Ogłoszenie

MĘDRZEC POTRAFI UCZYĆ SIĘ NAWET OD GŁUPCA. GŁUPIEC NIE UCZY SIĘ NIGDY


"Zapalcie swoje świece dobra i mądrości i zarażajcie innych tym, co jest najważniejsze."
Krzysztof K.

#51 2011-01-13 20:13:15

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

O rany....spieszylam sie bardzo i się pomyliłam..ropzm,awialam w tym watku z Andrą i Lizawieta i nawet nie zwrucilam uwagi ze Arya...to ktos inny spojrzalam na pierwsza litere i odruchowo uznalam ze to Andra.

Tak wiec jesli moj komputer mimo zawieszenia się nie anulowal polecenia to dostalas odpowiedz do Arya...nie chce mi sie jej wysylac jeszcze raz ale sadze ze cyliwizacje sie nawarstwiaja ze kataklizmow bylo wiele i ludzie ktorzy cos takiego przetrwaja zaczynaja od poczatku....nie da sie wprost opisac uczucia jakie towazyszy czlowiekowi gdy widzi cos lub kogos z poprzedniego wcielenia jesli zycie to mialo glebokie znaczenie nie moge nikogo przekonywac ze to nie jest fantazja jesli ktos to przezyl nie ma zadnych watpliwosci...ja boje sie bardzo wody i wysokosci lubie egzotyczne owoce mimo ze w dziecinstwie mi ich nie dawano ogolnie nienawidze polskiej kuchni muzyke tagze wole orientalna...ale jako dziecko rysowalam rozne miejsca i opowiadalam matce swoje sny. Mowilam czesto ze zylam w jakims miejscu i opowiadalam o swojej rodzinie nie wiem czy to byla kwestia bajek dla dzieci ale nie wiedzialam co to reinkarnacja ....moja historia z bratnia dusza jest tak niesamowita ze moglabym ja zamiescic w niedowiary ale nie napisze jej tu nie chce robic za franka najwazniejsze ze ja mam

Ostatnio edytowany przez soulblue (2011-01-13 20:24:16)


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#52 2011-01-13 23:38:04

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Nie mam takich doznań o jakich wspominacie...melodia mnie wycisza...działa inaczej niż na Was.
Chcę powiedzieć, że bardzo mnie to interesuje, zbierałam informacje o Atlantydzie...dowody są we wcześniejszych postach.
Teraz chcę nadmienić, pod jakim wrażeniem byłam, gdy czytałam o badaniach prof. Lenza o wizjach reinkarnacyjnych a także  podczas regresji hipnotycznych osób jakie się poddały i co doznały. O spotkaniu bratnich dusz i wymiania uwag nt. bytności w Atlantydzie...należy zaznaczyć, że Ci ludzie byli w pełnej świadomości.
Piszcie dziewuszki, bo to ciekawe.
Ja miałam kontakty z energiami, ale gdzieś już o tym pisałam.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#53 2011-01-14 01:57:40

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

Dziewuszki...  Haa...
Liza, ale mozesz raz jeszcze, moze dolozymy jakis fragmencik tej ukladanki
Natalio, lesna konwalio- komentarz wpisze jutro, na razie chlone lesna cisze

 

#54 2011-01-14 19:25:28

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Andra napisał(a):

Dziewuszki...  Haa...
Liza, ale mozesz raz jeszcze, moze dolozymy jakis fragmencik tej ukladanki
Natalio, lesna konwalio- komentarz wpisze jutro, na razie chlone lesna cisze

A co nie dziewuszki?...No nie mów, że chłopaszki...żarcik. :zozol1:
Nie wiem czy chodzi o powtórkę informacji o istnieniu Atlantydy, czy chodzi o wypowiedzi ludzi podczas wizji i seansów, to czuli, co widzieli będąc Atlantydami.
Chętnie zrealizuję o co prosisz. :taniec:


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#55 2011-01-14 19:29:10

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

soulblue napisał(a):

....moja historia z bratnia dusza jest tak niesamowita ze moglabym ja zamiescic w niedowiary ale nie napisze jej tu nie chce robic za franka najwazniejsze ze ja mam

Bardzo chciałbym ją poznać...ja tez mogę opowiedzieć kilka spotkań i nie wiem jak to nazwać i jak to zrozumieć...sen czy jawa.
Może się odważę i zapiszę w jakimś wątku.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#56 2011-01-14 19:32:29

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

Niedlugo wracam do domu w ktorym kiedys mieszkalam na jakis czas tam znowu czuje sie ta ''driada'' i gdy zyjac tutaj w srodku Sopotu mysle ze zatracilam juz ta tworcza czastke ze wole sie bawic byc sargastyczna albo spotykac sie z ludzmi to gdy tylko tam stane czuje ta energie widze mgle ktora okala wszystko do okola powietrze roznosi zapach drzew a potem wchlaniam to wszystko tak silnie przenika moja dusze i cialo ze uklada sie w mojej glowie jak melodia jak polaczenie z historia dawnych czasow i jezykiem natury jezykiem zablakanych dusz i jezykiem boga...wtedy slowa same wyplywaja ze mnie i wiem ze to jest swiatynia mojej tworczosci takie miejsce jest w kamiennym potoku xd i wtedy pewnie cos napisze jescze na tym blogu o ktorym wspominasz ''lesna konwalia''-img/smilies/wink heh 
Lizi pisz i opowiadaj sadze ze w tym temacie wszystkich to zainteresuje.

Ostatnio edytowany przez soulblue (2011-01-14 19:35:22)


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#57 2011-01-14 19:36:40

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

Co sadzicie o watku z cytatami z forum czasem ktos napisze cos tak madrego cos tak tworczego lub tak smiesznego ze az szkoda ze to potem przepadnie w natloku innych postow....moze wyodrebnic taki spis z autorami...?


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#58 2011-01-14 21:57:17

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

soulblue napisał(a):

Co sadzicie o watku z cytatami z forum czasem ktos napisze cos tak madrego cos tak tworczego lub tak smiesznego ze az szkoda ze to potem przepadnie w natloku innych postow....moze wyodrebnic taki spis z autorami...?

Fajna myśl...gdzieś na jakimś forum czytałam wątek: Perełki forumowe...uchachałam się niesamowicie.
Ja się zmobilizuję napiszę, ale jest trochę takich sytuacji, że bardzo wiem jak to ująć, ale pomyslę.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#59 2011-01-14 23:36:44

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

Juz jest dzial filozofia...


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#60 2011-01-15 06:02:47

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

Wiesz Soul, ja mam tak nad morzem; i zawsze tam przychodza do mnie slowa,,kosciol moj widze ogromny"...

Swietny pomysl z perelkami, Liza

 

#61 2011-01-15 11:27:44

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Byłam czytałam soul...musisz ogłosić, gdzies by ludzie tam wpisywali, to co ich zdaniem fajne.

Ale wracając do Atlantydy.
Może za bardzo jestem wrażliwa, ale kiedy czytałam o wizjach Atlantydów podczas kataklizu...ten popłoch...ten ogień, to jakbym ich opowieści az nimi przeżywała.

Ale ja mam inne obrazy w pamięci...one z Atlantydą nie są związane.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#62 2011-01-15 12:46:46

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

Mnie sie tez ogien nie widzi, wiesz Liza, ci ktorzy przeniesli wiedze, wyplyneli wczesniej. Przed katastrofa...
Bardzo ostrozna jestem wobec takich relacji, z reguly unikam czytania, bardzo latwo jest sie zasugerowac, a pozniej juz umysl tworzy swoje bajki.

 

#63 2011-01-15 12:56:56

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

Moze jeszcze nie pamietam wszystkiego?
Najwyrazniej rysuje mi sie scena na nadbrzezu, pospiech, ale nie poploch, pozny wieczor, moze noc, lodzie, ja-mloda dziewczyna w bialej prostej sukni, i to dziecko, nie moje, ale bedace dotychczas pod moja opieka, a nie rozumiejace dlaczego musimy sie rozdzielic..
Ja tez tego-teraz-nie pamietam, ale wyladowalam w Egipcie. Wiesz Liz, dla mnie jest to wspomnienie bardzio realne , wiem ze to zdarzylo sie. Pewnie z czasem powroci pamiec reszty, nic na sile.Znow kogos spotkam i przypomne sobie...to blysk pamieci , to widzi sie, poza rozumem, prawda?

 

#64 2011-01-15 14:34:48

Aryamanesh
adept
Zarejestrowany: 2010-03-19
Posty: 94

Re: Czy istniała Atlantyda?

Dla osób pamiętających pobyt na Atlantydzie: czy pamiętacie jakim językiem tam mówiono ? Czy mówiono tam w języku o strukturze trójspółgłoskowej ?

Mnie nasunęło się pewne skojarzenie związane z ekspansją języków afro-azjatyckich. Otóż ekspansja ta następowała z Afryki Północnej, prawdopodobnie z terenów Atlasu. Semici przybyli na Półwysep Arabski mniej więcej w czasie pierwszych fal ekspansji indoeuropejskiej w Europie. Język staroegipski być może był ogniwem przejściowym pomiędzy językami semickimi a berberyjskimi, trochę bardziej jednak w stronę tych pierwszych. Być może najbliższym językiem dla staroegipskiego był język minojski z Krety, pisany pismem linearnym A, który mógł zostać przyniesiony na Kretę wraz z migracją morską z terenu obecnej Trypolitanii w Libii.
Pewne ślady wskazują też na istnienie języków semitopodobnych w Europie Zachodniej, zanim jeszcze zaginęły w falach indoeuropeizacji, spowodowanej przez dialekty Ariów przybywających do Europy z obszarów stepowych między Europą i Azją. Ale mniejsza o to, chodzi mi tutaj o zachodnie pochodzenie języków semickich.
Na obecność języków semitopodobnych może też wskazywać obecność w dzisiejszej Europie Zachodniej antropologicznego typu atlantycko-śródziemnomorskiego, pochodzącego z obszarów Syrii, a spokrewnionego m.in. z typami nordyckimi (nordycki prototyp pochodził z Iranu, na co wskazuje jego silne podobieństwo z typem irano-afgańskim).


Nieokrzesany barbarzyńca.
Bo w życiu trzeba mieć twarde łokcie i mocny język.

Offline

 

#65 2011-01-15 21:12:58

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Nie mam informacji jakim jezykiem się posługiwali, ale język atlantydzki podobno stał się językiem uniwersalnym, ponieważ wyparł inne języki.
Być może kiedy wybudowano Wieżę Babel, o czym wspomina Biblia, gdzie odnotowano, że mieszkańcy całej ziemi mieli jednakową mowę.
W księdze Majów odnotowano, że zanim zmieszkali półkulę zachodnią używali jednego języka.
To o czym wspominasz Ary o śladach języka nostratyckiego, to niektórzy lingwiści uważają, że z niego powstały grupy językowe funkcjonujące do dziś.
Przykładem może być grupa Basków żyjących w izolacji posługująca się językiem wywodzącym się z atlantydzkiego.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#66 2011-01-15 21:22:17

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Andra napisał(a):

Moze jeszcze nie pamietam wszystkiego?
Najwyrazniej rysuje mi sie scena na nadbrzezu, pospiech, ale nie poploch, pozny wieczor, moze noc, lodzie, ja-mloda dziewczyna w bialej prostej sukni, i to dziecko, nie moje, ale bedace dotychczas pod moja opieka, a nie rozumiejace dlaczego musimy sie rozdzielic..
Ja tez tego-teraz-nie pamietam, ale wyladowalam w Egipcie. Wiesz Liz, dla mnie jest to wspomnienie bardzio realne , wiem ze to zdarzylo sie. Pewnie z czasem powroci pamiec reszty, nic na sile.Znow kogos spotkam i przypomne sobie...to blysk pamieci , to widzi sie, poza rozumem, prawda?

Wspominasz o Egipcie...tu mam statyczny obraz.
Nie umiem powiedzieć skąd tam się wzięłam...nie wiem, że to Egipt.
Stoję boso na piasku, nie wiem czy to piasek pystynny, czy plażowy.
Wiem, że jestem ubrana na biało w luźną tunikę...mam czarne proste włosy sięgające do brody, grzywka opada na czoło.
W koło piasek...pokazuje się jako obraz migocący niczym światło żółte na skrzyzowaniu...sfinks...dlatego kojarzę z Egiptem.
Wiem, że jestem kapłanką, ale nie wiem dlaczego tu się znalazłam...czy mnie wygnano, czy uciekałam.
Ten obraz funkcjonuje od dawna i łączę go z moim drugim wcieleniem.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#67 2011-01-15 21:26:18

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Czy istniała Atlantyda?

Istniała ale były jakby dwie. Jedna na oceanie między europą a ameryką, czasem tam lecąc samolotem można zobaczyć złotą piramide pod powierzchnią wody o ile się do niej już amerykanie nie dobrali. Druga atlantyda była na morzu śródziemnym. Cieśnina gibraltaru była wyżej niż obecnie i ocean nie miał dostępu. Ale też ocean był płytszy. Około 10 tys lat temu wzrósł poziom oceanów o kilkanaście albo i kilkadziesiąt metrów i wody zalały tą drugą atlantyde tworząc morze śródziemne, z niej ewakuacja była na włochy grecje egipt i kraje byłej jugosławii. Wody podnosiły się powoli więc czasu było dużo by się większość uratowała. Mniej szczęścia miała ta atlantyda na oceanie bo tam chyba doszło do jakiejś katastrofy niekoniecznie naturalnej. Pewnie rodzi się pytanie skąd tyle wody się nagle wzięło. To był deszcz trwający wiele dni i nocy padający na całej ziemi bez przerwy. Deszcz nie pochodził z ziemi ale z marsa. Obiekt o dużej sile magnetycznej 2 razy większy od marsa przeleciał zbyt blisko planety i wyssał atmosfere i oceany z marsa. Ziemia jakiś czas później przeleciała przez pas zamarzniętej wody w przestrzeni i mniej więcej przez 40 dni zbierała tą wode z przestrzeni i tarcie zamieniało ją w pare tworząc deszcze.

Offline

 

#68 2011-01-15 23:53:53

Aryamanesh
adept
Zarejestrowany: 2010-03-19
Posty: 94

Re: Czy istniała Atlantyda?

Ładna opowieść, Ja?!, iście godna wykorzystania w jakiejś powieści fantasy (może nawet polecę ten motyw znajomemu, który akurat szuka natchnienia).

Lizawieta napisał(a):

To o czym wspominasz Ary o śladach języka nostratyckiego, to niektórzy lingwiści uważają, że z niego powstały grupy językowe funkcjonujące do dziś.
Przykładem może być grupa Basków żyjących w izolacji posługująca się językiem wywodzącym się z atlantydzkiego.

Lizawieto, miałem tutaj na myśli analogię: cywilizująca ekspansja Atlantydy w rejon śródziemnomorski postępująca od strony zachodniej, oraz ekspansja tajemniczej cywilizacji megalitycznej, być może powiązanej w jakimś stopniu z językami semickmi i/bądź semitopodobnymi. Najstarsze ślady tej cywilizacji w tymże rejonie pochodzą z obszarów Atlasu, a być może także z Lewantu. Niewątpliwie nosiciele europejskich kultur megalitycznych reprezentowali typ atlantycko-śródziemnomorski, zachowany po dziś na terenach dawnego ich zasięgu.
Może językiem Atlantydy był język proto-afro-azjatycki ? Można skłonić się ku takiej hipotezie zważając na bardzo liczne zbieżności leksykalne pomiędzy językami semickimi i egipskim a nahutlem, keczua czy araukańskim. Co ciekawe współcześni Grecy wykazują pzeważnie genetyczne pochodzenie afro-azjatyckie.
Język irlandzki bardzo przypomina swoją strukturą języki afro-azjatyckie, co może potwierdzać hipotezę atlanto-semityczną. Natomiast języki celtyckie i germańskie wykazują zdumiewający ogrom wyrazów mających swe odpowiedniki semantyczno-fonetyczne np. w języku arabskim lub akadyjskim (np. ang. horse 'koń' - arab. farasu 'koń', etc.).
Być może językiem semitopodobnym był język Iberów ze współczesnej Hiszpanii.
Natomiast jeśli chodzi o baskijski, to jego prototyp używany był najwyraźniej w całej Europie Środkowej aż do południowej Francji (a może jeszcze dalej), co może świadczyć, iż być może został wytworzony przez lud kultury kromaniońskiej lub oryniackiej (wielka ekspansja z Pirenejów w kierunku północnej Rosji i Atlasu około 9 tysięcy lat temu). Najczęściej baskijski bywa wiązany z językami północnego Kaukazu.
A co do istnienia fyli nostratyckiej, to nie jest to czymś pewnym, ponieważ obok podobieństw pomiędzy jednymi grupami istnieją też wielkie różnice między drugimi, np. turkijskie pasują do mongolskich, mongolskie pasują do tunguskich, ale turkijskie i tunguskie nie pasują do siebie, wobec czego rodzina ałtajska może okazać się ligą językową, w której podobieństwa nie są efektami ich dziedziczenia po wspólnym prajęzyku, lecz przechodzenia innowacji z jednej grupy do drugiej, tj. stopniowego upodabniania się wskutek ścisłych kontaktów pomiędzy ich użytkownikami (jak np. proces slawizacyjny języka rumuńskiego w średniowieczu). Jedynie język praindoeuropejski zdaje się być pochodną mieszania się prastarych dialektów uralskich z północnokaukaskimi, ale to też jest hipoteza.


Nieokrzesany barbarzyńca.
Bo w życiu trzeba mieć twarde łokcie i mocny język.

Offline

 

#69 2011-01-16 00:56:10

Lizawieta
przyboczny
Zarejestrowany: 2010-06-22
Posty: 4484

Re: Czy istniała Atlantyda?

Ary...niezwykle ciekawe co piszesz i przyznam, że jest to dla mnie nowością, wszak to nie było nigdy przedmiotem moich zainteresowań.
Czytając o Atlantydzie zapamiętałam, że język Basków (pn. Hiszpania w Pirenejach grupa wyizolowana) jest językiem jedynym w swoim rodzaaju, a oni sami twierdzą, że są potomkami Atlantydów.
Jako przykład podane było dosłowne tłumaczenie słowa "nóż", co oznaczało: "kamień, który kroi".
Wynikałoby, że język sięga korzeniami epoki kamiennej.

A w ogóle trudno mówić o języku, gdy są bardzo nikłe dowody na istnienie Atlantydy.
Łatwiej możnaby snuć hipotezy ad. symboli czyli języka pisanego, wszak znaki mogli przenieść do innych krajów, one mogły nabrać znaczenie uniwersalnego.


Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą  same. -Phil Bosmans-

Offline

 

#70 2011-01-16 06:41:31

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

Tak Liza, rozumiem Cie, to wspomnienie przypomina klisze filmu, zatrzymana na jednym kadrze, prawda?Wiesz, mieszkam na teranach nalezacych do dawnej Trypolitanii, skad to uczucie niemal powrotu do domu? Fakt-przypomnialam sobie Atlantyde dopiero tutaj, nad tym morzem, Egiptu nie pamietam, choc wiem ze tam wyladowalam po exodusie atlantydzkim. Zastanawiam sie dlaczego tak zle znosze pobyt w miejscach pozostalych po kulturze rzymskiej, mysle o zabytkowych ruinach, tuz obok mnie znajduje sie kompleks Leptis Magna... odchorowuje kazda bytnosc tam, mam wrazenie ze wspomnienia usiluja wydostac sie na swiatlo dzienne...stad ambiwalentnie-przemozne uczucie powrotu z jednoczesna checia natychmiastowej ucieczki. Mialas kiedykolwiek cos podobnego?
Uzupelnie jeszcze to co powiedzial Ja-masz racje, to nie byla katastrofa naturalna. Raczej spowodowana dopuszczeniem ludzi do wiedzy. I -uprzedzam-nie wiem skad to wiem, ale wiem.Bylam, widzialam, pamietam.

 

#71 2011-01-16 10:45:06

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

I tu Adra zachaczasz o uczucie ktore towazyszy mi od wczesnego dziecinstwa...strach przed ludzka technologia ...strach niemal paniczny jagbym podswiadomie czula do czego moglaona doprowadzic....jednak tak jak mowilam nie mam wspomnien atlantydy poza strachem pred woda i poczuciem ze zylam w swiecie w ktorem moje zdolnosci byly jagby wolne i nieograniczone czuje sie troche jagbym to z siebie wypierala ale nie wiem czemu.  Nie udzielalam sie wiec wczesniej na ten temat, teraz widze ze poruszacie jednak temat Egiptu i to jest wlasnie to co mnie interesuje. Wcielenie jakie czuje to dawna Turcja lub Babilon ale to byl jeszcze dosc prymitywny stan swiadomosci dopiero Egipt daje mi ogromna ilosc przeblysków....ale nie moge powiedziec ze mam 100% pewnosci jesli chodzi o XIX w czytalam swoja ksiazke ktora wtedy napisalam (moge zabrzmiec dosc dziwnie wiem o tym) ale czytajac ja wiedzialam co bedzie dalej caly czas wiedzialam i potem czytalam dokladnie to ..widzialam tez portret milosci autorki...to dokladnie ten typ urody ktory pociaga mnie najsilniej u pci przeciwnej jej dusza byla niezwykle podobna do mojej jej slowa analogie zycia i zainteresowania ktore teraz wzbogacily sie o nowe....Jedna rzecz jest jednak dosyc dolujaca ze jesli czujesz ze mialas duza wykraczajaca poza zwykle myslenie i stara wiedze i nagle rodzisz sie w czasach i okolicznosciach ktore nie pozwalaja ci na taki stopien swiadomosci po czasie ona staje sie bardzo przytloczona i niewyrazna.....wrecz jest gleboko zakopana czastka. Mnie odzuca sredniowiecze ale nie to wczesne bo nie bylo jeszcze tak ciemne raczej romantyczne i pelne ''magi'' Wciaz mam jednak poczucie ze zginelam mlodo gdy bylam wlasnie w Egipcie...chyba nie mialam mezczyzny i wszystko co robilam przepelniala jakas taka specyficzna mistyczna gracja....Gdy mialam 3 lata moja najwieksza fascynacja byl kosmos bez przerwy o tym mowilam pytania jakie zadawalam o niesmiertelnosci i o tym czym jest wiecznosc byly chyba przedwczesne jak na 4 rok zycia dopiero potem przywyklam do normalnosci ktorej poczucie w sobie nosze i o tyle o ile orginalnosc ma mozliwosc integracji z nią to  o tyle to co pisze chyba dla niewtajemniczonych nadaje sie to szpitala psychiatrycznego.

Ostatnio edytowany przez soulblue (2011-01-16 10:50:52)


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#72 2011-01-16 12:33:58

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Czy istniała Atlantyda?

Soulblue - Czemu masz takie myśli że to co piszesz inni odbiorą jako chorobe umysłu ? Zamknięto Cię kiedyś w domu psychiatrycznym lub uznano za wariata i wykluczono z społeczności ? W życiu nie chodzi o rozwój technologii ale o rozwój własny. Na atlantydzie zapomniano o własnym rozwoju i głównie dlatego wiedza stała się przyczyną upadku. Więc nie powinien być strach przed technologią ale przed niskim rozwojem duchowym społeczeństwa. Dla głupiego nawet nóż będzie zagrożeniem. A cywilizacja o tak dużej technologii jak atlantyda aż się prosiła o zagładę głównie z powodu zbrojeń i niebezpiecznych technolgii w nieodpowiedzialnych rękach. Teraz mamy też podobną sytuacje, pewnie wiesz że mamy broń atomową a to tylko część technologii, reszta jest ukryta przed ogółem. Jak dla mnie to teraz mamy atlantyde na całej ziemi. Skutki głupoty ludzkiej stają się niebezpieczne dla życia na całej ziemi. Człowiek lubi wygode a wygoda tworzy cywilizacje. Część atlantów ze strachu przed rozwojem technologii postanowiła żyć jak indianie tylko w jedności z naturą. Język indian ameryki północnej był w sporej części językiem atlantów z oceanu. Mieli oni najbliżej do ameryki północnej a strach przed technologią uczynił z nich lud koczowniczy jakby byli ciągle na walizkach gotowi zawsze do opuszczenia miejsca zagrożenia. Eskimosi też mają coś wspólnego z atlantydą i też mają niechęć do tworzenia technologi. Im więcej ludzi tym większa potrzeba tworzenia technologi by nie niszczyć środowiska naturalnego tworząc pustynie ale czasem technologia powoduje tworzenie pustyń. Wszystkie pustynie na ziemi są dziełem człowieka, część z nich to dzieło broni masowego rażenia. Na atlantydzie podobno byłem odpowiedzialnym za technologie militarną coś w rodzaju rakiet zdolnych pokonywać wiele tysięcy kilometrów. Polityka atlantydy była jak teraz usa

Offline

 

#73 2011-01-16 13:27:49

soulblue
przyboczny
Skąd: Gliwice/Gdansk
Zarejestrowany: 2010-06-17
Posty: 1261

Re: Czy istniała Atlantyda?

Bo nie separuje sie od zycia mam normalnych przyjaciol, chlopaka i widzisz na ulicy fajna ladna dziewczyne rozmawiasz z nia ma pocz chymoru a potem okazuje się ze w wolnym czasie pisze jak to byla kaplanka albo jaki swiat widzi chodzac po lesie...i co myslisz? No moze akurat nie ty ale wedlug standardu nie brzmi to zbyt przecietnie. Sama nie wiem co myslec gdy ktos pisze ze byl odpowiedzialny za technologię militarną na atlantydzie...musze sie przyzwyczaic....................a jesli moge spytac  z kąd wiesz ze byles za nia odpowiedzialny lub na jakiej podstawie przypuszczasz? Jesli to co czuje byloby prawda a nie imaginacja to popralabym to co napisales jesli mialabym to okreslic tak jak widzi to moja dusza choc nie wiem czy prawdziwie to widze to tak:


Atlanci mieli konntakt z wyzszymi cyliwizacjami odkryli ze bogowie to poprostu kosmici i opanowaliogromna wiedze w pewnym momencie stali sie dla swych ''stworcow'' niebezpieczni zaczeli ta wiedze zle wykorzystywac i jednoczesnie chcieli siee uniezaleznic od tych istot ktorych stosunek do nas byl forma wyzysku np w Egipcie. Czuje ze powstal z tego rodzaj wojny jedni chcieli isc w kieruku duchowosci i moralnosci drudzy ja odzucali dla techniki...czuje jagbysmy stworzyli wlasnie odizolowane spolecznosci gdzie porozumiewalismy sie telepatycznie i ogolnie praktykowalismy wiele rzeczy za ktorymi tesknie. Niestety zostalismy za to ukarani nie wiem juz dokladnie jak i czemu wiem ze mialam jeszcze cos wspolnego z woda i Egiptem ale nie wiem czy Egipt nie byl poprostu kolejnym wcieleniem....pierwszy raz trak opisalam to co mi sie sni i co odczuwam ale nie twierdze ze tak bylo...


Jeśli masz dwa instrumenty w jednym pokoju i na jednym z nich zagrasz nutę C, to struna tego samego dźwięku zacznie drżeć również w drugim fortepianie. U ludzi jest całkiem podobnie.
COŚ O MNIE: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=344170#p344170
http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?pid=41806#p41806
https://www.facebook.com/rupieciarniagn … mp;fref=ts

Offline

 

#74 2011-01-16 16:18:30

Ja?!
Moderator
Skąd: małopolska
Zarejestrowany: 2010-05-23
Posty: 8321

Re: Czy istniała Atlantyda?

Ale ja twierdze że tak było jak piszesz. To jedna z wielu części prawdy o historii atlantydy. Atlanci byli potomkami w linii prostej Bogów czyli kosmitów stwórców ludzkości. Byli też długowieczni i też mieli duże ego ale wychowane w kierunku silnie mentalnym. Serca mieli mało. Zimne mentalne potwory tak można opisać niektórych. A pisałem podobno bo tak mnie pamiętają inni. Ja z kolei pamiętam się jako jednego z tych kosmitów którzy mieli władze nad ziemią. I ciesze się że jesteś normalna i można pogadać o naszej przeszłości. Dla mnie jest to objaw normalności a nie normalne jest wyśmiewanie się z czegoś co się nie rozumie i nie zna.

Offline

 

#75 2011-10-27 10:12:21

Andra
Gość

Re: Czy istniała Atlantyda?

wiesz, sadze ze ,,przypominamy'' sobie te fragmenty dawnego zycia ktore byly wazne dla budzenia sie naszej swiadomosci, sa wazne obecnie? Porownalabym swiadomosc do scisnietej gabki, w miare nasiakania pamiecia zycia, doswiadczania zycia- rozkurcza sie, wypelnia.
Pamietam gdy nagle, niespodziewanie przywedrowalo do mnie imie anubis...nie znalam go wczesniej, nie wiedzialam kogo symbolizuje,
bylam nim, nia? Cholera wie, to imie wrocilo do mnie gdy uswiadomilam sobie ze zawsze gdy ktos umieral na moim oddziale- bylam przy nim, pomagalam odejsc, chocby trzymajac za reke...pamietam ze gdy zauwazylam ze jestem przy umierajacych ludziach, poczulam sie niekomfortowo, nie wiedzialam skad to plynie. I wowczas powrocilo to imie, doslownie uslyszalam je. I rownoczesnie uswiadomilam sobie ze po prostu pomagam tym ktorzy umieraja przejsc na tamta strone, 
Ja, z Atlandtydy pamietam siebie- mloda dziewczyna, potomkinie  ,,kosmitow'', majaca pod opieka grupe dzieci....dzieci ktore mialy przejac czesc  kosmicznej wiedzy. A pozniej ucieczka, w nocy...

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo