Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#2276 2020-03-26 02:37:34

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Moja księgowa spóźniła się z ogarnięciem mojej firmy, no niech ją chuj szczeli xD Już jej wybaczyłem niekompetencję parę razy, zanim jeszcze podpisaliśmy umowę. Jestem pewny, że gdybym nie napisał do niej, to chuja by zrobiła. Napisałem wczoraj, dzisiaj dzwoniła z przeprosinami i że to przez homeworking i inne takie. Wszystko spoko, ale to ja place odsetki za opozniony podatek. 6 dni opoznienia wiec odsetki zawrotne, bo 1zł img/smilies/big_smile Ale bez jaj, po to ją wziąłem, by nie musiec odsetek płacić, w ogóle się tym przejmować! Wkurwiłem się nieco z tego powodu.

Ale wybaczam jej. Następnym razem jednak już nie img/smilies/wink


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2277 2020-03-26 02:43:07

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Popełniła błąd i zaczęła się tłumaczyć, bo koronawirus, bo moja firma jest skomplikowana, bo nie ma papierów, a ona w domu nie ma drugiego monitora. Bo dzieciak lata obok, bo cośtam. Tłumaczyła się dobrych parę minut.

Wkurwiam się na każde słowo z jej tłuamczneia. Ja też mam koronowirusa i dzieciaka w domu, dzieciaka w domu to ja mialem nawet przed tym i o wiele bardzie jskomplikowaną pracę dostarczam, kurwa, na czas.

Skomplikowana firma bo nie ma papierów? Bo nie ma drugiego monitora do podpatrzenia na fakturki?

ZA CO JA PLACE

ZA WYGODE W PRACY?

CZY ZA WYKONANIE PRACY?

Kurwa

Jak nie jestes pewna czy podołasz, to nie bierz zlecenia, prosta sprawa.

Płace 100zł ekstra żeby babka porobiła jeszcze inne rzeczy, a nie dostałem nawet podstawowej obsługi na czas.

Mogła po prostu już nic nie mówić img/smilies/lol Tylko przeprosić za obsuwę.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2278 2020-03-26 02:44:49

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Nie ojebałem jej of corse, ot jest lebiega i w papierach mam, że jak coś popsuje to oni ponosza odpowiedzialność. Wiec po prostu powiedziałem "okej okej" i tyle. Ale podniosła mi ciśnienie xd Gdybym nie był cierpliwym człowiekiem pełnym zrozumienia to powiedziałbym jej to co tu napisałem. Ino będąc bardziej wkurwionym, bo teraz się denerwuje tylko na wspomnienia.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2279 2020-03-26 02:46:04

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14444

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Jeśli sam o tym piszesz, to myślę, że nie jest to temat tabu dla nas... img/smilies/wink

Niestety rozstań rodziców jest dość sporo, a zdziwiłbyś się jak niewiele myślą o dzieciach... Pary rozstające się "po ludzku" i myślące najpierw o dzieciach, potem o sobie, pewnie są, ale ja się z takimi nie spotkałam. Mówię o dzieciach, nie nastolatkach, bo nastolatki już same potrafią dodać 2 = 2 a jak same nie potrafią to mają kolegów. I mówię o rozstających się nie z powodu kogoś trzeciego, bo w tym wypadku, to jest powód, że tak powiem konkretny...

Z tego co piszesz, to wpisujecie się w schemat, wielka miłość, kłótnie, obrażanie jeden drugiego, wzajemne żale nie wiadomo o co, o całokształt chyba, ona zwala winę na niego, on na nią i ja już dłużej tego nie wytrzymam i żegnaj gienia świat się zmienia. Dzieci zostają postawione przed faktem dokonanym i niewiele rozumieją, pozostaje im tylko strach...

Ty wiesz, że znam tylko 2 małżeństwa, które zdecydowały się na terapię, jedno ze względu na dziecko, pięciolatek ni z tego ni z owego zaczął się jąkać a drugie, chyba zaczęli ze sobą rozmawiać i doszli do wniosku, że tak naprawdę, to nie chcą się rozstać i do tego nie mieli dzieci... Ale to dawno było.
Teraz potrafią się rozstać przy pomocy smsa, dziewczyna pojechała na szkolenie do stanów i przysłała facetowi smsa, że nie wraca, a jak się urządzi to zabierze dzieci, mają trójkę, jak to się mówi, szok i niedowierzanie, przynajmniej dla mnie  img/smilies/yikes

Nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ludzie nie walczą o swoje związki, o swoje rodziny, widziałam taki plakat w domu kultury, para staruszków trzymająca się za rękę i podpis, bo dawniej wszystko się naprawiało, a dzisiaj łatwiej kupić nowe. No normalnie strzał w dziesiątkę.


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#2280 2020-03-26 02:51:13

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14444

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

A księgowa zajebista img/smilies/big_smile
Ale wiesz, księgowi to taki specyficzny rodzaj ludzi, musiała bardzo odczuć swoją nierzetelność, skoro się tak tłumaczyła img/smilies/wink


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#2281 2020-03-26 02:51:55

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Ale sama piszesz, że bez udziału drugiej strony to nie zadziała. Ja to wiem, ona to wie, ty to wiesz. I nic to nie zmienia. Ona ma wyjebane. Znaczy teraz nie. Teraz jej aniołem, strasznie wczoraj posmutniałą i zobaczyła swoją winę. Teraz mnie bardzo kocha. A ja nie mogę pozbyć się tych negatywnych uczuć. Stresuję się gdy wchodzi do pokoju. Rozkminiałem już terapię i mam zamiar tam z nią iść, by dostać prawdę w ryj. Bo to że ja powiem, albo ona powie, to jedno. Ale bezstronna osoba coś powie, to jest tak i juz, sorry memory. Może skuma co robi, może ja zauważę gdzie popełniam błąd. Tak czy tak, na razię po prostu się trzymam, kwarantanna potrwa jeszcze pare miesiecy, pozostaje mi tylko walczyc img/smilies/tongue


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2282 2020-03-26 02:55:43

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

-Moja rodzina jest zawiedziona tym, że oddałem samochód magdzie, a nie sprzedałem czy nie oddałem im (mają ich chyba z 8 albo wiecej, nie wiem po co).
-Jedna społeczność mnie nienawidzi, bo pomogłem innej

To takie ostatnie konsekwencje dobroci. Kurde, mogłem to wcześniej też notować img/smilies/big_smile Bo to nie pierwszy raz.

Dobro, a szczególnie takie większe, zazwyczaj niesie ze sobą konsekwencje. Zazwyczaj ktoś jest pokrzywdzony. Przerabiałem to już tyle razy, że po prostu doczekałem się tego na co czekałem. Rzadko nie ma konsekwencji img/smilies/wink Ale luz. Tak już jest.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2283 2020-03-26 02:57:43

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Przerabiałem to już gdy w pewnym momencie swojego życia straciłem sporo znajomych, tylko dlatego, że miałem innych img/smilies/wink I nagle stałem się złym człowiekiem, bo trzymam też z nimi. Nigdy nie zmieniłem swojego podejścia, ot grono znajomych konsekwentnie się zmniejszało i tyle img/smilies/tongue


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2284 2020-03-26 03:02:19

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

victoria napisał(a):

Jeśli sam o tym piszesz, to myślę, że nie jest to temat tabu dla nas... img/smilies/wink

Nie jest, dlatego tu piszę, bo to temat dla mnie ważny. Gdyby nie był, to bym tylko pisał pobieżnie.

Wkurwiam się tylko czasami na twoje posty, bo niektóre są bardzo jednostronne i często szukają winy we mnie, ale tak też dobrze jest. Czasami człowiek nie widzi własnych błędów.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2285 2020-03-26 03:10:57

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Z nowości jeszcze, przykleiła się do nas pewna grupa, która wyrosła z naszej społeczności. Zaczęli strasznie aktywnie działać, mają też u siebie bardzo dobrych ludzi. Współpracujemy razem. Są bardzo aktywni i mają bardzo duże znajomości, mają też sprzęt za 20k. My mamy sprzęt za 0k xd Bo nie mamy żadnego.

Załatwili nam paru influencerów, czy tam kanał jakiś super znany, tematyczny. Jakis najwiekszy w polsce. Oraz gadają z polszmatem o jakiejś akcji w TV, ale podobno rozmowy idą powoli.

Wciskają się w nasz rynek (nasz bo dopiero tworzy się konkurencja, starej już praktycznie nie ma), są od nas lepsi i szybsi, mają hajs oraz duże koneksje. Dużo większe od nas.

Trzymają się jak rzep naszego ogona, robimy sobie dobrze nawzajem xd I jakoś to idzie do przodu.

Ale mnie to trochę niepokoi. Poznałem szefa tej grupy, to cwaniak chyba wiekszy ode mnie xd Skminiłem go po pierwszych słowach. Próbował mnie czarować, sprzedawać takie bajki, że szkoda słów. Nie łyknąłem niczego. Niektórzy z naszej grupy tak, ale im wyjaśniliśmy dokładnie co gość powiedział. I wszystko jasne.

Z tą grupą mięliśmy małą kosę. Nie bardzo się dogadaliśmy, byłem bardzo przeciwny jakiekolwiek współpracy z nimi. Rozstali się jednak z jedną firmą, bo ta chyba upada już, albo już upadła. Tak czy tak po prostu przestała istnieć na tym rynku, dawno o niej nie słyszałem. Ta nowa grupa to parę osób z tej firmy oraz 3 najzdolniejszych ludzi w polsce w tej dziedzinie. Generalnie ich grupa skupia się na sprzedawaniu tych ludzi, promowaniu ich, szkoleniu, etc.

Podjebali nam świetny kąsek tym. Ja próbowałem ich ściągnąć, ale nie mięlismy warunków. Jednego prawie mi się udało, ale akurat było dużo roboty, nie miałem czasu tego dopiąć i kurwa mi go zwinęli sprzed nosa. Ale ważne, że są po naszej stronie.

Teraz co chwilę słyszymy "gramy do tej samej bramki"

Kurwa

Jeszcze rok temu wcale nie. Kutasiarze.

Ale zobaczymy co będzie. Trzymam rękę na pulsie.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2286 2020-03-26 03:19:07

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Aaaa! O tym zapomniałem. Przyłączyła się do nas jedna grupa na moment, robiłem im system do obsługi tego co robią (miałem już nic nie robić, ale ten system obiecałem już dawno temu, po prostu temat wisiał). Poznałem tam strasznie zdolnego, młodego gościa. Moze 18 lat, a pisze takie rzeczy że glowa mala img/smilies/big_smile Głupi jeszcze i młody jest, popełnia głupie błędy myślowe, ot po prostu brakuje mu doświadczenia.

Zobaczyłem co tam kminił, wypytałem gościa i stwierdziłem, że muszę się tam zakręcić. Poczarowałem trochę, dużo się dowiedziałem, rozeznałem się w przywódcach grupy (ci są kurwa najgorsi, bo to zwykle beton). Okazuje się, że to grupa ludzi takich jak my. Same kumate chłopaki, żadnego słabszego ogniwa nawet img/smilies/big_smile I dobre chłopaki. Dobrzy ludzie.

Dołączam do nich więc img/smilies/wink Kaczor od dzisiaj zajmuje się także paloną gumą.

https://cdn.discordapp.com/attachments/ … 01cdf5.png

Ostatnio edytowany przez kaczor (2020-03-26 03:19:50)


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2287 2020-03-26 04:37:42

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14444

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Ale sama piszesz, że bez udziału drugiej strony to nie zadziała.

Dokładnie, w parze nie ma ja i ty, budujemy razem i niszczymy razem , wina jest obopólna i nie ma zmiłuj img/smilies/wink i chyba najgorsze co można zrobić, to  zacietrzewić się w złości na siebie, odstawić, rozum, rozsądek, uczucia i zbudować  mur  nie do przebicia...

Wkurwiam się tylko czasami na twoje posty, bo niektóre są bardzo jednostronne

a jakie mają być, jak widzę tylko Twój punkt widzenia , Twoje odczucia i przemyślenia? ale to nie jest przeciw Tobie, jeśli tak to odbierasz to sorry, nigdy nie miałam takiego zamiaru.. http://www.cosgan.de/images/midi/engel/g020

Moja rodzina jest zawiedziona tym

img/smilies/big_smile
nie wiem kto i kiedy to wymyślił, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010 ale miał dużo racji... ja się nie przejmuję takimi rzeczami, moje rzeczy, moja kasa, moje decyzje, nomen omen dużo w tym zasługi mojej teściowej, która uzurpowała sobie prawo decydowania o wszystkim http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Trzymam rękę na pulsie

i prawidłowo, najważniejsze być zawsze krok przed a nie w tyle http://yoursmiles.org/tsmile/idea/t9205

Kaczor od dzisiaj zajmuje się także paloną gumą.

http://yoursmiles.org/csmile/question/c0313


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#2288 2020-03-26 05:03:02

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Chodzi o drifting, trzymam się teraz z grupą która się tym zajmuje img/smilies/wink Kontrolowane poślizgi samochodem.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2289 2020-03-26 06:19:18

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14444

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Ja wiem co to drifting img/smilies/big_smile ale masz zamiar tak teoretycznie, czy będziesz torturował własne auto?


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#2290 2020-03-26 06:49:06

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Goście zajmują sie symulatorami do d iftu, robią zawody miedzynarodowe i działają na polskiej scenie drifterskiej, takiej normalnej. Robią rozn za ody z nagrodami, te sprawy.

Nie wi m co będę u nich robić, ale generalnie jakieś ułatwia że dla sędziów czy stronę internetową. Zainteresował mnie pomysł detekcji pochylenia samochodu w symulatorze, przejechanych punktów na torze. Zawodnicy muszą prześlizgnąć się przez tor według pewnych zasad, a potem to oceniają sędziowie.

Dużo rzeczy robią ręcznie, a ja wiele z tego mogę zautomatyzować. Mają też bardzo fajna stronę internetową, ale prostą. Tym się też zajmę, zrobię jakiś grubszy system do obsługi zawodów.

Działają także na arkuszach google, większość rzeczy trzymają w excelu. Tym też się zajmę.

A w między czasie pewnie poślizgami siecudzym samochodem img/smilies/wink Do tej pory miałem przyjemność jazdy na gokartach, i odwiedzić najwi leży tor w Polsce, poza godzinami pracy, tak gościnnie, biznesowo xd Mam nadzieję, że takie atrakcje też mnie nie ominą w tej grupie. Chętnie bym przypalił gumę

Ale właśnie nie swoim samochodem img/smilies/lol


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2291 2020-03-26 07:17:55

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Ta afera z koronowirusem. To dobry czas na przekręty. I na wielkie zbrodnie. Oby dobrzy ludzie na tym nie ucierpieli bardziej niż z powodu konsekwencji samego wirusa.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2292 2020-03-26 15:59:07

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Zaczynam znowu za dużo pić. Bola mnie plecy teraz, po lewej na dole. Czasami boli mnie po prawej jak za dużo wypije.

Wczoraj zaczęło się kulturalnie ale dziołcha wstała, pokłóciła się i poszła spać. Nie mogłem zasnąć i wypiłem jeszcze dwa piwa.

Pije po 3-4 piwka od wtorku. Pod wpływem impulsu, stresu.

Muszę sobie skminic jakiś inny nawyk, bo ten doprowadzi mnie tylko do trumny. A w mi rzyczasie zniszczy zdrowie, uprzykrzając tylko życie.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2293 2020-03-26 16:22:12

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 14444

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Zaczynam znowu za dużo pić.

Ćwicz silną  wolę i chrup marchewkę img/smilies/big_smile
Albo paprykę img/smilies/wink

Bola mnie plecy teraz, po lewej na dole. Czasami boli mnie po prawej jak za dużo wypije.

to może być od kręgosłupa, za dużo siedzisz, mięśnie Ci się rozluźniają od alko i nie kontrolują postawy...

To dobry czas na przekręty. I na wielkie zbrodnie.

masz coś konkretnego na myśli, albo obmyślasz... img/smilies/wink

Ale właśnie nie swoim samochodem

tak właśnie myślałam img/smilies/big_smile

Tym też się zajmę.

http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010


don't try to be perfect
just try to be better
than you were yesterday http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020

Offline

 

#2294 2020-03-26 16:46:01

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Mój się do tego nie nadaje bo ma napęd na 4 koła img/smilies/wink Poza tym przy takim drifcie wszystko błyskawicznie się psuje. Dlatego składa się specjalne trupy do tego. Zakłada klatkę, spawa dyferencjał, poszerza promień skrętu i usztywnia zawieszenie. Mnie by pochłonęły koszty w tym A8 i straciłbym piękny samochód img/smilies/wink Nie raz mi po głowie chodziło kupno starego BMW i zrobienie na tor albo do driftu, ale samemu mi się nie chce img/smilies/lol A koledzy ścigają się w Toruniu, Poznaniu i Szczecinie. Daaaleko, a taki samochód na tor można tylko przewozić na przyczepie. Droga zabawa  img/smilies/wink


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2295 2020-03-26 16:50:12

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Wytargalem farby olejne. I to takie spoko, van Gogh. Mam taki zestaw ok 10 farb. Seba znalazł i chciał się pobawić.

Sztalugę zostawiłem w Radzyniu, szkoda. Mam to już super długo i nigdy nie malowałem img/smilies/lol W ogóle nie malowałem tak ręcznie. Chyba że na plastyce w szkole.

Nie mam też pędzli. Zmontowałem szybko z chusteczki i słomki img/smilies/lol Ale trudno tym coś zrobić, bo nie można tego wyczyścić (chusteczka nasiąka wodą).

Kupiłem sztalugę, płótna i farby dwa lata temu dla dziewczyny, bo chciała. Zaraz zaszła w ciążę i przestała to robić, bo farby śmierdzą. I nie miałem okazji pomalować

Szkoda trochę. Ciągnie mnie do tego. Nie mam nic żeby pomalować, hmmm. Do sklepu po pędzel w czasie kwarantanny nie idę, już tam zdrowy rozsądek zachowam. Ale coś mnie ciągnie na wycieczkę do Radzynia po te rzeczy. 2h drogi w jedną stronę. Raczej nie pojadę.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2296 2020-03-26 16:54:57

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Malowałem jeszcze tak chlapiąc, jakaś to jest metodą malarska. Metoda Pollocka czy cis. Albo się pomyliłem.

Kazali mi kupić 10 farb, mega dużo odcieni 3 kolorów xd Uzylem... 3 kolorów. Zapłaciłem wtedy za to coś ze 200zl. A zarabiałem 1700zl xd Kazali mi tyle tego gówna kupić i ani raz tego nie użyłem w szkole! To jakaś szkoła była artystyczna, ale taka prywatną, mała. Taka gównoszkola. Zaraz jak nachlapalem tymi farbami na kartkę to zaczęły się lekcje rysunku, a na malarstwie była teoria i przechwałki prowadzącej ;/ Malowała kolorowe kółka za które zdobyła nagrodę w pcimiu dolnym.

Trochę żałuję że tam dłużej nie chodziłem. Stary mnie wspierał finansowo, miałem studia prawie za darmo wtedy. A teraz, trza za swoje img/smilies/lol


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2297 2020-03-26 17:23:19

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Kobieta dostala 1000zl podwyzki, ja yebue. Kupa mamony img/smilies/big_smile Ja dostałem 2zł wiecej na godzine. Oraz podwyzke zusu xD Nawet się to nie wyrównało, więc zarabiam mniej niz rok temu. W ogóle ona dobrze zarabia teraz. Nieźle się zakręciła. Przerazajace jak duzy przychod nam sie zrobil, a jak niewiele z tego zostaje xd A to też nie tak, że my co weekend lecimy na wakacje ani nie ma tak, że kupuje sobie nie wiadomo co. Oglądałem ostatnio ten dokument minimalism na netflixie, o ludziach, którzy żyją na takim minimum. Prawie nic nie kupują, nic nie maja. Same podstawy.

No i tak jakoś mi się to spodobało, pozbyłem się sporo. W sklepie znowu patrze na ceny. Mam teraz laptopa tylko i tablet, oraz garstke ubrań. Monitory oddalem bratu, komputer mi sie kurzy jeszcze, ale nie wiem co z nim zrobic. Pozbylem sie tego leona tez. Gier nawet nie kupuje tera, bo jest ta promocja w xboxie. Cały mój dobytek zmieszczę do plecaka (testowałem, chyab tu pisałem, na 7 dni się spakuje, prawie wszystko co mam). Plus tablecik i konsole img/smilies/big_smile To wszystko zmieściłbym w małej walizce i jeszcze miejsce by zostało.

Zostało mi już tylko mieszkanie i samochód, z takiego przepychu letko. O i mam ten zegarek, w sumie kupiłem, by wspomóc kolege finansowo i tak leży sobie img/smilies/tongue Nawet go nie nosze. Oddałbym go komuś z rodziny, ale to bedzie toskyczne. Jakaś dziwna atmosfera tam panuje, długa historia. Zastanawiam sie czy nie wrzucic tego jakiemus bezdomnemu do miski na hajs. Ale czy on to sprzeda dobrze? Podejrzewam, ze najwiecej na tym zarobi gosc z lombardu. Co zrobić z takim zegarkiem? 400zł to jest warte. Mnie te 400zł niepotrzebne, ot marny procent oszczednosci. Komu to moze pomoc? Taki zegarek zwykly?

Mieszkanie dla mnie jest OK, ale kosztuje ponad 3k, cos 68m2. Osobiście nie używam więcej niż 30% tego mieszkania, ale dzieciak ma gdzie biegać za to. Taki wielgachny salon jest, kupa miejsca, sam sobie skacze po tym. Ale czy to warte takich pieniedzy? W sensie nie mowie tu o samej kasie tylko idei posiadania. Nie wiem po co mi to, znaczy to nie jest moje, tylko wynajmowane, ale po co mi to? Gadałem już z kobieta o tym, by moze przeniesc sie do mniejszego, ale jej to nie pasuje. Ale rozumiem ją. Mieszkaliśmy w gorszych mieszkaniach i było generalnie tak sobie img/smilies/big_smile To w sumie pierwsze takie fajne mieszkanko chyba. To może faktycznie nie warto tego zmieniać.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2298 2020-03-26 17:24:30

martin1002
przyboczny
Zarejestrowany: 2014-02-23
Posty: 3697

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

widzę żeś niezadowolony z księgowej... na mojego szefa pewnie spadła dawka takiego wkurwu x 10... ciekawe jak tam moi klienci, czy ktoś im w ogóle policzył podatek img/smilies/wink


- Ja umieram, nie chcę umierać...
- Nie umierasz, po prostu się zmieniasz img/smilies/smile

Offline

 

#2299 2020-03-26 17:28:20

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

Hmm na aukcje charytatywna moge to oddac i jeszcze konsole switch, ona z 1200zl jest warta jeszcze. Czy takie aukcje sa okej? Nie wiem jak to sie robi. Ale to jest chyba lepszy pomysl niz oddawanie tego rodzinie. Hmmm. Znalazlem w necie, ze sa jakies charytatywne aukcje na allegro do tego. Moze to nie zostanie zdefraudowane?


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

#2300 2020-03-26 17:29:04

kaczor
Administrator
Zarejestrowany: 2018-12-09
Posty: 2401

Re: Kacza podróż tam i z powrotem, czyli w połowie drogi donikąd

martin1002 napisał(a):

widzę żeś niezadowolony z księgowej... na mojego szefa pewnie spadła dawka takiego wkurwu x 10... ciekawe jak tam moi klienci, czy ktoś im w ogóle policzył podatek img/smilies/wink

Nie za bardzo img/smilies/lol Ale dam jej jeszcze szanse.


Just wanted to ask, hope this belongs here, how to do that?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo