem, jak się do tego zabrać, chyba na razie nie jestem gotowa... i błędne koło się zamyka. Chodzenie spać przed północą zamienia mnie w zombiaka. W pracy popełniam coraz więcej błędów i to mnie coraz bardziej smuci. Moja degeneracja pogłębia się.


let go of letting go

Offline

 

#242 2019-08-01 22:36:50

kaczor
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 235

Re: Serce przemawia

Wyglada jakbyś miała po prostu depresje. Sam to przechodziłem niedawno. Sam nie wiem czy mi przeszlo, jest po prostu lepiej.

Imho powinnaś sobie więcej wybaczać. Nie katuj się tak tym że jest jak jest, jak się nie możesz wyspac to negatywne emocje będą się pogłębiać. Może w takich sytuacjach pomedytuj moment albo cos podobnego? Znasz te sztuczki przeciez. Żeby wyczyścić umysł po prostu, żeby tak się już nie denerwować.

Dodatkowo co masz do stracenia? Odnośnie tego że zestresowałas się gdy miałaś szefowi dać odpowiedź. Próbowałaś kiedyś działać mimo strachu? Mówić gdy jaka się głos i poruszać się gdy nogi się telepia? Ale z determinacja że to pokonasz. W ten sposób zdobywasz pewne doświadczenie a to prowadzi do odwagi, większej pewności siebie. Nie masz nic do stracenia, co z tego że wyjdziesz na idtiotke. Prawdę mówiąc zwykle w takich sytuacjach wychodzisz na idtiotke przed samą sobą tylko, po prostu daj sobie z tym luz, nie oceniam się tak negatywnie. Ludzie gdy widzą że się stresujesz dają ci tyle dystansu i otuchy ile tylko mogą ale tak byś się nie stresowala tym że to widza. Każdy to przechodził, każdy bez wyjątku.

Offline

 

#243 2019-08-02 19:29:54

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Nie czułam, że mam coś do zyskania.


let go of letting go

Offline

 

#244 2019-08-02 20:09:36

kaczor
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 235

Re: Serce przemawia

W sumie jakbyś czuła że masz to byś po prostu działała chyba. Mi się wydaje że do niektórych rzeczy czasami trzeba się zmusić, by później dostrzec co tak na prawdę można zyskać czy co się lubi. Byleby nie zmuszać się przez większość swojego życia. Jakąś tam równowagę trzeba po prostu znaleźć. Później samo jakoś idzie.

Offline

 

#245 2019-08-03 22:29:23

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Gdzieś napisano, że człowiek powinien pełnić od 4 do 6 ról społecznych, aby zachować zdrowie psychiczne. Prawda to? Jeśli tak, może okazać się cenną wskazówką.


let go of letting go

Offline

 

#246 2019-09-04 18:53:27

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Odkryłam nową pozycję, która pomaga mi przywrócić świadomość w te miejsca w ciele, w których dotychczas jej nie było. Jest akceptowana przez Kościół katolicki.


let go of letting go

Offline

 

#247 2019-09-06 11:40:04

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

martin1002 napisał(a):

Odkryłam nową pozycję, która pomaga mi przywrócić świadomość w te miejsca w ciele, w których dotychczas jej nie było. Jest akceptowana przez Kościół katolicki.

Klęczącą? http://emotikona.pl/gify/pic/08aborygen ;-)


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#248 2019-09-07 10:28:32

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Nie wiem, czemu taki emoticon.
Odkryłam ją przypadkowo podczas mycia okna. Dawno jej nie stosowałam. Bardzo mi pomaga.
To aż zadziwiające, nie jest przecież jakaś trudna ani szczególnie wymyślna.

Podczas pracy z ciałem uwalniają się różne traumy, ale nie od razu - zwykle dopiero po jakimś czasie następuje atak śmiechu lub płaczu, spowodowany jakimś niewielkim bodźcem, ale siła reakcji jest do tego bodźca totalnie nieadekwatna. Przyjmuję więc, że to efekt rozpuszczania blokad energetycznych.

(Jest to ekskluziv kontent tylko dla Ciebie, niedostępny dla użytkowników forum o śnieniu. Oni dostali co innego img/smilies/wink )


let go of letting go

Offline

 

#249 2019-09-09 20:40:20

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Udało mi się wcisnąć kolejną porcję świadomości do ciała.
Przez kilka dni pracowałam z ciałem ile tylko się dało. Nie wyczuwałam granicy. Do czasu. Wczoraj wieczorem wszystko zaczęło mnie boleć. Noc była ciężka. Chwilami myślałam, że wstanę i zażyję walidol.
Budziłam się co 1-2 godziny. Nad ranem miałam uzdrawiający sen, po którym poczułam się lepiej.

Dziś męczył mnie mistyczny VAT (22,44,  11,22, 11,11), a na fakturze sprzedaży usługi transportowej znajdowała się miejscowość Bardo.

CM, nastukałeś postów i przegapiłam 7777... img/smilies/sad


let go of letting go

Offline

 

#250 2019-09-10 10:07:08

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

Ja przeżywałem boleści ciała w zeszłym roku. Ale z czasem się skończyło a świadomość pozostała. Teraz wyczuwam różne subtelne napięcia jakie kojarzą się z określonymi emocjami i myślami. To niesamowite jak bardzo można być przywiązanym do takich relacji. Pojawia się myśl, rodzi emocja, jest napięcie w określonym miejscu ciała co rodzi poczucie podwójnego dyskomfortu i pragnienie innego doświadczenia gdyby umysł nie był wyciszony i uważny. Gdy jest wyciszony i uważny to jest szansa na rozsupłanie przywiązania.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#251 2019-09-12 18:52:22

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Nie uwierzę, że wyciszony i uważny umysł zadowoli się byle czym. Mam konkretne pragnienia (spa, tantra, taniec na rurze) które nijak się mają do rzeczywistości, w której żyję.

civilmonk napisał(a):

Ja przeżywałem boleści ciała w zeszłym roku. Ale z czasem się skończyło a świadomość pozostała.

Tobie przeszło, a u mnie trwa od kilku lat, ponieważ wciąż popełniam te same błędy, lgnąc do "niezmienności".

Czuję się, jakby coś mnie trzymało, ściskało, a ja nie mogę się z tego uścisku uwolnić. Nie mogę być sobą, cokolwiek to nie znaczy. To bardzo przykre.


let go of letting go

Offline

 

#252 2019-09-14 16:28:45

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

civilmonk napisał(a):

Ja dwa dni temu miałem przeżycie duchowe. Nazwałem je korkowym zen bo przytrafiło się jak wracałem samochodem w korku z pracy. Praktykowałem sobie uważność (przyjemne z pożytecznym podczas jazdy autem img/smilies/smile ) poprzez notyfikacje wszystkich wrażeń na jakich skupiała się moja uwaga. W pewnym momencie moja uwaga zaczęła spoczywać nie na myślach ale na głębszej niedualnej świadomości. Uświadomiłem sobie różnicę pomiędzy myślami a niedualnym self będącym poza konceptualnym nazewnictwem. Wydarzyło się to w zwolnionym tempie. W ciągu kilkudziesięciu sekund wyciszyła się wewnętrzna gadaczka myślowa i została tylko cudowna cisza spokojnego umysłu. Dzięki temu doświadczyłem osobiście co znaczy buddyjska maksyma że spokój umysłu jest najwyższym stanem szczęścia. After glow po tym wydarzeniu trwał z dwie godziny - byłem bardzo rozweselony i rozbawiony. Cieszyłem się staniem w korku nawet - w zasadzie cieszyło mnie cokolwiek. Potem okazało się, że cieszenie przychodzi i odchodzi jak wszystko ale pewna subtelna zmian pozostałą. Bardzo łatwo mi teraz wyciszyć wewnętrzną gadaczkę. To tak jakbym uświadomił sobie nowy mięsień i mógł nim ruszać by spełnił swoje zadanie. Znacząco pogłębiła się moja medytacja vipassany. Potrafię znacznie bardziej stabilnie skupić się teraz na oddechu i pojawia się miłe uczucie błogości.

Mieszane uczucia mam, jak to czytam. Z jednej strony fajnie - gratuluję - ale z drugiej... czuję jakiś taki niedosyt.
Dobra ta nazwa - korkowe zen. Taki lekki korek dobrze się unosi, nie tonie w odmętach życia.
Zazdroszczę kontroli nad mięśniem. Pamiętam okres, gdy ciężko mi było tą gadaczkę włączyć. Teraz jestem niesłychanie wdzięczna, że działa i jest moim łącznikiem z fizyczną rzeczywistością.

http://www.cosgan.de/images/midi/konfus/g035
Cisza jest cudowna - ale szukam osoby, dla której jest ona stałym doświadczeniem. Byłam przekonana, że przebywasz stabilnie w tym stanie od dłuższego czasu. Rozczarowałeś mnie. Nie imponujesz mi, a ja tęsknię za kimś takim.

Ja miałam zen korkowe dwa dni temu, z perspektywy pasażera autobusu. Miałam przedtem wizję konkretnej linii, z której rzadko korzystam, gdyż jeździ wybitnie korkową trasą, do tego co pół godziny, dlatego jej unikam. Tym razem byłam na nią jednak skazana, gdyż nie wiedziałam, kiedy przyjedzie "lepszy" autobus (przy którym za to konieczna jest przesiadka). Musiałam się odprężyć i zrelaksować w tym doświadczeniu. Chwilami już nawet łzy podchodziły do oczu z powodu konieczności odpuszczenia. One takie są wredne, że często nie mogą wypłynąć, utykają w pewnym momencie, zostają zatrzymane gdzieś w pustce, cofają się z powrotem do mojego rdzenia. Są jak wyślizgujące się z ręki mydło, nie mogę ich uchwycić i doprowadzić procesu uwalniania łez do końca. Spóźniłam się 45 minut zamiast standardowych trzydziestu. Po jakimś czasie dosiadła się para ciemnoskórych (prawdopodobnie aby zaznać mojej boskiej milczącej oświeconej obecności). Jedną taką osobę widziałam już w drodze na przystanek, to był znak. Moim zdaniem to było specjalnie zaplanowane, nie mogłam tego uniknąć. Lubię tak myśleć o sobie, że jestem taka zrealizowana i w ogóle, a ciemnoskórzy przychodzą, by się zobaczyć ze mną. Ostatnio jednak rzadko ich widuję.

Kontempluję, jak podczas oddychania pracują mięśnie. Wszystkie, które jestem w stanie zauważyć. Staram się skupiać na nich, rozluźniać i napinać w wyizolowany sposób. Medytuję też nad powierzchnią, którą ciało przywiera do podłoża oraz jego ciężarem. Nie jest to łatwe.


let go of letting go

Offline

 

#253 2019-09-15 18:08:27

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

Ciesze się, że Cię rozczarowałem tj przywiodłem do prawdy. Cisza nie jest u mnie stale obecna.

Ja ostatnio medytuje nad myślami. Staram się być wobec nich uważny tak jak uważny jestem wobec ciała. Z myślami to trudniejsze, bardziej subtelne. Jest w głębi mnie żywa inteligentna obecność mnie która jest i nie jest. Gdy jestem blisko niej czuje praktyczne zrozumienie non-duality ale jest to tak subtelne że mi się to wymyka. Nie chodzi mi o takie intelektualne zrozumienie ale zrozumienie umysłem "nie wiem". Obecnością która w niepodzielony sposób obejmuje całość doświadczenia.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#254 2019-09-15 18:47:44

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

wymyka Ci się tak jak mnie cielesność i emocje


let go of letting go

Offline

 

#255 2019-09-16 01:57:05

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

Nie rozumiem jak może się wymykać cielesność i emocje. Przecież to jest całkiem wyraźnie doświadczane. Jak siedzisz przy komputerze to przecież czujesz ciało, czyż nie?


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#256 2019-09-16 18:33:55

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

civilmonk napisał(a):

Nie rozumiem jak może się wymykać cielesność i emocje. Przecież to jest całkiem wyraźnie doświadczane. Jak siedzisz przy komputerze to przecież czujesz ciało, czyż nie?

Miałam napisać obszerny artykuł na ten temat. Chodzi o to, że moja świadomość opiera się głównie na postrzeganiu wizualnym. Gdy widzę ciało, jestem jego świadoma, ale jest bardzo słabo odczuwalne, zwłaszcza wtedy, gdy uwaga jest całkowicie stopiona z tym, co dzieje się na ekranie komputera. A jak zamknę oczy i nic nie robię, to czuję serce, bo bije, no i trochę oddech, jeśli przestanę go kontrolować, pozwolę mu płynąć swobodnie i spontanicznie, to jakiś ruch mięśni postrzegam. Uszczypnięcie się mocno sprawia mi przyjemność - niejako "ożywia mnie", no i oczywiście mocne, bolesne rozciąganie przywraca mnie do rzeczywistości. Także pogłębienie i przyspieszenie oddechu ściąga mnie na ziemię.
Podejmowanie fizycznych działań nadal wymaga "zmuszania się", mocno się spinam, by czuć ciało, ale zazwyczaj nieświadomie, to taki odruch. Dopiero po iluś dniach takie nagromadzone napięcie przebija się do świadomości i objawia się jako ból. Moje fizyczne ruchy są tak naprawdę "mentalne", wyobrażone, niby coś czuję, ale w taki mglisty, rozmyty sposób. Brzmi to jak poważne zaburzenia neurologiczne, ale to tylko przerwanie identyfikacji z ciałem, efekt niedualnego stopienia z pierdoloną Jaźnią... Ciężko jest zamknąć i ścisnąć nieograniczony byt w ciasnym człowieczym kształcie.

Podsumowując:
Na pierwszym planie nieustająca pustka, cisza, nicość, poczucie ciągłości czegoś nieokreślonego
Na drugim myśli, które mogą być obecne albo nie - mentalny szmer, któremu towarzyszą doznania w gardle i w języku (mowa niefizyczna) i niefizyczny dźwięk głosu w głowie
Na trzecim serce - ośrodek istnienia i oddech - najprostszy pierwotny bazowy ruch w świadomości, podstawa bytu przejawionego (im szybsze oddychanie, tym głębsze zatopienie w samsarze).
no i na wszystkich dalszych - to, co się dzieje w świecie, gdzieś daleko...


let go of letting go

Offline

 

#257 2019-09-17 08:04:48

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

Pomogła mantra Om Ami Dewa Hri. Łzy w końcu wypłynęły. Poczułam ulgę.


let go of letting go

Offline

 

#258 2019-09-17 10:24:16

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

Przychodzi mi do głowy napisać: współczuje. Bo pewnie nie jest Ci łatwo. Z drugiej strony pierwszy plan wygląda atrakcyjnie więc nie jest tak źle. Może dla pracy z ciałem warto spróbować jogi lub tai-chi? Ja się ostatnio zastanawiam czy nie pójść do jakiejś szkoły tai-chi. Bardziej mi się to podoba niż joga.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

#259 2019-09-17 18:51:44

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3298

Re: Serce przemawia

civilmonk napisał(a):

Przychodzi mi do głowy napisać: współczuje. Bo pewnie nie jest Ci łatwo. Z drugiej strony pierwszy plan wygląda atrakcyjnie więc nie jest tak źle. Może dla pracy z ciałem warto spróbować jogi lub tai-chi? Ja się ostatnio zastanawiam czy nie pójść do jakiejś szkoły tai-chi. Bardziej mi się to podoba niż joga.

Warto rozwijać współczucie.
Podoba mi się lekkość, delikatność, płynność ruchu. Szkodzi mi szarpanie się z ciałem. Ale w mediach tai chi kreowane jest jako "gimnastyka dla emerytów", co raczej mnie odstrasza, zniechęca.
Natomiast joga to dla mnie jakieś strasznie trudne pozycje na pokaz. Mimo to czasem myślę, że człowiek nie jest prawdziwie zintegrowany, dopóki nie potrafi swobodnie oddychać w każdej możliwej pozycji.

Przez to całe włażenie do ciała zrobiłam się jakaś taka płaczliwa. Czuję ścisk w gardle i ciężar w sercu.
Przyroda odzwierciedla teraz emocje głównego bohatera, czyli mnie.
Coś przemija, odchodzi. To mój drugi pracujący wrzesień. Przez siedem wcześniejszych nic nie robiłam.

Pierwszy plan bez integracji wygląda następująco: wychodzisz na 20 stopni mrozu w ciepłym płaszczu, czapce, szaliku, kalesonach... ale boso. Bez butów, skarpet. Tak to postrzegam.
Dobra, możemy darować sobie te kalesony, żeby było dramatyczniej.


let go of letting go

Offline

 

#260 2019-09-17 22:10:34

civilmonk
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-04-19
Posty: 7863

Re: Serce przemawia

Ostatnią rzeczą jaką bym pomyślał to sugerować się tym co kreują media.

To chyba dobry znak, że zrobiłaś się płaczliwa. Integracja pociąga za sobą odczuwanie różnych emocji wcześniej niedostępnych. Choć przykro mi, że są one czasem niekomfortowe. Ale to minie, grunt to zachować uważność i spokój umysłu.


Happiness is peace in motion, peace is happiness at rest

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo