Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

Z dnie 2 marca 2020 Hosting VGH.pl konczy dzialalnosc, dane stron zostana zabezpieczone, jesli chcesz przeniesc strone na swoj serwer lub ustawic przekierowanie napisz na pomoc@ehmediagroup.net

#26 2010-07-22 18:37:13

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Bardzo dziękuję. Już zabieram się do wstawiania tekstu.

Uczestnicy kongresu byli zainteresowani tym komunikatem z kilku powodów. Po pierwsze, Divaldo otrzymał go spontanicznie, po drugie Divaldo nie zna francuskiego (jest z Brazylii i posługuje się biegle chyba tylko Portugalskim, chociaż możliwe że zna jakieś słowa francuskie), po trzecie komunikat otrzymał tzw. pismem lustrzanym, co jest szczególnie interesujące przy psychografii :)
Poza tym Leon Denis był kontynuatorem myśli Kardeca i jego dzieła popularyzujące spirytyzm do tej pory są znane i cenione na świecie, toteż taki Duch na pewno stanowił ważną personę dla uczestników kongresu;) - generalnie stąd to całe podniecenie:nfz:


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#27 2010-07-22 18:38:31

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

No więc teraz moje uwagi.

1. Wygląda na to, że dusza Jana Husa spalonego na stosie 6 lipca 1415 r wcieliła się w ciało Allana Kardeca (zdaniem autora tekstu, czyli duszy Leona Denis).

2. Te "elity intelektualne" dotyczą zapewne elit spirytystycznych, który to ruch wyraźnie objął cały intelektualny Paryż od ok. 1800 r.

3. Dyktowanie (czy nawet użycie ręki medium) "odwrotnie" wcale nie świadczy o zaawansowaniu duchowym duszy, która korzysta z medium, aby coś przekazać.

4. Treść przekazu jest dla mnie... dziwna. Taki "pean na cześć", coś zupełnie nie spotykanego w kręgach duchów "czystych". To jest zbyt "ludzkie". Zresztą, sam autor chyba pisze wyraźnie coś bardzo ważnego o sobie, a mianowicie:

5. Pisząc i zwracając się do A.Kardeca "My wszyscy, korzystający z twojej mądrości, Dziękujemy ci, wzruszeni, i prosimy pokornie, abyś modlił się za nas, ty, który już jesteś w Królestwie Niebios", włącza się w tych "wszystkich".

Pytanie: KTO korzysta z mądrości Kardeca i KTO nie jest jeszcze w Królestwie Niebios? Ludzie. A także duchy bardziej podobne do ludzi, niż duchów, bo te z poziomu pierwszego, "rezydujące" przy Ziemi...

Dla mnie to przekaz "ludzki" bez żadnej wartości uniwersalnej...

Jeszcze jedno pytanie mam: czy Allan Kardec (jego dusza) daje przekazy ludziom?


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#28 2010-07-22 18:50:28

Krzysiek
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 3755

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja


"ŚWIADOMOŚĆ  jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć, iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr, kiedy n i e wieje."


_________________
Z Foresta Gump`a"

Offline

 

#29 2010-07-22 18:51:32

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

PS. Jeszcze jedno mi się przypomniało.

Otóż fakt pisania "odwrotnego" nie jest niczym niezwykłym, także fakt, że jest to po francusku). To robi wrażenie, ale świadczy tylko o dwóch rzeczach:

1. O doskonałym podejściu medium, które całkowicie "oddało" swoją rękę we władanie ducha i nie musiało znać języka ducha, a przecież on był kontynuatorem dzieła Kardeca, więc pisał w swoim ojczystym języku, prawda? Medium tu było tylko "narzędziem" w rękach ducha.

2. Po "drugiej stronie" rzeczywistości wszystko jest lustrzanym odbiciem naszej rzeczywistości. Duch najwyraźniej nie skojarzył tego i zachował się "po swojemu", jemu się wydawało, że on wcale nie pisze "odwrotnie". A to znów świadczy jedynie o tym, że jest to duch z pierwszej grupy, taki "przy Ziemi" i myślący dokładnie jak człowiek.

Jaką wartość może mieć przekaz od takiego ducha? Dokładnie taką samą jak zdanie człowieka. Każdy mógł wstać i wygłosić ten pean na cześć Allana Kardeca.

Nie wszystko, co z "drugiej strony", ma wartość uniwersalną. Nawet jak robi duże wrażenie na widzach.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#30 2010-07-22 19:54:19

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Lidka napisał(a):

1. Wygląda na to, że dusza Jana Husa spalonego na stosie 6 lipca 1415 r wcieliła się w ciało Allana Kardeca (zdaniem autora tekstu, czyli duszy Leona Denis).

Tego nie wiem. Nijak nie potrafię tego zweryfikować i wstrzymam się od oceny.

2. Te "elity intelektualne" dotyczą zapewne elit spirytystycznych, który to ruch wyraźnie objął cały intelektualny Paryż od ok. 1800 r.

Nie, ten fragment dotyczy połowy XIX wieku, kiedy kwestie hipnotyzmu, magnetyzmu i wywoływania duchów cieszyły się zainteresowaniem elit intelektualnych Paryża, a także naukowców, akademii itd. Współczesnemu człowiekowi może trudno sobie wyobrazić skalę tego zjawiska - ale ono rzeczywiście świadczy o specyfice "tamtych" czasów.

3. Dyktowanie (czy nawet użycie ręki medium) "odwrotnie" wcale nie świadczy o zaawansowaniu duchowym duszy, która korzysta z medium, aby coś przekazać.

Jak również temu zaawansowaniu nie przeczy.

4. Treść przekazu jest dla mnie... dziwna. Taki "pean na cześć", coś zupełnie nie spotykanego w kręgach duchów "czystych". To jest zbyt "ludzkie". Zresztą, sam autor chyba pisze wyraźnie coś bardzo ważnego o sobie, a mianowicie:

Nie wiem ile przekazów od duchów "czystych" przeanalizowałaś, żeby tak wnioskować img/smilies/smile, ale tekst ma faktycznie wyraźny kontekst: komunikat powstał przy okazji Międzynarodowego Kongresu Spirytystycznego, wkrótce też przypadała 150 rocznica powstania spirytyzmu, do powstania którego walnie przyczynił się Allan Kardec.


5. Pisząc i zwracając się do A.Kardeca "My wszyscy, korzystający z twojej mądrości, Dziękujemy ci, wzruszeni, i prosimy pokornie, abyś modlił się za nas, ty, który już jesteś w Królestwie Niebios", włącza się w tych "wszystkich".

Pytanie: KTO korzysta z mądrości Kardeca i KTO nie jest jeszcze w Królestwie Niebios? Ludzie. A także duchy bardziej podobne do ludzi, niż duchów, bo te z poziomu pierwszego, "rezydujące" przy Ziemi...

Osoby zgromadzone na kongresie, żyjący i "umarli" spirytyści, dla których poznanie spirytyzmu było często odwrotem od zgubnego ateizmu i materializmu.

Dla mnie to przekaz "ludzki" bez żadnej wartości uniwersalnej...

Dla mnie również. Prawdopodobnie nie miał też mieć takiej wartości, bo powstał na specjalną okazję.
Jeszcze jedno pytanie mam: czy Allan Kardec (jego dusza) daje przekazy ludziom?

Nie wiem
PS. Jeszcze jedno mi się przypomniało.

Otóż fakt pisania "odwrotnego" nie jest niczym niezwykłym, także fakt, że jest to po francusku). To robi wrażenie, ale świadczy tylko o dwóch rzeczach:

1. O doskonałym podejściu medium, które całkowicie "oddało" swoją rękę we władanie ducha i nie musiało znać języka ducha, a przecież on był kontynuatorem dzieła Kardeca, więc pisał w swoim ojczystym języku, prawda? Medium tu było tylko "narzędziem" w rękach ducha.

Dla Leona Denis francuski był językiem ojczystym. Medium jest świadome, kiedy pisze. Fakt pisania "odwrotnego" jest o tyle ciekawy, że zdecydowana większośc komunikatów psychograficznych powstaje w normalny sposób.

2. Po "drugiej stronie" rzeczywistości wszystko jest lustrzanym odbiciem naszej rzeczywistości. Duch najwyraźniej nie skojarzył tego i zachował się "po swojemu", jemu się wydawało, że on wcale nie pisze "odwrotnie". A to znów świadczy jedynie o tym, że jest to duch z pierwszej grupy, taki "przy Ziemi" i myślący dokładnie jak człowiek.

Ależ skąd. Jak powiedziałem, duchom (i ludziom) jest znacznie wygodniej pisać normalnie. A idzie im na tyle dobrze, że można sobie porównać charakter pisma. Komunikaty pisane pismem lustrzanym to rzadkość.

Jaką wartość może mieć przekaz od takiego ducha? Dokładnie taką samą jak zdanie człowieka. Każdy mógł wstać i wygłosić ten pean na cześć Allana Kardeca.

I taką w istocie ma wartość - jak zdanie człowieka. Nawet najbardziej rozwinięty, czysty duch był kiedyś wcielony i poddawany takim samym próbom jak my. Duch to w końcu człowiek pozbawiony materii. Być może znaczące jest dla uczestników poparcie ze strony Leona Denis img/smilies/smile


Nie wszystko, co z "drugiej strony", ma wartość uniwersalną. Nawet jak robi duże wrażenie na widzach.

Ten komunikat jest skierowany przede wszystkim do uczestników zjazdu i jako taki na pewno nie ma wartości uniwersalnej. To jednak nie świadczy o niższości ducha.


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#31 2010-07-22 20:10:50

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Ale inne rzeczy świadczą o tym, iż jest to duch z poziomu pierwszego (choćby to odwrotne pismo, że nie wspomnę o treści, w której autor mówi, jakby był człowiekiem)... Ja Cię przepraszam za tę "krytykę", ale patrzę na to z boku i chyba obiektywniej niż sami spirytyści. Oni byli zachwyceni, w końcu to był przekaz dla nich. I od jednego z nich, innego spirytysty, tyle, że z zaświatów.

Ale nie wszystko, co z zaświatów ma jakąś wartość. Trzeba by to przesiać przez gęste sito i, podejrzewam, odrobina by została...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#32 2010-07-22 20:46:58

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

O odwrotnym piśmie już się wypowiedziałem - samo w sobie o niczym takim nie świadczy.
Z drugiej strony nie zależy mi na obronie "wyższości" Leona Denis - to był po prostu jeden z francuskich myślicieli przełomu XIX/XX wieku - tyle. Jednak, żeby dokonać sensownej i autorytatywnej oceny, warto pokusić się o dwie rzeczy:

1) Należy zapoznać się z jego biografią i dziełami, które tworzył, gdy był wcielony
2) Należy zapoznać się z innymi komunikatami, które od niego otrzymano

Niestety ja nie mam odpowiedniej wiedzy, żeby takiej oceny dokonać, więc po prostu się wstrzymam. Staram się podejść do sprawy z odpowiednim dystansem, również z powodu mojej niedużej wiedzy na temat pozostałych przekazów (mogę tylko domniemywać, że w przeciwieństwie do tego okolicznościowego, tamte na pewno zawierają nauki moralne).

Obiektywizm to podstawa - dystans i odpowiedni ogląd sprawy trzeba mieć zawsze, czego nieodłącznym warunkiem jest też wstrzymywanie się od pochopnych ocen. Podobnie, nie da się ocenić charakteru Piłsudskiego na podstawie wyłącznie jego przemówień okolicznościowych - byłoby to absurdem;)


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#33 2010-07-23 07:02:53

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

A gdzie się wypowiedziałeś o odwróconym piśmie, bo nie widzę?...

Spirytysto, ja nie staram się atakować ani szufladkować, ale są pewne zasady, dzięki którym naprawdę łatwo jest odróżnić ducha z poziomu pierwszego od ducha bardziej zaawansowanego. Jeśli ja mam przesłanki, że duch tego pana Denisa jest takowym, to z gruntu mogę przypuszczać, że jego inne przekazy będą na tym samym poziomie. Czyli na poziomie człowieka, jakim był za życia. One będą miały poziom tych jego dzieł, o których piszesz. A jego dzieła są tylko wytworem LUDZKIM, który ludzie mogą uznać za wielkie, mądre itp. To naprawdę nie ma nic wspólnego z poziomem duszy twórcy tych dzieł.

Masz rację, pochopne oceny są niewskazane. Ale i pochopna ufność we wszystko, co przychodzi z "drugiej strony" tym bardziej niewskazana. Bo moja logika jasno mi mówi, że jeśli na podstawie słów, które stamtąd przychodzą (i formy), budujemy ideologię na temat życia (i ewolucji po śmierci), to musi przedstawiać sobą jaką spójność i poziom. I jeśli będziemy bazować na duchach z pierwszego, "przyziemnego" poziomu, wierząc, że one nam opowiadają coś uniwersalnego, to zapędzimy się w kozi róg. Duch wie tylko tylko, ile jego poziom świadomości mu pozwala. A duch z poziomu pierwszego niewiele więcej niż sam człowiek. Dlatego tak ważne jest rozróżnienie tych poziomów i to nie na podstawie zapewnień ducha, a logiki i wiedzy na ten temat.

I tak dalej. Między poziomem pierwszym a drugim (w sumie każdym) jest dosłownie przepaść, jeśli chodzi o wiedzę na temat "drugiej strony" i Boga. Ale i tak duchy z poziomu drugiego nie widzą tego, co widzą duchy z poziomu trzeciego itd. Ich poziom świadomości na to im po prostu nie pozwala, to jest dokładnie taka bariera, jaka mają luzie, aby móc widzieć rzeczywistość niematerialną. Bariera świadomości. Jak ją przekroczą w swojej ewolucji, zaczynają widzieć, rozumieć i umieć więcej. Ale wciąż daleko, daleko do poziomu 7-ego, żeby móc cokolwiek powiedzieć o Bogu. Wszelkie duchy mogą mówić jedynie o miłości. A do kontaktów z ludźmi jest grupa duchów mniej więcej w połowie drogi. I wierz mi, jest kolosalna różnica między każdym poziomem, a pierwszy jest jak ludzki umysł, naprawdę nie ma co się w ogóle zatrzymywać na nim, jeśli chce się choć odrobinkę prawdy uszczknąć na temat żucia i "drugiej strony".

A cóż widać na tym filmie? Kongres spirytystów, czyli, można by się spodziewać, fachowców w tej dziedzinie, czyż nie? I ci fachowcy wpadają w zachwyt i zdumienie nad "odwrotnym" pismem i nawet ich nie zastanawia treść komunikatu, która odzwierciedla jedynie to, co czuje każdy spirytysta: wiarę w twórcę tego ruchu i odczucie ogromnego szacunku do niego. Czyli przekaz jest uzewnętrznieniem LUDZKICH uczuć. Nie wyśmiewam, ale to było coś jak "Niech żyje pierwszy sekretarz!" na zjeździe PZPR...

Podkreślają, że przekaz jest po francusku, nie po portugalsku, czyli proszę bardzo: podkreślenie, że medium jest autentyczne. Ale, z kolei, chyba brak wiedzy na temat, czym jest medium?...

Spirytysto, ja, patrząc na to z boku i na podstawie tego właśnie fragmentu, porównałabym ten kongres do zjazdu hodowców kwiatów, którzy zachwycają się efektem, czyli niezwykłymi okazami, a nie mają pojęcia o hodowli tych kwiatów, dlaczego i co powstaje z tego, czym się zachwycają...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#34 2010-07-23 12:40:08

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Wszelkie duchy mogą mówić jedynie o miłości

Duchy to nie są automaty, posiadają wolną wolę - duch rozwinięty może służyć pomocą nie tylko w zakresie etyki czy moralności, ale również w wymiarze intelektualnym.

Abstrahując od tematu Leona Denis (chyba dostatecznie przedstawiłem moją opinię na ten temat w poście wyżej, i myślę że dostatecznie swoje zdanie uzasadniłem), chciałbym zapytać skąd czerpiesz wiedzę na temat "poziomów" ? Chciałbym ją sobie porównać do klasyfikacji stosowanej przez spirytystów.

Jeśli chodzi o tę ostatnią, oceniamy według takich kryteriów:

http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph … ;Itemid=84

Przy czym należy pamiętąć, że wszelkie idealne modele, skostniałe kategoryzowanie może doprowadzić do przesadnych uproszczeń bardzo złożonych zjawisk, które badamy.


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#35 2010-07-23 13:14:02

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Spirytysto, wszelkie klasyfikacje są sztuczne, gdyż w rzeczywistości one nie istnieją. To tylko człowiek tak je sobie pogrupował, żeby móc pojąc ewolucję duszy. "Tam" to przechodzenie o stopień wyżej (a i tak każda sfera ma ileś tam "podsfer", stopni) i tak jest dość "płynne". Ale efektem jest zwiększenie świadomości, po prostu.

Ja bazuję na takiej teoretycznej skali 7 sfer według dra Michaela Newtona, ona chyba dość jasno obrazuje problem.

Przejrzałam link, który podałeś, nie przeczytałam tego dokładnie (może później) ale już rzucił mi się w oczy podział zupełnie bez znaczenia. Jakie może mieć znaczenie czy jest to duch "stukający" czy "pseudo-światły" czy też "lekkomyślny", skoro i tak jest mowa o tej samej grupie duchów z poziomu świadomości 1? Czyli tego, który nie odbiega od Ziemi, a świadomość duchów nie wykracza poza poziom świadomości człowieka, a jeśli, to tak mało, że wręcz to niezauważalne... img/smilies/smile. Od tych duchów nie mam szansy dowiedzieć się NIC na temat życia, bo tyle, co one wiedzą, to i człowiek wie. A bywa, że więcej.

Dalej: cóż może znaczyć zdanie (już pomijam, że linijkę wyżej jest utożsamienie duszy ludzkiej z aniołem, serafinem i archaniołem, co jest błędne, bo są różne byty, różne energie, dusza ludzka nigdy nie przemieni się w anioła):

"Ludzie mogą się z nimi komunikować, lecz byłby zarozumialcem ktoś, kto chciałby je mieć zawsze do swej dyspozycji. "

Takie na ten temat miał wyobrażenie pan Kardec??? Przecież to nic innego jak ludzkie wyobrażenie (nacechowane negatywnością, na dodatek)

Spirytysto, duchy "czyste" też się z nami kontaktują i NIC nie stoi na przeszkodzie. To, co ich łączy z ludźmi, to miłość, czysta miłość. I nie ma mowy o problemie "dyspozycyjności", bo taki duch będzie nawet "na stałe" z każdym, z kim go łączy miłość. Toż duch to energia, a ta jest doskonale podzielna na mnóstwo identycznych części, z których każda zachowuje dokładnie te same cechy... img/smilies/smile. Może i pan Kardec na fizyce się o tym nie uczył, ale Ty powinieneś był.

Mówiąc, ze duchy mówią nam o miłości, nie znaczy, że są takie "monotonne" i oczywiście, że mogą nam mówić różne rzeczy, ale wszystko jest nacechowane miłością bezinteresowną, a nie ludzkim "ego". Jeśli jest jakikolwiek przekaz nacechowany ludzkim "ego" (odrobina wprawy i można to natychmiast określić), przekaz nie jest od ducha "czystego" i nie ma co sobie nim zawracać głowę. A robienie przedstawienia z duchami "stukającymi" czy może "świecącymi", albo "przewracającymi meble" to tylko szopka bez żadnej wartości...


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#36 2010-07-23 15:18:09

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

nie przeczytałam tego dokładnie (może później)

http://www.cosgan.de/images/smilie/boese/e035


Spirytysto, wszelkie klasyfikacje są sztuczne, gdyż w rzeczywistości one nie istnieją. To tylko człowiek tak je sobie pogrupował, żeby móc pojąc ewolucję duszy.

Tak, to oczywiste, również Kardec wskazał na to uwagę.

Ja bazuję na takiej teoretycznej skali 7 sfer według dra Michaela Newtona, ona chyba dość jasno obrazuje problem.

Gdzie mogę znaleźć informację o tej skali?

Jakie może mieć znaczenie czy jest to duch "stukający" czy "pseudo-światły" czy też "lekkomyślny", skoro i tak jest mowa o tej samej grupie duchów z poziomu świadomości 1?

Szczegółowa klasyfikacja pomaga w analizie zjawiska. Podobnie można dzielić ludzie wedle prostej kategorii poziomu wykształcenia, ale nie jest nic złego w dzieleniu osób uszeregowanych w ten sposób np. wedle zawodu czy innego kryterium. Wszystko służy lepszemu poznaniu i jako takie jest przydatne.

Od tych duchów nie mam szansy dowiedzieć się NIC na temat życia, bo tyle, co one wiedzą, to i człowiek wie. A bywa, że więcej.

Od tych duchów dowiesz się tyle samo, co od pseudoświatłych i lekkomyślnych ludzi. Wyodrębnienie tych duchów jest o tyle istotne, że ułatwia badaczom określenie z jakim duchem mają do czynienia.

"Ludzie mogą się z nimi komunikować, lecz byłby zarozumialcem ktoś, kto chciałby je mieć zawsze do swej dyspozycji. "

Zdanie to znaczy tylko tyle, że każdy Duch ma wolną wolę, i nie możemy (jak w magii czy okultyzmie) wzywać ich na zawołanie i się nimi wysługiwać.

Spirytysto, duchy "czyste" też się z nami kontaktują i NIC nie stoi na przeszkodzie. To, co ich łączy z ludźmi, to miłość, czysta miłość. I nie ma mowy o problemie "dyspozycyjności", bo taki duch będzie nawet "na stałe" z każdym, z kim go łączy miłość.

Masz rację, a w tym tekście nikt temu nie przeczy.

A robienie przedstawienia z duchami "stukającymi" czy może "świecącymi", albo "przewracającymi meble" to tylko szopka bez żadnej wartości...

Widzisz, Ciebie interesują przede wszystkim duchy czyste. Tymczasem jest bardzo wiele duchów cierpiących, często naszych zmarłych bliskich, którzy dokonują manifestacji fizycznych bo chcą zwrócić na siebie naszą uwagę. Grupy spirytystyczne często są proszone o to, by rozwiązywać takie problemy. Wtedy, pod opieką duchów wyższych, można nawiązać rozmowę z duchem, który dokonuje takich zjawisk. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z pokazami ani jakąkolwiek szopką. Z takimi duchami nikt nie kontaktuje się, aby się od nich uczyć, ale po to by one się czegoś nauczyły i nie gnębiły ludzi, dla których ich manifestacje są szkodliwe i uciążliwe.


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#37 2010-07-23 15:53:17

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

spirytysta  napisał(a):

Ja bazuję na takiej teoretycznej skali 7 sfer według dra Michaela Newtona, ona chyba dość jasno obrazuje problem.

Gdzie mogę znaleźć informację o tej skali?

Jako takiej samej skali nie znajdziesz, musiałbyś przeczytac całą książkę. Ale jest bardzo ciekawa. polecam: Michael Newton "Wędrówka dusz"

(dla zaawansowanych w temacie "Przeznaczenie dusz" w 2 tomach)

spirytysta  napisał(a):

Jakie może mieć znaczenie czy jest to duch "stukający" czy "pseudo-światły" czy też "lekkomyślny", skoro i tak jest mowa o tej samej grupie duchów z poziomu świadomości 1?

Szczegółowa klasyfikacja pomaga w analizie zjawiska. Podobnie można dzielić ludzie wedle prostej kategorii poziomu wykształcenia, ale nie jest nic złego w dzieleniu osób uszeregowanych w ten sposób np. wedle zawodu czy innego kryterium. Wszystko służy lepszemu poznaniu i jako takie jest przydatne.

Ale co chcesz analizować? Zjawisko jak zjawisko: manifestacja ducha... "Czysty" nie będzie straszył i urządzał przedstawień, da od razu znać i to w taki sposób, że nic już nie trzeba analizować.

spirytysta  napisał(a):

Od tych duchów nie mam szansy dowiedzieć się NIC na temat życia, bo tyle, co one wiedzą, to i człowiek wie. A bywa, że więcej.

Od tych duchów dowiesz się tyle samo, co od pseudoświatłych i lekkomyślnych ludzi. Wyodrębnienie tych duchów jest o tyle istotne, że ułatwia badaczom określenie z jakim duchem mają do czynienia.

Ale w jakim celu chcą się tego dowiadywać? czy spirytyści mają na celu pomoc wszelkim "zagubionym" duchom? Bo jeśli tak, to się wycofuję...

spirytysta  napisał(a):

"Ludzie mogą się z nimi komunikować, lecz byłby zarozumialcem ktoś, kto chciałby je mieć zawsze do swej dyspozycji. "

Zdanie to znaczy tylko tyle, że każdy Duch ma wolną wolę, i nie możemy (jak w magii czy okultyzmie) wzywać ich na zawołanie i się nimi wysługiwać.

Czy Ty myślisz, że duch pozwoliłby sobie na wysługiwanie się nim? img/smilies/smile On dosłownie "czyta" w naszych myślach i bez pudła wie, jakie uczucia nami powodują. Zareaguje jedynie na czystą miłość bez objawów ludzkiego "ego". Wszelka ciekawość, wysługiwanie się itp nie dość, że nie zostaną zaspokojone, to nawet gdyby duch chciał się ujawnić, nie da rady przebić się (dosłownie i fizycznie) przez plątaninę energii negatywnych w naszej głowie, to istny gąszcz...


spirytysta  napisał(a):

Spirytysto, duchy "czyste" też się z nami kontaktują i NIC nie stoi na przeszkodzie. To, co ich łączy z ludźmi, to miłość, czysta miłość. I nie ma mowy o problemie "dyspozycyjności", bo taki duch będzie nawet "na stałe" z każdym, z kim go łączy miłość.

Masz rację, a w tym tekście nikt temu nie przeczy.

A o jakim tekście mówisz? Tym podziale duchów w/g Kardeca czy tym przesłaniu od pana Denisa?


spirytysta  napisał(a):

A robienie przedstawienia z duchami "stukającymi" czy może "świecącymi", albo "przewracającymi meble" to tylko szopka bez żadnej wartości...

Widzisz, Ciebie interesują przede wszystkim duchy czyste. Tymczasem jest bardzo wiele duchów cierpiących, często naszych zmarłych bliskich, którzy dokonują manifestacji fizycznych bo chcą zwrócić na siebie naszą uwagę. Grupy spirytystyczne często są proszone o to, by rozwiązywać takie problemy. Wtedy, pod opieką duchów wyższych, można nawiązać rozmowę z duchem, który dokonuje takich zjawisk. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z pokazami ani jakąkolwiek szopką. Z takimi duchami nikt nie kontaktuje się, aby się od nich uczyć, ale po to by one się czegoś nauczyły i nie gnębiły ludzi, dla których ich manifestacje są szkodliwe i uciążliwe.

Tak,. jak napisałam wyżej: jeśli Waszym celem jest pomoc wszelkim zagubionym duchom (bo głównie z takimi macie kontakt i, sądząc po tym szczegółowym podziale zgodnie z zachowaniem poszczególnych duchów z poziomu pierwszego), to życzę powodzenia i słowa więcej nie powiem. Musicie tylko pamiętać, że nawet "zagubiony" duch ma wolną wolę (także "ciemny") i przekonać go do pójścia w stronę Światła nie jest łatwe...

Natomiast jeśli od tych duchów usiłujecie czerpać wiedzę na temat życia i tworzyć ideologię, to współczuję... img/smilies/smile Możecie się nieźle naciąć. "Zabawa" z duchami z poziomu pierwszego nie zawsze jest bezpieczna. Duch sam w sobie żadnej fizycznej krzywdy nie zrobi, ale sami ją możemy sobie zrobić pod jego wpływem, jeśli lubimy "igrać z ogniem".

(że nie wspomnę o naszej psychice, jeśli uwierzymy w opowieści takiego ducha)


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#38 2010-07-23 17:14:32

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Spirytyzm stara się wypracować całościowy obraz rzeczywistości zaświatowej, nie tylko jej wybranego skrawka. O istnieniu duchów niższych trzeba pisać, podobnie jak o ich charakterystyce i zagrożeniach, które mogą powodować - to rzecz niezbędna, żeby każdy czytelnik mógł wiedzieć, że po drugiej stronie są nie tylko duchy czyste.
Od tzw. duchów niższych nigdy nie usiłowaliśmy czerpać wiedzy, nigdy też nie "zabawialiśmy" się kontaktami z tego rodzaju duchami. Proszę nie insynuować podobnych rzeczy.
Nigdzie nie twierdziłem też, że duchem można się wysługiwać, bo nie można o czym wyraźnie napisałem. Wszelka magia to oszustwo, bo na duchy nie działają zaklęcia i tym podobne.

Szkoda Lidka, że po tak długiej mojej obecności na forum nadal muszę te kwestie powtarzać img/smilies/sad - wobec Twoich kategorycznych ocen mogę tylko rozłożyć ręce i poprosić raz kolejny, żebyś się od nich powstrzymała.


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#39 2010-07-23 17:41:30

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Dobrze, spirytysto, powstrzymam się img/smilies/smile


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

#40 2010-09-18 23:10:50

spirytysta
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-05-01
Posty: 333

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

Wrzucam filmik:



Lidka, przepraszam że dopiero teraz, ale popsuł mi się program do ściągania plików z YT i dopiero niedawno mogłem dodać napisy img/smilies/smile
Dzięki za tłumaczenie!


"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis

Offline

 

#41 2010-09-19 08:47:39

Lidka
mentor
Zarejestrowany: 2010-02-15
Posty: 21446

Re: Wywiad z księdzem Brune - transkomunikacja

O, nic nie szkodzi! img/smilies/smile.

Jeśli to tłumaczenie dało coś spirytystom, bardzo się cieszę. Swoje zdanie powiedziałam, jest dość krytyczne mimo wszystko...

No, ale każdy ma prawo do swojego, rzecz jasna.


Pozdrawiam!

Lidka

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo