Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#1 2010-07-12 23:22:24

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Czy istniała Atlantyda?

Witam.

Tak, jak wspominał Platon, to najchętniej podpisujemy się pod tym, jako "istnieniem mitycznym", bo opisywana kraina kojarzona jest z Kretą-cywilizacją minojską, co przeciwstawiało się faktom.
Zwolennicy Spyridona Marinatosa opierają swe domysły na informacjach zawartych w działach Platona.
Teoria śródziemnomorska mówiąca o położeniu Atlantydy nie jest zgodna z faktami, stąd trudności w ustaleniach istniała/nie
Skoro unamy jej nieistnienie, to gdybanie jest totalnym mitem, a gdy uznamy to jako legendę, to warto wymienić postrzeżenia.
Źródeł bezposrednio pisanych nie ma nt. bo jeśli sięgniemy do hist. pismiennictwa, to zrozumiemy dlaczego tak jest, natomiast mamy źródła mówione:
-wzmianki o Atlantach są w podaniach ludowych z terenów Anglii i Irlandii
-indianie pn-amer. przekazują z pokolenia na pokolenie hist. zaginionego lądu
-Diodor Sycylijski (Iw. p.n.e) dowiedział się od ludności afrykańskiej o Atantydzie
Starozytni znani byli z tego, że swoją wiedzę opierali na faktach.
Lewis Spence kompilował na źródłach Herodota, Pepi I z Egiptu oraz poszukiwaczy skarbów i Platona. Mapy on/Platon nie narysował, ale w swoich dziełach nakreślił bardzo szczegółowy obraz geografii, opisy starożytnego państwa.
Opisy Atlantydy znajdowały sie w bibliotekach Kartaginy, Aleksandrii-założona przez Atlantów (Cayce)
Mapy żeglarskie zachowały się i w XIII w dotarły do Europy, a przedstawiały sytuację sprzed 10 tys lat, tam zaznaczone były nieznane i nieistniejące wtedy lądy.

Szukanie potwierdzeń na istnienie Atlantydy może być zadaniem bez końca, ale zawsze mamy dwa wyjścia istniała i płyty ocenanu ją przykryły, bądź nie... i fakty jakie podają nie tylko starożytni są totalnym mitem.
Ja osobiście byłabym za wariantem pierwszym, dlatego chce o tym porozmawiać: o historii mieszkańców, o nauce Atlantów, o energii jądrowej, kryształów i na innych źródłach energii-czy one mogły istnieć/istniały.

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#2 2010-07-13 11:35:30

Risthalion
Scholar Arcanum of Schola Psykana
Skąd: Terra
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 1749

Ostrzeżenia: 1

Re: Czy istniała Atlantyda?

Well, pozostaje tak na prawdę jedno, zasadnicze pytanie: czy na pewno mamy do czynienia z wyspą która zatonęła, czy może oba kontynenty nawiązały prekolumbijską łączność ze sobą tworząc taki a nie inny mit?


powiedz mi co o mnie myślisz...

Ludzie są głupi. Zawsze to powtarzam.

NIENAWIDZĘ FANATYKÓW.img/smilies/mad

Offline

 

#3 2010-07-13 16:39:14

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Czy istniała Atlantyda?

Witajcie!,


A ja zauważyłem coś zastanawiającego..


zarówno indianie jak i ludzie starego kontynentu oraz Azjaci mają swoje oddzielne mity i legendy,,


w Biblii znajdujemy histoię o wielkim potopie i o czlowieku ktory zbudowal arke i ktory zabral na nia zwierzeta zeby przezyly..


podobną [wrecz identyczną] historię znają Indianie a także praarabowie.. i zdawaloby się, ze z pewnoscia mieli oni ze sobą jakis kontakt ale bardziej prawdopobodnym wydaje sie byc fakt, że historia ta zostala 'stworzona' niezaleznie od siebie..


byc moze podobnie jest z tą atlantydą..

w bajce Walta Disneya o atlantydzie możemy dowiedziec się o wyspie ktora zatonęła gdzies na srodku oceanu a kluczem do niej jest "Dziennik Pasterza" czy jakoś tak..

dowiadujemy się rowniez o magicznym krysztale ktory zasilal i dawal zycie atlantom..


nie wiadomo ile w tym prawdy a ile wymyslono na potrzeby kreskowki ale cala historia o atlantydzie wydaje mi sie dosc prawdopodobna zwazywszy liczbe wzmianek w/w w pierwszym poscie.. (o Platonie slyszalem ale nic  do tej pory po za tym. )

Jedynie nie zgadza mi sie kilka rzeczy.. jedna z nich to wielkosc atlantydy..

Platon opisal że Atlantyda to krolestwo polozone na wyspie większej niz afryka i azja do kupy wzięte!! wieć gdzie ACH GDZIE podzialo się tyle ziemi! tyle budowli i tyle innych wspanialosci..


druga rzecz - skoro atlanci byli tacy 'potenrzni' to czemu nie uchronili się od zaglady??


dzikie plemiona koczownicze przetrwaly bez zadnej technologii.. z krzemieniem uwiązanym na koncu kija a atlanci z wysoko rozwiniętą technologią nie dali rady?? ani jeden z nich nie ocalał??

Ostatnio edytowany przez Dud3k (2010-07-13 16:54:41)

Offline

 

#4 2010-07-14 00:02:59

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

Liza img/smilies/smile przepraszam że się tutaj tak rozlezę z materiałem filmowym img/smilies/wink







oraz 5x Discovery po łangielskiemu img/smilies/smile
http://www.youtube.com/watch?v=kTEOM_ZzKKk
http://www.youtube.com/watch?v=lqFzm-st … re=related
http://www.youtube.com/watch?v=mleISOMm … re=related
http://www.youtube.com/watch?v=agoStnVr … re=related
http://www.youtube.com/watch?v=yJiEWfJh … re=related

PS
Kurcze - jak ja kiedyś się von Däniken'em zaczytywałem img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-07-14 00:06:18)


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#5 2010-07-14 00:09:54

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 15084

Re: Czy istniała Atlantyda?

Jezu jak mi się nie chce wszystkiego oglądać dzisiaj, mógłbyś streścić do jakiego wniosku doszli?


... Kiedy nie masz nic do podarowania,  ofiaruj uśmiech ....

Offline

 

#6 2010-07-14 00:18:06

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

No nie .. wystarczyło tylko przecież ostatni odcinek obejrzeć żeby poznać ich wnioski img/smilies/wink
Dzieła Homera i Platona były częściowo oparte na faktach a Heinrich Schliemann nie był całkowicie w błędzie img/smilies/smile

Styknie ? img/smilies/big_smile

Tak Victorio - są pewne "dowody" właśnie przedstawiane na tych filmach.
Dowody które wiążą się z kulturą hellenistyczną aczkolwiek nie są całkowicie jej podporządkowane img/smilies/wink
I co ... odkryłam Atlantydę ? img/smilies/big_smile


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#7 2010-07-14 00:39:30

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 15084

Re: Czy istniała Atlantyda?

To ja odkryłam, Abesnai jesteś kobietą?


... Kiedy nie masz nic do podarowania,  ofiaruj uśmiech ....

Offline

 

#8 2010-07-14 00:51:31

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

W pewnym sensie ... img/smilies/big_smile na ile każdy facet nią być może hahahaha img/smilies/big_smile się czepiasz literówek img/smilies/wink


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#9 2010-07-14 01:10:26

victoria
adminka
Zarejestrowany: 2010-02-17
Posty: 15084

Re: Czy istniała Atlantyda?

Wracając do Atlantydy, wierzę, że istniała img/smilies/big_smile zresztą popatrz img/smilies/big_smile

http://unxplained-factor.com/images/at_townsend.jpg

a tak ginęła

http://unxplained-factor.com/images/at_ … iderio.jpg

i skąd się wzięła Bimini Road na Bahamach?


... Kiedy nie masz nic do podarowania,  ofiaruj uśmiech ....

Offline

 

#10 2010-07-14 17:55:04

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

Hmmm ... Victorio - może w dziale Lizawiety - oczywiście przy jej zgodzie - można byłoby umieścić
"Trójkąt Bermudzki"
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1800
???
Lizawieta - co Ty na to ?


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#11 2010-07-14 20:18:35

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Abesnai napisał(a):

Hmmm ... Victorio - może w dziale Lizawiety - oczywiście przy jej zgodzie - można byłoby umieścić
"Trójkąt Bermudzki"
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1800
???
Lizawieta - co Ty na to ?

Heja Wszystkim.

Ależ tak, bardzo proszę.
Spoko możecie bez pytania wrzucać tematy  bardziej prawdopodobne i mniej jak: istnienie syren, dzieci chińskie, ludzie w tunelach, annunaki. To zdanie powielę gdzieś na czele. :moj:

Pozdrówka.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#12 2010-07-14 20:23:16

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Ri.  Ja sadzę, że jednak wyspa (przy założeniu, że Atlantyda to legenda). img/smilies/smile
http://z1.przeklej.pl/prze846/78891ad1000f61804c3debad
Nieprawdą jest jak podają w NG, że zginęła w ciągu jednej nocy.
Katastrofa wydarzała się etapami.

I Kataklizm
Atlantyda rozsypywała się na coraz mniejsze wysepki, a ludzie uciekali w pośpiechu na tratwach wykonanych szybciutko bądź pozostali na istniejących jeszcze wysepkach. Dotarli do Afryki, która była najbliżej, tam się zadomowili.
Inna grupa dotarła do Ameryki, osadnicy zamieszkali dorzecze Amazonki, część z nich dotarła do Peru...tam rzemieślnicy nauczyli tubylców obróbki złota i srebra, co na Atlantydzie było znane od dawna, a także rolnictwa.
Tymczasem na Atlantydzie ludność przeniosła się w górne partie i odrodziła się nowa cywilizacja.

II Kataklizm
Ucieczka na Karaiby, Jukatan, Antyle.

III Kataklizm
Łączy się w czasie z biblijnym potopem, który był wynikiem wcześniejszego kataklizmu jaki nawiedził Ziemię.
Totalna zagłada Atlantydy.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#13 2010-07-14 20:49:26

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Dud. No tak, jak sięgnąć pamięcią historyków, to Troja była mitem, ale uznali, że to więcej niż mit, również zaczynają przyznawać, że przed Kolumbem byli Wikingowie, może Atlantyda też nie będzie tylko mitem, obecnie coraz częściej mówi się o legendzie, czyli jakieś fakty zostały uznane. Częściowo odpowiedź dla Ciebie jest zawarta w poście do Ri. img/smilies/smile
Wg. mi znanych źródeł Atlantyda rozciągała się na Oceanie Atlantyckim od Grenlandii do Brazylii (dł. wyspy) i od USA prawie po brzegi Afryki (szer. wyspy wężowata). 
Pojawiła się mniej więcej w tym czasie jak rozpadała się Pangea.
No to może Platon miał rację względem długości Atlantydy, a może nasze wyobrażenia nie są równe Platona.

Opisy Platona nie są jedynym źródłem, bo: wspomniany już Diodor Sycylijski-uczony starożytny zebrał nt. informację. Ignatius Donnelly- amerykański badacz wydał publikację, gdzie w sposób racjonalny został uzasadniony sens potwierdzenia istnienia jej przez naukowców. Otto Muck-fizyk niemiecki stwierdził istnienie i całkowitą zagładę Atlantydy 10 tys.l. pne. Zecharia Sitchin-znana postać. Jest jeszcze wiele innych, są także wizjonerzy.

Prowadzone badania arecheologiczne wyjaśniają nam wiele, ale jest wiele nieumiejętnosci połączenia faktów z tego samego czasu np. warsztaty gdzie łupano kamień były identycznie ekploatowane w Amazonii jak i przez człowieka kromaniońskiego we Francji.
Rolnictwo też na różnych kontynentach rozwinęło się w tym samym czasie, co wędrówka Atlantów, zwroty jezykowe i jeszcze wiele innych faktów.

Disney zapewne zaczerpnął wiedzy o Atlantydzie, a jego wyobraźnia ubrały w fabułę.
Platon nie jest jedynym źródłem.
Atlanci przewidzieli kataklizm, więc na łodzie zabierali to co trzeba i ile mogli zabrać, dlatego przede wszystkim została przekazana wiedza im znana tam gdzie wylądowali i w zależności od warunków taką przekazywali.
Kultura Tiahuanaco (Boliwia/Peru...) rozwijnęła się prawdopodobnie od X w. p.n.e. do X w. n.e. a to było wcześniej niż cywilizacja Inków. Z tego okresu: "W Tiahuanaco, w zespole budowli kultowych zachowała się piramida Acapana z platformą na szczycie i dziedziniec z Bramą Słońca oraz kilkoma monolitycznymi posągami o wielkich wytrzeszczonych oczach (najwyższy ma 7 m ). Brama Słońca wykuta została w jednolitej skale. Nad jej otworem znajduje się postać Boga, otoczona płaskorzeźbami biegnących ku niemu postaci. Przypuszczalnie było to miejsce obserwacji nieba i kultu Słońca."
Ta budowla zbudowana była na wzór Atlantydy...miasta "Złotych Bram".
Atlanci tu prawdopodobnie dotarli 15 tys.l. pne. a ich potomkowi wspólnie z tublcami zbudowali coś co można jeszcze zobaczyć.

O potędze Atlantów można wiele, a co Twoim zdaniem jest najważniejsze?


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#14 2010-07-15 22:06:57

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Czy istniała Atlantyda?

Lizawieta napisał(a):

I Kataklizm
Atlantyda rozsypywała się na coraz mniejsze wysepki, a ludzie uciekali w pośpiechu na tratwach wykonanych szybciutko bądź pozostali na istniejących jeszcze wysepkach. Dotarli do Afryki, która była najbliżej, tam się zadomowili.
Inna grupa dotarła do Ameryki, osadnicy zamieszkali dorzecze Amazonki, część z nich dotarła do Peru...tam rzemieślnicy nauczyli tubylców obróbki złota i srebra, co na Atlantydzie było znane od dawna, a także rolnictwa.
Tymczasem na Atlantydzie ludność przeniosła się w górne partie i odrodziła się nowa cywilizacja.

Pomijając te późniejsze kataklizmy chcialem zwrocic uwage na ten pierwszy.

Oczywistym jest, że atlanci się ratowali. Ze uciekali i zadomawiali się gdzie indziej..

ale dlaczego nie zachowali swego dziedzictwa??

Nie czuli potrzeby zapisania jakichkolwiek kronik? jakichś notatek, listów dotyczacych ich wspanialej ojczyzny?? to troszeczkę tajemnicze, co nie? img/smilies/wink

zyli miedzy innimi jak gdyby nigdy nic.. nauczyli ich tego co sami umieli ale nie czuli sentymentu do ich wlasnego dziedzictwa? nie ukladali byle piesni o Atlantydzie? nie robili żadnych rysunków? malowidel? szkicow na wazach? to bardzo dziwne i dość niezrozumiale.. byc moze przez to atlantyda wydaje sie byc jeszcze bardziej mityczna.

Dud. No tak, jak sięgnąć pamięcią historyków, to Troja była mitem, ale uznali, że to więcej niż mit, również zaczynają przyznawać, że przed Kolumbem byli Wikingowie, może Atlantyda też nie będzie tylko mitem, obecnie coraz częściej mówi się o legendzie, czyli jakieś fakty zostały uznane.

No tak.. ale zarowno Troja jak i podroze Wikingow na dlugo przed Kolumbem są bardziej prawdopodobne niz istnienie Atlantydy..

przeciez ruiny mitycznej Troi zostaly odnalezione a o Wikingach także duzo wiadomo z Sag [kazdy chyba wie co to są Sagi - podawane ustnie opowiesci o przodkach]  i z kronik panstw przez nich grabionych np Wysp Brytyjskich, panstw Basenu Morza Śródziemnego , po za tym Wikingowie byli urodzonymi zdobywcami wojownikami i żeglarzami.. stąd żeglowali walczyli i zdobywali ;D

Atlanci przewidzieli kataklizm, więc na łodzie zabierali to co trzeba i ile mogli zabrać,

No wlasnie.. zabierali to co trzeba..

i nasuwa się pytanie.. skoro Atlanci dysponowali tajemnym źródłem energii, czymś w rodzaju kryształów albo jakichś kamieni.. to dlaczego nie zabrali ich ze sobą? dlaczego te krysztaly nie przetrwaly sie do dzis?

co się z nimi stało??

czyżby byly jedynie zabobonem? mitem? czy dla Atlantów nie byl on az tak wazny by go ratowac??

na te pytania ciezko odpowiedziec..

jestem zwolennikiem teorii istnienia Atlantydy jednak cieżko jest jakos poprzec tę teorie nie potrafiąc odpowiedzieć na pytania ktore same się nasuwają.. ktore powinny byc oczywiste jasne i klarowne..

O potędze Atlantów można wiele, a co Twoim zdaniem jest najważniejsze?

Hmm.. nurtuje mnie to tajemne źródło enegrii atlantów.. sama kultura czy administracja mogla niewiele roznic się od kultury hellenistycznej ale to źródło energii.. co to mogło być?? jak wielką moc mialo??


może piramidy egipskie to dzielo atlantow??

mozna to przyrownac do statuy wolnosci.. zbudowali ją francuzi ale stoi u amerykancow..

.. co o tym myślicie??

Offline

 

#15 2010-07-16 14:27:42

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

:hello: Wam.

Duk, bardzo ciekawe i logiczne stawiasz pytanie, ale rzeczywiście do końca nie ma odpowiedzi. Z tego co wiem, wynika, że tak mogło być, ale naukowcy nie  drążą badań i sprawa jest zamknięta...czyli fikcja.
Przy pierwszym kataklizmie z racji bliskości najwięcej Atlantów osadziło się w Afryce. Tu trzeba wspomnieć o sytuacji przed kataklizmem. Atlantyda była nękana przez gigantyczne ptaki pożerające ciała ludzkie. To spowodowało zwołanie wielu zjazdów i konferencji, gdzie ludzie z różnych stron świata (z terenów obecnej Rosji, Bliskiego Wsch, Afryki Pn. Lemurii i Atlantydy) podjęli decyzję o użyciu broni chemicznej. Na Atlantydzie pojawiły się również technologie ulepszające wydobycie złota. Oni poszli w kierunku świata materialnego. Rysowały się w tymże społeczeństwie dwie grupy, ale mniejszością była grupa zwana Dzieci Prawa Jednego (to grupa zajmująca się rozwojem czystości duszy-medytacje, modlitwy).
Zmiana biegunów Ziemi nałożyła się z użyciem broni, następuje chaos; trzęsienia Ziemi, wybuchy wulkanów.

Myślę, że w takiej sytuacji, jeśli nawet mówiono wcześniej o tragedii, to grupa materialistyczna nie brała tego pod uwagę tejże wiedzy lub jej nie znała, a poza tym pewnie kataklizm nie został oceniony bądź przewidziany dokładnie. Uciekali w popłochu.
Kiedy znaleźli się w Afryce, mieli dostatek żywności i sobie żyli szczęśliwie.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że dla niematerialnej grupy skarbem była wiedza mieszcząca się w umyśle, to po co rysunki, a z resztą jak to narysować, że siłą myśli coś można zrobić, a można, choć nikt w to nie wierzy, ja o tym wiem z doświadczenia.

No wlasnie.. zabierali to co trzeba.. i nasuwa się pytanie.. skoro Atlanci dysponowali tajemnym źródłem energii, czymś w rodzaju kryształów albo jakichś kamieni.. to dlaczego nie zabrali ich ze sobą? dlaczego te krysztaly nie przetrwaly sie do dzis?
co się z nimi stało??
czyżby byly jedynie zabobonem? mitem? czy dla Atlantów nie byl on az tak wazny by go ratowac??
na te pytania ciezko odpowiedziec..
jestem zwolennikiem teorii istnienia Atlantydy jednak cieżko jest jakos poprzec tę teorie nie potrafiąc odpowiedzieć na pytania ktore same się nasuwają.. ktore powinny byc oczywiste jasne i klarowne..

Muszę Ci powiedzieć, że do końca trudno mi powiedzieć, że jestem zwolenniczką istnienia Atlantydy, ze względu na to co pisałam...brak wystarczającej ilości dowodów, by uznać jej istnienie. Mnie zwyczajnie to fascynuje.
Duk, w Kronikach Akasha jest zapisane, że ludzie prehistorycznie korzystali z siły natury, tj. energii pobudzającej życie.
Ta energia znajdowała się w zbożu, a oni potrafili ją wydobyć, polegało to na opracowaniu metody by zamienić ziarno w enegię. Jest to mozliwe, bo podobną koncepcję mają aborygeni autralijscy.
Wspominałeś o budowie piramid przez Altantów. Moim zdaniem oni sami nie, ale nauczyli lub współuczestniczyli w budowie za pomocą techniki lewitacji dźwiękowej, polegało to na tym, że grupa skoncetrowana kierowała energię fal dźwiękowych, która podnosiła ciężary lub je opuszczała. Aktualnie też potrafimy wykorzystać fale dźwiękowe do przenoszenia przedmiotów: rosyjscy uczeni ukazali to po próbach z telekinezą, gdzieś w Indiach wielki kamień tak podnoszono, a także zastosowano na pokładzie promu kosmicznego.

Energia kryształów?
One były ogromne, umieszczano na wieżach, by pozyskiwać energię słoneczną. Niektóre kryształy działały jak pole elektomagnetyczne.
Pewnie zostały pochłonięte przez ocean. Być może woda zgromadziła je w jednym miejscu i być może to jest zagadka trójkąta bermudzkiego.
Jeszcze można wspomnieć o liniach energetycznych, o mocy gwiazd.
Atlanci wykorzystywali energia jak widać pochodzącą z Ziemi i z Kosmosu (roślin, kamieni, kryształów, gwiazd).
Jak to zapisać? Ja nawet wiedząc, że tak energię się pozyskuje, to nie wiedziałabym jak namalować/zapisać. img/smilies/wink
Myślę, że w takie zjawiska trzeba przekazać praktycznie.
Jednak są przesłania, choćby w utworach Platona świadczą lub dają pole do rozważań czy przekazał zaszyfrowaną wiedzę (strach przed karą śmierci, jak to miało miejsce w przypadku Anaksagorasa, który za poglądy dobrowolnie zgodził się na wygnanie, co ochroniło go przed śmiercią). Trzeba pamiętać, że wówczas Ziemia była płaska, a Słońce kulą żelaza.
Jak skrobnę coś o UFO, to wspomnę o tym kodzie.

Pozdrawiam


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#16 2010-07-16 14:44:54

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

:hello:

soulblue napisał(a):

Nie pierwszy raz te bledy robisz img/smilies/big_smile Zawsze myslalam ze Abesnai to kobieta. 

Co do starych cyliwizacji. W Afryce jakims cudem zachowala sie wiedza o wszelkich dziwnych teoriach i historiah jakie snujemy. Czy wiecie ze Krzysztof Columb dotarl do dzikich plemion dowiedzial sie od nich jak wyglada kosmos ze ziemia jest okragla narysowano mu caly uklad planetarny a on ''uswiadomil' owe ludy ze sa w bledzie. Podobnych rzeczy est mnustwo i nadal uswiadamiamy...
Uwazam ze was to zafascynuje koniecznie wejdzcie na tego bloga:http://www.magicznerodzenstwo.ownlog.com/118---agartha---zaginiony-swiat,2010191,link.html

Nie bardzo wiem o jakich błędach mówisz, jeśli możesz, to wskaż, by uniknąć powielania.
E tam wolę zakochać się w facecie. img/smilies/wink

Tak, wspominałam nawet o tym w wyższym poście, ze Columb nie był pierwszym na owym lądzie. No właśnie, tu jest odpowiedź, dlaczego nie ma zapisków w jakiej kolwiek postaci o Atlantach. Ówczesne myślenie było inne, Ziemia była płaska i może Platon pisząc o  wielkości Atlantydy, to musiał wziąć pod uwagę ówczene poglądy panujące.
Dzięki za linka, na pewno poczytam. http://www.cosgan.de/images/more/flowers/042



Soulblue.
Ciekawą Twoją wypowiedź przeniosłam jako oddzielny topik w tym dziale, pt. Wysokorozwinięte cywilizacje.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#17 2010-07-16 17:25:12

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Czy istniała Atlantyda?

Niebieską skóre mieli kosmici. Mieli inne dna. A atlanci zostawili swój ślad i zapiski. Całą swą wiedze ukryli w egipcie. Piramida heopsa jest ich dziełem i w pobliżu ukryto zwoje pism o historii i technologi atlantydy.

Offline

 

#18 2010-07-16 19:15:44

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

Kosmici mieli/mają DNA ? - no w sumie to my też kosmitami - mieszkańcami kosmosu - jesteśmy img/smilies/wink


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#19 2010-07-16 20:50:56

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

Ja! nie nasluchales sie za duzo teori innych ludzi? Obserwuje od dawna Twoje wypowiedzi i sa fascynujace ale wydaje sie ze podajesz wszelkie uslyszane teorie jako swoje -wiem ze to cud w dzisiejszych czasach miec nietypowe spojrzenie na historie ale to tez slepe sluchanie innych ludzi tyle ze stwarzajacych nam pozory orginalnosci. Ten CZLOWIEK byl przebadany i byl to CZLOWIEK kto wie moze i z wyniku genetycznej zabawy przybyszów z innej planety tez slyszalam o tej piramidzie Heopsa i o innych rzeczach o których mówisz ale nie wiemy czy to prawda....Wierzysz we wszystko co slyszysz czy masz wiedze z  której sobie poprostu nie zdaje sprawy?




Aaa Lizawieta : Nie robisz zadnych bledów...to nie bylo do Ciebie i w dodatku napisana zartem. Poprostu Abesenai napisal rodzajnik zenski w swojej wypowiedzi i ktos mu zwwrócil na to uwage a ja napisalam ze juz nie pierwszy raz chyba robi takie bledy bo zawsze myslalam ze to kobieta...Faktycznie moznaby oddzielic watek o tym jak rozeszli sie mieszkancy starych cyliwizacji i jaki wplyw wywarli na innych kultrach...ogólnie od dawna brakowalo tu takiego dzialu jak Twój...chyba bede tu czesciej wpadac bo to czysta magia

Ostatnio edytowany przez soulblue (2010-07-16 20:56:09)


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#20 2010-07-17 16:03:33

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Czy istniała Atlantyda?

Lizawieta napisał(a):

:hello: Wam.

Duk, bardzo ciekawe i logiczne stawiasz pytanie, ale rzeczywiście do końca nie ma odpowiedzi. Z tego co wiem, wynika, że tak mogło być, ale naukowcy nie  drążą badań i sprawa jest zamknięta...czyli fikcja.
Przy pierwszym kataklizmie z racji bliskości najwięcej Atlantów osadziło się w Afryce. Tu trzeba wspomnieć o sytuacji przed kataklizmem. Atlantyda była nękana przez gigantyczne ptaki pożerające ciała ludzkie. To spowodowało zwołanie wielu zjazdów i konferencji, gdzie ludzie z różnych stron świata (z terenów obecnej Rosji, Bliskiego Wsch, Afryki Pn. Lemurii i Atlantydy) podjęli decyzję o użyciu broni chemicznej. Na Atlantydzie pojawiły się również technologie ulepszające wydobycie złota. Oni poszli w kierunku świata materialnego. Rysowały się w tymże społeczeństwie dwie grupy, ale mniejszością była grupa zwana Dzieci Prawa Jednego (to grupa zajmująca się rozwojem czystości duszy-medytacje, modlitwy).
Zmiana biegunów Ziemi nałożyła się z użyciem broni, następuje chaos; trzęsienia Ziemi, wybuchy wulkanów.

Hmm.. trochę to brzmi jak science-fiction..

olbrzymie ptaki pozerające ludzi, broń biologiczna..

gdzieś wyczytalem, że po raz pierwszy "broni chemiczno-biologicznej" użyto w średniowieczu podczas wielkiej zarazy gdzie zarażone truchło ludzkie rozrzucano po wioskach i zamkach ktorych wojska zaciężne nie były w stanie zdobyć.

po za tym te ptaki hmm..

pierwszy raz o nich słysze.. przypomina mi się mitologia i harpie oraz prehistoria i dinozaury.. nie wiem co o tym myśleć, trochę to mało prawdopodobne.. zresztą.. nigdzie indziej nie można chyba znaleźć wzmianek o 'olbrzymich ptakach ludożercach' czy innych stworach tego pokroju.. czyżby tylko atlanci się z nimi zmagali?

Nie wiem, nie wykluczam... a dlatego, ze do niedawna wierzono, że smoki to baśnie dla dzieci a przeciez jakiś już czas temu na Discovery leciał o tym dokument, że smoki na prawdę istniały!! [!!!]

"Smoki - urzeczywistniona fantazja"

doktorek znalazł w górach zamrożony, świetnie zachowany szkielet dinozaura.. stwierdził, że potrafił on latać [miał skrzydła] i potrafił ziać ogniem [miał po za płucami pęcherz w ktorym znalazł hel - palny gaz ktory dodatkowo ułatwiał latanie bo Hel jest lżejszy od powietrza atm.] oraz , że nie zginął on tysiące lat temu a stosunkowo niedawno.. stąd wysnuwa się teza, że smoki rzeczywiście istniały..



Duk, w Kronikach Akasha jest zapisane, że ludzie prehistorycznie korzystali z siły natury, tj. energii pobudzającej życie.
Ta energia znajdowała się w zbożu, a oni potrafili ją wydobyć, polegało to na opracowaniu metody by zamienić ziarno w enegię. Jest to mozliwe, bo podobną koncepcję mają aborygeni autralijscy.
Wspominałeś o budowie piramid przez Altantów. Moim zdaniem oni sami nie, ale nauczyli lub współuczestniczyli w budowie za pomocą techniki lewitacji dźwiękowej, polegało to na tym, że grupa skoncetrowana kierowała energię fal dźwiękowych, która podnosiła ciężary lub je opuszczała. Aktualnie też potrafimy wykorzystać fale dźwiękowe do przenoszenia przedmiotów: rosyjscy uczeni ukazali to po próbach z telekinezą, gdzieś w Indiach wielki kamień tak podnoszono, a także zastosowano na pokładzie promu kosmicznego.

Energia kryształów?
One były ogromne, umieszczano na wieżach, by pozyskiwać energię słoneczną. Niektóre kryształy działały jak pole elektomagnetyczne.
Pewnie zostały pochłonięte przez ocean. Być może woda zgromadziła je w jednym miejscu i być może to jest zagadka trójkąta bermudzkiego.
Jeszcze można wspomnieć o liniach energetycznych, o mocy gwiazd.
Atlanci wykorzystywali energia jak widać pochodzącą z Ziemi i z Kosmosu (roślin, kamieni, kryształów, gwiazd).
Jak to zapisać? Ja nawet wiedząc, że tak energię się pozyskuje, to nie wiedziałabym jak namalować/zapisać. img/smilies/wink
Myślę, że w takie zjawiska trzeba przekazać praktycznie.
Jednak są przesłania, choćby w utworach Platona świadczą lub dają pole do rozważań czy przekazał zaszyfrowaną wiedzę (strach przed karą śmierci, jak to miało miejsce w przypadku Anaksagorasa, który za poglądy dobrowolnie zgodził się na wygnanie, co ochroniło go przed śmiercią). Trzeba pamiętać, że wówczas Ziemia była płaska, a Słońce kulą żelaza.
Jak skrobnę coś o UFO, to wspomnę o tym kodzie.

Pozdrawiam

Hmm.. lewitacja dźwiękowa?? Brzmi bardzo futurystycznie i ciekawie ;]


ale to też może być to!

gdzieś czytałem o tajnym projekcie Trzeciej Rzeszy - die Glocke [Dzwon]

była to tajemnicza broń skonstruowana w X-labs III Rzeszy..


Wygladal on mniej wiecej tak -

http://fc02.deviantart.net/fs49/f/2009/ … zambra.jpg

[Nie wklejam zdjecia na forum bo trochę duże jest dlatego tylko link]


Czytałem o tym projekcie bardzo dużo i na forach i w innych źródłach i dowiedziałem się dwóch zasadniczych rzeczy:

-Naziści mieli najlepszych ówczesnych naukowców


-Naziści poslugiwali się pomocniczo 'magią' , okultyzmem oraz starymi staryyyymi bardzo starymi księgami ktore byly tlumaczone z dziwnego języka od dawna wymarlego i wręcz nigdzie niespotykanego tak, że tylko kilka światłych naukowców potrafiło rozszyfrowac przekaz i przetlumaczyc skrypty z zachowaniem sensu..


co do okultyzmu, nazisci pałali się czarną magią [ktoś gral w RTCW to wie xD Madame Blavatsky i te sprawy]

i mieli nadzieję, ze to pomoże im zwyciężyć

stad na dzwonie okultystyczne napisy

http://kirchentechnik.at/_img/Hist.-Glocke-von-1483-3.jpg

oczywiście nie mogło zabraknąć napisu "Gott mit uns!" - aż paradoksalnie dziwne, co nie? ;D no i jeszcze krucyfiks pod mrocznymi napisami..

ale dość o tym.


Teraz skupcie się na technologii..


Zczajcie to, tylko najpierw usiądźcie żeby nie upaść ;D :

Niemcy potrafili wytworzyć pole antygrawitacyjne!!! ;D


Tak tak.. w późniejszych latach radzieccy naukowcy przeprowadzali podobne doświadczenia z niewielkim żyroskopem, ktory osiągnawszy okreslone obroty zmniejszył swa masę a zwiekszajac obroty jeszcze bardziej potrafil on unieść się w powietrze..


a tutaj link do ciekawego artykułu na ten temat.

http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1 … 01&p=2

ogolnie wewnatrz dzwonu wirowaly przeciwbieżnie dwa dyski wypelnione rtecia oraz tajemniczym serum wytwarzajac tak silne promieniowanie, że naukowcy prowadzacy eksperymenty zaczeli umierac [promienie gamma]

a rosliny zielone natychmiastowo gnily nie wydzielając zapachu.


ponadto, do tego wszystkiego potrzebna była rtęć.. ktoś może spytać czemu rtęć??

a no.. chodzilo o jej wlasciwosci..

Dlatego też wiele U-Bootów przemycało duze ilości rtęci [alianci nie potrafili tego rozgryźć po co nazistom tyle rtęci ale dla pewnosci zatapiali dostawy]


ale po za rtęcią.. wymagana byla jeszcze jedna substancja.. tajemnicze Serum 525..

nie wiadomo co to dokladnie jest ani nie jest znany dokładny wzór chemiczny.. wszystkie te informacje naukowcy praujacy w niemieckich laboratoriach zabrali do grobu.

caly dzwon potrafil poruszac się z niezmiernie ogromną prędkoscią i zawisać w powietrzu co bylo wtedy nie do pomyslenia [nie bylo helikopterow]

ze wzgledu na wyglad niektorzy ludzie spoza kręgu X-labs ktorzy mieli szczescie ogladac go w powietrzu twierdzili, że to statek niezbudowany ludzką ręką i że to UFO

Niektorzy mówią nawet, że w Roseville rozbil się szpiegowski postnazistowski egzemplarz Dzwonu.


Do czego zmierzam..


Całą tę technologię niemcy skąd musieli wziąć..


Nie mieli oni zbyt wiele czasu na jakieś większe eksperymenty zwlaszcza na próby w powietrzu gdy trwala wojna dlatego musieli tę wiedzę skąc czerpac.. skąd?

A no z tej tajemniczej księgi.. skąd ją wzieli?? Prawdopobodnie została ona sprowadzona z Tybetu.. Nazisci mieli bardzo dobre kontakty z Tybetem..


a skąd mnisi tybetańscy mieli ową tajemniczą księgę.. ??


nie jestem do konca pewien ale wydaje mi się, ze to ma związek z atlantami i ich tajemniczą energią.. po za tym w Tybecie ta księga mogła być bezpieczna i leżeć i lezeć i leżec.. i tak bez końca.. może potomkowie atlantów jednak zabrali ze sobą swoją wiedzę zapisaną na kartach tajemniczej księgi i chcieli ją ukryć przed niepowołanymi rękoma gdzies w bezpiecznym miejscu.. Klasztor mnichow tybetanskich byl idealnym miejscem.. byl spokojny, trudnodostępny no a sami mnisi byli pokojowo nastawieni i potrafili dochowywac tajemnic swego klasztoru a gdy trzeba - bronili go!

Niemcy bardzo interesowali się mitami, legendami, mistyką okultyzmem.. szukali oni różnych pozostalosci po starych cywilizacjach.. prowadzili ekspedycje w Afryce oraz na terenie krajow srodziemnomorskich.. myślę, że interesowali się na pewno Atlantydą.. (gdzieś nawet zasłyszałem, że nazisci uwazali się za potomkow atlantow)

ponoć atlanci mieli oni pojazdy latające, które potrafily latac z dużą prędkością i nie miały silników spalinowych z oczywistych powodów.. - jeszcze wtedy nie został wynaleziony..

Die Glocke jest bardzo tejemniczym projektem.. wszystkie poszlaki całkiem bardzo pasują do Atlantów.. myślę, że to ma jakiś związek .. jak nie z atlantydą to ze starożytnym egiptem..


co o tym myslicie?

Ostatnio edytowany przez Dud3k (2010-07-18 12:15:36)

Offline

 

#21 2010-07-17 16:10:41

Abesnai
Canis dirus / Administrator
Skąd: Stąd
Zarejestrowany: 2010-05-07
Posty: 7300

Re: Czy istniała Atlantyda?

Duży ten ... dzwon img/smilies/big_smile


Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Offline

 

#22 2010-07-19 12:57:59

lapicaroda
berzerkerka
Zarejestrowany: 2010-04-06
Posty: 1886

Re: Czy istniała Atlantyda?

Poczytam temat, gdy będę mieć więcej czasu. Prawdopodobnie powtórzę coś, co ktoś powiedział wcześniej, ale wybaczcie.
.Powiem tylko do siebie- Atlantyda istniała naprawdę i nie była żadną Atlantydą. To po prostu było miejsce, gdzie cywilizacja rozwinęła się najwcześniej. Sądzę, że archeologia ma na to jakieś mętne dowody, ale gdyby je ogłosić, natychmiast trzeba by pisać całą historię dziejów ludzkości od nowa, dlatego nikt nie chce traktować tego serio.
Mogę powiedzieć od siebie że analizowałam nazwy Atlantydy w różnych językach i przekazach i wyszło mi, że we wszystkich przypadkach jest anagramem jakiejś jednej, wspólnej nazwy- tutaj to już tylko moje spekulacje, a może moja fantazja, w każdym razie litery tworzyłyby coś w rodzaju nazwy ''Alt-Lant'', czyli...patrząc na germańskie brzmienie tego, wychodzi coś w rodzaju ''stary kraj, stary świat''...
Jeszcze jedna śmiała teoria- mogłabym o Atlantydzie pisać w nieskończoność, bo to jest prawdopodobnie miejsce do którego silnie się cofałam w autoregresji. Ale nie chcę tu wyjeżdżać z jakimiś takimi osobistymi...
Bogowie ze starożytnych panteonów to zgloryfikowani władcy z dawnych lat i nikt mi nie wmówi że jest inaczej...Skoro od ich śmierci upływały stulecia, ich czyny stawały się legendarne, modlono się do nich, tak jak się modli o pomoc do zmarłych członków rodziny, potem jak do świętych, stali się w końcu bogami.Przecież nawet postać współczesna-Jan Paweł II do niedawna traktowany jako człowiek z krwi i kości, dziś jest obiektem składania modłów- są tacy którzy modlą się DO niego! Tu działał ten sam mechanizm. Przenieśmy się na chwilę na Olimp. Zwróćcie uwagę na Posejdona i jego trójząb. Nawet wg legend Atlantyda była jego siedzibą (są takie wzmianki w mitach greckich). Dla mnie ten trójząb nie jest bronią, ale rodzajem insygnia władzy, a trzy zęby, to nie zęby, a potrójna góra, która była ...godłem 'Atlantydy'', gdyż stolica, tzn lokacja gdzie położone było coś w rodzaju pałacu, leżała na trzech wzgórzach. To było u Platona, to także zachowało się w piśmie obrazkowych, znak oznaczający ''ląd'' ''stolica'' czy tym podobne, składa się akurat z trzech górek.
Morze Sargassowe jest pokryte gęstym mułem. Jakby zapadła się tam duża połać lądu.
Poza tym, patrząc na dziwne architektoniczne korelacje między piramidami na dwóch różnych kontynentach, zamiast snuć teorie o nieznanych wędrówkach ludu- czy nie łatwiej przyjąć, że istniał jakiś pomost łączący te dwa lądy?
Atlantydy nie trzeba szukać, ruiny są wciąż pod wodą, naukowcy nawet wiedzą dokładnie gdzie, ale badania są niezbyt intensywne z wielu powodów- od głębokości na której to leży [wykryto je za pomocą echolokacji] po konieczność przewrócenia do góry nogami całej historii świata..

Offline

 

#23 2010-07-20 12:00:09

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Dzień dobry WSzystkim.

Ja?! napisał(a):

Niebieską skóre mieli kosmici. Mieli inne dna. A atlanci zostawili swój ślad i zapiski. Całą swą wiedze ukryli w egipcie. Piramida heopsa jest ich dziełem i w pobliżu ukryto zwoje pism o historii i technologi atlantydy.

Kosmici mają różny wygląd. O tym jak również porwaniach przez nich zapraszam do dyskusji na topiku o UFO.
Takie są domniemywania lecz nikt nie znalazł  żadnych pism Atlantów w Egipcie, jeśli masz jakieś informacje, to zapraszam gorąco do utworzenia tematu o  tajemnicy piramid. img/smilies/smile

Pozdrawiam.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#24 2010-07-20 12:14:20

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Dud3k napisał(a):

...Die Glocke jest bardzo tejemniczym projektem.. wszystkie poszlaki całkiem bardzo pasują do Atlantów.. myślę, że to ma jakiś związek .. jak nie z atlantydą to ze starożytnym egiptem.. co o tym myslicie?

:hejo:

Magia, okultyzm to zajęcie elit.
Nie umiem się ustosunkować się do tej części wątku, a chciałam.
Myślałam, że znajdę więcej czasu by poczytać szerzej o tym co piszesz, ale jakoś nigdy go dość, a tu stoję z odpowiedzą i wygląda nieładnie, a tak nie wypada. Sorkacz wielki.
Fajnie, że podajesz linki, bo faktyczność zajmuje wiele przestrzeni i mnie osobiście rozprasza, ale nie znaczy bym cokolwiek sugerowała, piszę tylko o swych odczuciach.
Co i jak z Niemcami było, wiem tyle co napisałeś i co podałeś w linku, wielkie dzięki.
Jednak zbieg okoliczności, a może prawda potwierdza co napisałeś, że Niemcy mogli korzystać z ksiąg wschodu, bo w eposach Ramajana i Mahabharata opisano wojnę z użyciem broni atomowej oraz jej straszne skutki, dowodem są odnalezione w ruinach starożytnych hinduskich miast szkielety, które cały czas były radioaktywne, wybuchy miały miejsce w dolinie Eufratu. Może istniały też inne księgi, które na polecenia Hitlera zostały skradzione/skopiowane.
Sitchin z tabliczek sumeryjskich wyczytał, że 2023 r. p.Chr. istoty pozaziemskie spowodowały wybuchy na płw. Synaj (może to biblijna Sodoma i Gomora) natomiast Atlanci do przemieszczania rzadko używali pojazdów, bowiem przemieszczali się siłą woli, budowali dyski lewitacyjne, takie dyski dźwiękowe odkryli archeolodzy na terenie Ameryki Pd.
Statki bez żagli, tak nazywali Indianie Hopi pojazdy poruszające się w przestworzach, o takich statkach są też informacje w podaniach celtyckich i irandzkich. O latających statkach, którymi przylatywali bogowie na ziemię zapisano w tekstach sanskryckich  Bhagawata Purana i Mahabharata. Cayce zauważył zbieżność wyglądu statków do opisanych w Księdze Ezechiela. Napęd był energią kryształów, a "samolotami" poruszały i sterowały silne promienie słoneczne wytwarzane na Atlantydzie za pomocą energi słonecznej.
Atlanci pokonali grawitację i podróżowali jak chcieli.
Współcześnie również ją pokonał Grebiennikow.
http://members.multimania.co.uk/sondyuf … nikow.html
On na Latajle pokanał jakiś odc. na Syberii, nota bene jest obecnie na czarnej liście Putina.

Może jest Wam znana ciekawostka, że Noe był emigrantem Z Atlantydy.

Pozdrawiam.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#25 2010-07-20 13:43:51

Dud3k
zaaklimatyzowany
Zarejestrowany: 2010-02-20
Posty: 359

Re: Czy istniała Atlantyda?

Noe był z atlantydy?? ;D skąd wiesz? img/smilies/wink)


co do tego Grebiennikowa to jakos malo przekonywujące, żeby on latał na tym kawałku deski z kierownicą od hulajnogi.. niby lecial wysoko [namalowal obrazy ze swojego punktu widzenia gdy byl w powietrzu] no i wydaje mi się, że spadł by z tego czegoś.. raz, że to małe, wystarczyłby jakis wiatr i by spadł a dwa, że nie wiadomo jak tym sterowac zeby sie nie wywalić..

ciezka sprawa..


a co do postow to postaram się bardziej skondensowac ;D


lapi bardzo podoba mi się Twoja koncepcja z tym "starym lądem"

Ale myślę, ze gdyby naukowcy wiedzieli gdzie szukac atlantydy to by zaraz ją wykopali.. mniej by sie martwili przewrotem w historii swiata a bardziej tym jak ciężkie będą ich sakiewki po ogloszeniu takiego znaleziska..

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo