Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#1 2010-07-19 14:12:03

Woyciech
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-07-17
Posty: 309

z życia wzięte

tak sobie pomyślałem: każde z nas miało i to pewnie niejeden raz jakieś zdarzenie w swoim życiu, które utkwiło Wam na zawsze - śmieszne, głupie, straszne - może chcielibyście sie tym podzielić?
Ja zacznę od tego:
Mieszkałem w akademiku w Katowicach - Ligocie i dojeżdżaliśmy na uczelnię 2 stacje + tramwaj.
Czekamy któregoś ranka na stacji na pociąg, na ławce siedzi dwóch kompletnie spitych meneli z opuszczonymy głowami. Jednemu się odbiło , podniósł łeb i mówi do kumpla:
- zawsze jak po gorzole wody się napiję to mi się jajcami odbija
Ten drugi leniwie podnosi swój łeb i odpowiada :
- a mnie GĘBĄ


to reach the Sun, warm my feelings I`ll rise where only eagles can fly...

Offline

 

#2 2010-07-19 14:19:27

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: z życia wzięte

http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/k010 Dobre! http://macg.net/emoticons/laughing2

Jak mi się coś przypomni też dopisze img/smilies/wink


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#3 2010-07-26 18:50:49

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

W czasach,, gdy porody rodzinne (w obecności partnera) były dopiero w planach, jedna moja ciężarna znajoma marzyła tak:
"Chciałabym, aby mój chłop był przy porodzie! Przywiązałabym mu do "interesu" sznurek i gdyby brały mnie bóle, ciągnęłabym mocno. Bo to niesprawiedliwe, dla kobiet  to najpierw "dobrze", a potem ból, niech i on pocierpi, skoro też "zrobił sobie dobrze".


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#4 2010-07-26 21:45:09

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: z życia wzięte

Wracałem kiedyś z dwoma kolegami stopem z koncertu w innym mieście. Jako że było już troszkę późnawo i nasz wygląd nie napawał zaufaniem (glany, pióra, czarne koszulki i obcisłe spodnie - sataniści jak mawiały ówczesne mohery). Przeszliśmy spory kawałek trasą kiedy wreszcie zatrzymał się samochód. Kierowca na szczęście jechał niemal tam gdzie my. Wsiadamy zapinamy pasy a kolega który usiadł obok kierowcy zagadnął życzliwie
- Niech pan też lepiej zapnie bo za wiaduktem ku***y (policja) stoją i trzepią.
koleś niemniej życzliwym tonem odparł
- Swoich nie zatrzymują.
Nasz dobroczyńca okazał się aspirantem który po służbie wracał do domu... kumpel całą droga nie odezwał się już ani słowem...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#5 2010-07-27 17:47:01

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: z życia wzięte

Stoję w kolejce  w małym sklepie.
Przystojniak przede mną płaci rachunek i odchodzi zerkając w moim kierunku.
Po czym ekspedientka przywołuje przystojnaczka:
-Proszę pana resztę proszę.
Facet odbiera i mówi:
Dziękuję, wie pani, bo jak patrzę na panią (tu wzrok przeszywający moją osobę), to zapominam o reszcie.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#6 2010-07-27 18:01:18

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

Jadę kiedyś PKS-em. Jeden pan mówi do drugiego: "Co się pan tak pchasz na chama?" Ten odpowiedział: "Przepraszam, nie wiedziałem na kogo się pcham ! "
Inna historia z PKS-u. Koło Łukowa jest miejscowość o nazwie Zimna Woda. W autobusie jedna pani rozśmieszyła pasażerów pytając kierowcy; "Czy staje w Zimnej Wodzie?"


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#7 2010-07-27 18:38:43

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: z życia wzięte

Oskar, a tu jeszcze brak odpowiedzi": "Chyba tylko kaczorowi"... http://macg.net/emoticons/laughing2

(proszę bez skojarzeń, mówię o ptaku img/smilies/wink)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#8 2010-07-27 18:43:16

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

Lidka napisał(a):

Oskar, a tu jeszcze brak odpowiedzi": "Chyba tylko kaczorowi"... http://macg.net/emoticons/laughing2

(proszę bez skojarzeń, mówię o ptaku img/smilies/wink)

Właśnie ze względu na skojarzenia tę pointę pominąłem img/smilies/smile Tematy o polityce są nieco wyżej http://macg.net/emoticons/polska

Ostatnio edytowany przez t.oskar (2010-07-27 18:44:43)


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#9 2010-07-27 19:28:47

Jatagan
szlachetny gawędziarz
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 5650

Re: z życia wzięte

Rok '98 styczeń. Pierwszy całodobowy wymarsz z "nową" kompania (po przenosinach ze szkółki). Chłopaki idą duktem a jeden "podpadziocha robi "orbitki" (biega wokół maszerującej kolumny) Karę tę obmyslił mu prowadzacy kolumnę sierżant, znany ze swej dezaprobaty do przekleństw. Traf chciał że koles posiadał dosć "kwiecistą" wymowe. Więc kolega robi ostatnie chyba dziesiate okrążenie ale nie melduje zakończenia tylko biegnie dalej głośno odliczając kazde kółko. Śierżant nic się nie odzywa ale widac że jest zaciekawiony. Przy dwódziestym okrążeniu kolega melduje zakończenie ćwiczenia (wiadomo że w wojsku nie ma kar fizycznych tylko "ćwiczenia mające na celu podniesienie tężyzny fizycznej"), sierżant zezwala na wstąpienie do kolumny a koles na odchodnym:
- Ale sie k****a zmachałem.
Wszyscy usmiechneli się pod nosem i zamarli jednocześnie bo sierżant zatrzymał kolumnę, podszedł do kolesia i wypalił:
- Teraz to mi k****a roz****eś nery.
Po czym zarzadził dalszy marsz i... sam zaczał strzelać orbitki. Był to jedyny raz kiedy usłyszałem z jego ust przekleństwo a trzeba przyznac że potrafił się zapienić...


Historia jest pisana przez ludzi, którzy wieszają bohaterów.
                            Robert Bruce (Waleczne serce)

Offline

 

#10 2010-07-28 15:46:43

Woyciech
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-07-17
Posty: 309

Re: z życia wzięte

świetne te Wasze historie img/smilies/smile dodam jeszcze jedną od siebie.
Jak to zwykle na studiach trzymały sie nas żarty. Cżęsto robiliśmy tak, że wychodziliśmy w 2-3 na "gierkówkę" - trasę Katowice - Warszawa i machamy, machamy - niby, że sie chcemy stopem zabrać. Jak się kierowca jakiś zatrzymał, to rozmowa wyglądała tak:
- na Warszawę pan jedzie?
- na Warszawę
- a to jedx pan dalej prosto!

drugie - odbiło mi w stanie wojennym i w nocy wlazłem na dach komitetu wojewódzkiego PZPR i w miejsce czerwonej flagi zawiesiłem stary, różowy gorset babci

w wojsku zdarzało się w środku nocy budzić kumpla:
- ty - obudź się ! wstawaj !
- co jest? alarm?
- nie. NIe chce ci się sikać?


to reach the Sun, warm my feelings I`ll rise where only eagles can fly...

Offline

 

#11 2010-07-28 18:33:19

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

Na pytanie jednej z ciotek, czy tatuś kocha mamusię, moja siostra tak odpowiedziała:
"Tatuś mamusię MUSI kochać!
I jeszcze wspomnienie z podstawówki. W klasie miałem kolegę nazwiskiem BOSEK. Pewnego razu, gdy on coś mocno nabroił, nauczycielka wysłała woźną do jego mieszkania po "opiekę domową", gdyż wiedziała, że jego mama jest "kurką domową".
Po jakimś czasie do klasy weszła ta woźna i melduje:
"Proszę pani, przyszła MATKA BOSKA!"

Ostatnio edytowany przez t.oskar (2010-07-28 18:38:44)


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#12 2010-08-25 11:42:15

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: z życia wzięte

Utkwiło mi w pamięci takie wydarzenie Nkt w mojej rodzinie nie używa brzydkich ,niecenzuralnych słów Któregoś razu mój 5 letni syn wraca z przedszkola i widzi kubeczki z kisielem i mówi: O k...a ile kisielu ?Ale ładne wychowanie w tym przedszkolu?Drugie wdarzenie jest bardziej poważne img/smilies/tongueo wizycie u lekarza w Gdańsku w poniedziałek musiałam się zgłosić do szpitala we wtorek Mieszkam daleko  więc wynajełam pokój w hotelu Byłam bardzo zmęczona więc usnełam i obudziłam się o godz 19,30 a ja myślałam że jest to 7,30 rano we wtorek Szybko się spakowałam ,oddałam klucze od pokoju i pojechałam do szpitala Tam mnie nie przyjeli i kazali mi przyjść rano Nikt mi nie powiedział że to poniedziałek a nie wtorek Poszłam na oddział (Bo już nie raz tam leżałam)i dopiero tam dotarło do mnie że to wieczór kiedy pielęgniarki powiedziały aby chorzy poszli do sal bo zaraz będzie kolacja Dobrze że nie trwało to długo ,szybko wsiadłam w taryfę i pojechałam do tego hotelu Wytłumaczyłam w recepcji co się stało i wrciłam szczęśliwie spowrotem do pokoju Nigdy nie zapomnę to się stało W Izbie Przyjęć patrzyli na mnie jak na wariatkę kiedy tłumaczyłam im że wczoraj byłam u lekarza(A przecież wczoraj znaczyło że byłam u lekarza w przychodni w niedzielę)Recepcjonistka patrzyła na mnie bardzo dziwnie Z perspektywy czasu przypominam sobie tylko to że zdziwiona byłam że tyle ludzi chodzi po ulicy o 7,30 rano?Wiem teraz co znaczy przemęczenie Jechałam do Gdańska całą noc byłam przejęta tym że muszę zostać w szpitalu,wyniki były złe Te wszystkie niby małe rzeczy nwarstwiły się i stąd taki zanik pamięci

Offline

 

#13 2010-12-12 14:16:00

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 13783

Re: z życia wzięte

Tez chyba z zycia img/smilies/big_smile dziewczyna odwala za nich kawał dobrej roboty, a oni mają miny  jak.... http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035

http://nr1a.com/gif/GirlGIF.gif


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie,
jaki uczynił, powołując nas na ten świat http://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050 http://www.cosgan.de/images/midi/nahrung/b020 

Offline

 

#14 2010-12-12 17:01:42

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

Na własne oczy widzialem ogłoszenie powieszone w wiacie na przystanku autobusowym:
pomoc domowa potrzebna na gwałt
Ktoś dowcipny dopisał: masochistki mile widziane


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#15 2010-12-12 18:39:28

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: z życia wzięte

Z dzisiejszego Teleexpressu.

Ogłoszenie na wystawie sklepowej w Poznaniu.


ŁAŃCUCHY NA CHINKĘ.

CENA: 25 ZŁ


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#16 2010-12-13 17:36:16

Przybieżeli
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 486

Re: z życia wzięte

Miałam 16 lat.
Szłam z mamą do domu, wracałyśmy z "ukochanej" wywiadówy(ze mną w roli głównej)
Na ścianie bloku były dwa napisy:
1. "1,2,3-próba spraya"
2. "Edzik-to huj"
Mama zatrzymała się i mówi: -widzisz drugi napis?, odpowiadam niemrawo: -tak
Zapamiętaj więc sobie do końca życia, huj pisze się przez CH !

Matka jest filologiem, hahhahah.
Normalnie zatkało mnie. Nie zapomniałam nigdy img/smilies/smile

Offline

 

#17 2011-01-09 16:57:49

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: z życia wzięte

Zima stulecia, zasypana na 2 metry wzwyż droga. Do wsi złażą się ludzie z przysypanych samochodów. Sołtys stara sie gdzies rozmieścić tych ludzi. Gdy przyszedł ostatni z nich, okazało się ,że ostatnie miejsce jest u młodej wdowy, ale ona ma tylko jedno (małżeńskie) łóżko. Ten pan powiedział do niej:
-Niech pani się nie boi, ja jestem gentelmenem.
Po nocy przespanej bez żadnych "ekscesów"  gospodyni proponuje mu rosół z koguta, co oczywiście gość przyjmuje z wdzięcznością. Po podwórku chodzą dwa koguty, biały i pstry. Pani zarżnęła tego pstrego i ugotowała pyszny rosół. Przy obiedzie gość spytał ją:
-Dlaczego "pod nóż" poszedł akurat ten pstry?
Pani odpowiedziała:
-Ponieważ on był gentelmanem!

--------------------------------------------------------------------------------
Ktoś gościom weselnym czekającym pod kościołem rozesłał SMS-a o treści: "Niech żyje młoda para". Niestety w pierwszym wyrazie "zjadł" literki "ch". Co to był za popłoch!!! 
:emots:

Ostatnio edytowany przez t.oskar (2011-01-10 14:52:43)


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#18 2011-10-02 07:30:13

Nebogipfel
mentor
Skąd: Warszawa, PL
Zarejestrowany: 2011-04-03
Posty: 11555

Re: z życia wzięte

Siedzę sobie w pokoju a babcia w drugim.
Nagle słychać hałas jakby coś spadło.
Słuch nakierował mnie od razu na łazienkę.
To zapalniczka mamy wpadła do kibla, bo babcia nie domknęła sedesu..
Po paru dniach nagle kibel strasznie zapchany..
Okazało się, że do kibla wpadła wtedy też popielniczka.
Obie rzeczy wydostałem.


Trzeba iść do przodu nie oglądając się za siebie.
ps. w Tym wpisie jest o alkoholu i seksie.

Offline

 

#19 2011-10-02 12:55:14

polliter
moderatus polliterus
Skąd: Tilburg
Zarejestrowany: 2011-03-05
Posty: 6412

Re: z życia wzięte

Stoję w kolejce w osiedlowym sklepiku. Przede mną babulinka robi zakupy:
- Poproszę bułkę i "Takie Jest Życie"
- Nic na to nie poradzę - odpowiada sklepowa


"Ateista - dzięki Bogu" Luis Bunuel
"Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba" Keith Richards

Offline

 

#20 2011-10-11 16:19:08

lufestre
la princesa de los gatos
Skąd: wawa
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 4181

Re: z życia wzięte

Na seminarium magisterskim w zeszłym roku wygłaszałam prezentację przed grupą. Siedziała tam też dziewczyna, która zazwyczaj wykazuje zerowe zainteresowanie tym co się dzieje na zajęciach i też nie wygląda na kogoś, kto w ogóle wie co robi na studiach. img/smilies/tongue
Kiedy mówiłam, zauważyłam, że z zainteresowaniem mi się przygląda i pomyślałam sobie - o rany, udało mi się nawet ją zainteresować swoim tematem, ale numer... Kiedy skończyły się już zajęcia, podeszła do mnie i zapytała gdzie kupiłam ten lakier do paznokci... Wszystko mi opadło http://www.cosgan.de/images/midi/frech/k025

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo