Imladis

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY.

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze." Krzysztof K.
WITAMY SERDECZNIE NA WIELOTEMATYCZNYM FORUM DYSKUSYJNYM DLA MYŚLĄCYCH LUDZI

#21 2010-03-03 14:19:21

Nassanael Rhamzess
Zaklinacz - Hasziszijun
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2010-02-14
Posty: 6518

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Czasem jest smutno....nie chodzę cały czas z bananem na twarzy....


"Artyści kłamią, aby pokazać prawdę, a politycy, aby ją ukryć."
"Pod tą maską kryje się idea, panie Creedy, a idee są kuloodporne."
V jak Vendetta

Offline

 

#22 2010-03-03 17:26:20

t.oskar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-02-25
Posty: 12223

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Lynx napisał(a):

No to kiedy czas na radość - w wieku andropauzalnym?

Tak, zobacz w mojej sygnaturce: :slonko:


Wesołe jest życie staruszka img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

Offline

 

#23 2010-04-13 18:13:08

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Na pierwszy post, odpowiem ostatnim swoim- też wierszem:

‘BIAŁE SCIANY’
spalimy nasze skrzydła
bo po cóż nam marzenia o locie
po cóż nam pragnienia
by w przestworza się wzbić
po cóż śnic
po cóż śnić…

i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb

palimy kalendarze
bo po cóż nam ogrom starych dat
i tych przyszłych szklanych dat
szklanych dat
po cóż liczyć czas
po cóż liczyć czas…


i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb


zamknijmy w swych dłoniach świat
i w sercu zatruty kwiat


***

Najgorsze jest w takich chwilach przesycenie lękiem, chcę z tym walczyć, ale to zwala z nóg. To nie jest tak, że mimo, że jest się młodym, czuję się zmęczenie, rozczarowanie, pustkę. Myślę, że wiek nie ma tu nic do rzeczy, to przychodzi samo i powala.
Ale ważne, żeby to były tylko MOMENTY, prawda? img/smilies/smile

Offline

 

#24 2010-10-09 15:25:57

babka cukrowa
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 1215

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Była to bardzo wspaniała dziewczyna często powtarzał: Ty moja jedyna bała się najgorszego, że kiedyś ją porzuci Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy nie wróci...Wiedziała, że wtedy życia by nie miała Nie dałaby rady... Za mocno kochała Po jakimś czasie nie tak samo było...Zero jego wyznań... Coś się w nim zmieniło...Coraz rzadziej się z nią spotykał Gdy mówił: Kocham, wzroku jej unikał Czuła jakby była z obcą osobą Czegoś się bała, nie była sobą Przytuliła go mocno, Mówiła: Kochanie...Nie sadziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie...Zaczął mówić coś...: Wiesz, mam Cię dość Ona milczała, tylko łza cichutko Po jej policzku spływała Mówił, że pokochał inną już Nie wiedział, że dziewczynie Właśnie wbijał w serce nóż Siedziała sama myśląc o tym co się stało Nie mogła uwierzyć... tak ją to zabolało Do domu wracać nie chciała...Poszła na skarpę... miejsce które tak bardzo lubiła...Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała...Myślała czy teraz jest z tą dziewczyną...Czy do niej też mówi: jesteś tą jedyną Zranił tak bardzo jej małe serce...Przyrzekła, że nie da się zranić nikomu więcej...Następnego dnia jego ujrzała Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała Wszystkie wspomnienia szybko wracały...I znowu do oczu jej łezki napływały...Poszła do domu Sięgnęła do szafki z lekarstwami...Wzięła wszystkie tabletki I uciekła trzaskając drzwiami Chciała umrzeć w miejscu Gdzie kiedyś z nim była...Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...Słyszała jego piękne wyznania Płakała i była już bliska skonania...Mówił: jej naprawdę nigdy nie kochałem...To na Ciebie jedyną całe życie czekałem...Tak ją te słowo mocno zabolało Upadła na ziemię, nie wiedząc co się stało Wyrzucała sobie swoją naiwność...Wierzyła gdy mówił: to musi być miłość...Otworzyła oczy i zobaczyła ją...Patrzyła na nią i pomyślała Że to ta sama dziewczyna Która jej ukochanego odebrała...Zerwała się nagle i biegła przed siebie Krzyczała: nienawidzę Cię! Nie wybaczę Ci tego!Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!Więcej powiedzieć nie zdołała Wyjęła tabletki...I jedna za drugą łykała...Krzyknęła tylko:Boże wiesz jakie jest moje marzenie... posiedzę, poczekam na jego spełnienie...Poczuła się senna... co chwilę upadała...Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...Próbował wziąć ją na ręce...Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!Oczy jej się zamykały...Tylko usta te same słowa powtarzały...Nigdy mnie nie kochałeś... Zbędne nadzieje mi dawałeś...I coraz ciszej i wolniej mówiła...Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...Patrząc na niego powiedziała:Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...Że to przez niego ona chce być teraz w niebieOpadło jej ciało... serce bić przestało...On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc ze skarpy zawołał: kochamCię!A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...

Offline

 

#25 2010-10-13 19:59:04

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Nassanael Rhamzess napisał(a):

"Wiersz smutny bardzo"



Puste serce
Puste ręce
Krwawe oczy
Blade palce

Nie mam nic
Nie mogę wszystkiego
Czemu straszysz końcem mnie
Ja do końca walczył będę

Jakim cudem cuda omijają mnie
Stare duchy i strachole
Złowrogo spoglądają zza szafy
Zabrakło mi zdecydowania okrasy

Jestem jak liść na rzece
Widzę toń straszliwą
Nie topię się lecz mokrym jestem
Nie mogę odlecieć

Smutne słowa
Pusta dusza
Igrający ze mną zew
Karzę zabić się lecz i walczyć

Paradoksem bezsens kryję
Zamiatam swoje brudy
Zjadam je z nudy
Jestem taki chudy...


Co o tym sądzicie?

Bardzo mi się podoba...


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#26 2010-10-13 20:02:30

roxis84
przyboczny
Skąd: Dolny Śląsk/ komputer
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1011
Serwis

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

lapicaroda napisał(a):

‘BIAŁE SCIANY’
spalimy nasze skrzydła
bo po cóż nam marzenia o locie
po cóż nam pragnienia
by w przestworza się wzbić
po cóż śnic
po cóż śnić…

i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb

palimy kalendarze
bo po cóż nam ogrom starych dat
i tych przyszłych szklanych dat
szklanych dat
po cóż liczyć czas
po cóż liczyć czas…


i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb


zamknijmy w swych dłoniach świat
i w sercu zatruty kwiat


***

I po cholerę tu wlazłam w ten dział..

Poryczałam się.. Marzenia o locie, palimy kalendarze..

Ja się chyba starzeję...


ale piękne... piękne..

Smutne jak cholera...


Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu...

Offline

 

#27 2010-10-20 13:33:27

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Nassanael Rhamzess napisał(a):

"Wiersz smutny bardzo"



Puste serce
Puste ręce
Krwawe oczy
Blade palce

Nie mam nic
Nie mogę wszystkiego
Czemu straszysz końcem mnie
Ja do końca walczył będę

Jakim cudem cuda omijają mnie
Stare duchy i strachole
Złowrogo spoglądają zza szafy
Zabrakło mi zdecydowania okrasy

Jestem jak liść na rzece
Widzę toń straszliwą
Nie topię się lecz mokrym jestem
Nie mogę odlecieć

Smutne słowa
Pusta dusza
Igrający ze mną zew
Karzę zabić się lecz i walczyć

Paradoksem bezsens kryję
Zamiatam swoje brudy
Zjadam je z nudy
Jestem taki chudy...


Co o tym sądzicie?

Witaj.
Twój wiersz jest bardzo wymowny i szczery. To dobrze, że potrafisz nazwać uczucia, które Ci towarzyszą. Życie jest różne, raz jesteśmy smutni, innym razem radujemy się z tego co niesie los. Ważne żebyśmy wiedzieli w jakim i dlaczego jesteśmy stanie.
Mam podobne uczucia do pozostałych dziewczyn http://www.cosgan.de/images/midi/traurig/a020
:zozol1:


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#28 2010-10-20 13:39:51

Szarim
przyboczny
Skąd: "z Borów Tucholowych"
Zarejestrowany: 2010-10-07
Posty: 1184

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

lapicaroda napisał(a):

Na pierwszy post, odpowiem ostatnim swoim- też wierszem:

‘BIAŁE SCIANY’
spalimy nasze skrzydła
bo po cóż nam marzenia o locie
po cóż nam pragnienia
by w przestworza się wzbić
po cóż śnic
po cóż śnić…

i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb

palimy kalendarze
bo po cóż nam ogrom starych dat
i tych przyszłych szklanych dat
szklanych dat
po cóż liczyć czas
po cóż liczyć czas…


i pewnego dnia, gdy otworze znów drzwi
nie znajdę tam już nic, zupełnie nic
tylko puste, białe ściany
których nie ogrzeje nikt
a w moich oknach tylko blaski pustych szyb


zamknijmy w swych dłoniach świat
i w sercu zatruty kwiat


***

Najgorsze jest w takich chwilach przesycenie lękiem, chcę z tym walczyć, ale to zwala z nóg. To nie jest tak, że mimo, że jest się młodym, czuję się zmęczenie, rozczarowanie, pustkę. Myślę, że wiek nie ma tu nic do rzeczy, to przychodzi samo i powala.
Ale ważne, żeby to były tylko MOMENTY, prawda? img/smilies/smile

Wybacz lapicaroda, nie wystarczyło mi odwagi do przeczytania Twojego wiersza. Nie mam dystansu do takich wierszy.... img/smilies/sad


Gdybyś tylko mógł wystarczająco kochać, byłbyś najszczęśliwszym i najpotężniejszym stworzeniem na świecie.

Offline

 

#29 2010-11-21 14:10:42

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Mój ultrasmutny wiersz...

Mnie przeraża dystans, jaki mam do tego co czuję,gdy je piszę i gdy czytam je po miesiącach jakby cudze słowa...a jednak te same uczucia.
Niesamowite w taki mocno smutny sposób jest to, jak wiele osób czuje słowa z czyjegoś naprawdę osobistego wiersza.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo